reklama

Aktualności - Bielsk Podlaski
02 kwietnia 2017 19:15

Sesja rady powiatu Bielsk Podlaski - 13 milionów rocznie na drogi

23 marca odbyła się XXI sesja rady powiatu Bielsk Podlaski. Podczas obrad, zgodnie z porządkiem podjęto uchwały:

- w sprawie dostosowania szkół ponadgimnazjalnych i specjalnych do nowego ustroju szkolnego;

- w sprawie udzielenia pomocy finansowej gminie Brańsk na realizację inwestycji drogowej – przebudowę dwóch dróg gminnych: w miejscowości Olędzkie oraz drogi Pietraszki – Pruszanka Stara;

- w sprawie zmian w budżecie powiatu bielskiego na 2017 rok;

- w sprawie zmiany uchwały rady powiatu z 21 grudnia 2016 roku odnośnie uchwalenia wieloletniej prognozy finansowej na lata 2017 – 2022.

Oprócz uchwał radni skupili się na temacie dróg. Radny Jagiełło wnioskował o modernizację drogi Bielsk – Strabla, jako kluczowej dla powiatu. Radny Bałło z kolei upominał się o realizację obiecanej inwestycji na drodze Bielsk – Orla.

Starosta Jacek Snarski w odpowiedzi przypomniał, że budżet jest bardzo proinwestycyjny, ale z uwagi na wysokie koszty inwestycji drogowych należy przede wszystkim skupić się na tych drogach, które można modernizować z pomocą środków zewnętrznych.

- Nie znajdziecie państwo bardziej proinwestycyjnego budżetu niż nasz. Ok. 30% dochodów przeznaczamy na inwestycje, ale z racji ich różnorodności nie możemy się skupić tylko na drogach. Rocznie wydajemy na drogi 12-13 mln zł - to bardzo dużo. Musimy patrzeć na tą dziedzinę całościowo. Wszystkie drogi są ważne, dlatego szukamy środków w funduszu powodziowym, regionalnym programie operacyjnym czy funduszu przebudowy dróg lokalnych w partnerstwie z gminami. Jeśli chodzi o drogę do Strabli, to postaramy się na najbardziej zniszczonych odcinkach dokonać napraw – odpowiadał radnym starosta Snarski.

Radna Ryżyk zgłosiła prośbę o postawienie znaku ograniczającego tonaż pojazdów do 8 ton na drodze od S19 przez Knorydy, tak jak jest to zrobione na drodze Mokre – Dubiażyn.

- To nowa droga, przebudowana ok. rok temu i szkoda byłoby ją zniszczyć, tym bardziej że jeżdżą tamtędy samochody ciężarowe wiozące drewno do Ikei – uzasadniała radna.

Dyrektor powiatowego zarządu dróg Leszek Aleksiejczuk obiecał przyjrzeć się sprawie, choć dodał, że oprócz kilku tirów dziennie jadących do Ikei, drogi tej używają przede wszystkim rolnicy. Nie da się więc ograniczyć ruchu pojazdów ciężkich takich jak duże ciągniki czy mleczarnie.

Na koniec radny Łobasiuk poprosił o zabezpieczenie środków na remont dróg w pasie przebudowy linii kolejowej, w związku z niszczeniem dróg przez ciężki sprzęt, który dojeżdża do budowy. Zasugerował również sprawdzenie warunków umowy z wykonawcą, gdzie może znajdować się zapis o remoncie drogi w przypadku jej zniszczenia. Jeśli tak by było, to zmniejszy wkład finansowy powiatu w ewentualny remont drogi w pasie torowiska.

- Poproszę dyrektora Aleksiejuka, żeby się zainteresował tymi drogami w sąsiedztwie przebudowy linii kolejowej - odpowiadał starosta.

Maciej Filipowicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MF

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony