reklama

Aktualności - Bielsk Podlaski
27 kwietnia 2017 00:19

„Tam po majowuj rosi”

Wyjątkowo wcześnie, bo 22 kwietnia ruszyły XIV Podlasko-Poleskie Spotkania Kultury Tradycyjnej „Tam po majowuj rosi”. Impreza podobnie jak w poprzednich latach rozpoczęła się w Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach.

Spotkania to szansa na poznanie autentycznego białoruskiego folkloru w jego naturalnym wykonaniu i otoczeniu. Pierwszego dnia uczestnicy brali udział w warsztatach o tradycyjnym weselu, było śpiewanie ohulek oraz zostały wykonane tańce z tradycyjną kapelą. W czasie spotkań zaprezentowali się ludowi wykonawcy z Białorusi i Polski.

- Podczas takich spotkań chcemy pokazać samą ceremonię zaślubin w tradycji podlaskich Białorusinów. Ślub ma szereg zwyczajów, w tym stricte cerkiewne. Współcześnie zanika obrzęd domowy, a my chcemy pokazać go tak, jak to nakazuje tradycja. Obrzęd domowy ma charakter sakralny i ten element w tych zaślubinach jest najważniejszy. Moim zdaniem najciekawsze jest to, że nie ma praktycznie roli młodych. Ich rola ogranicza się do fizycznego bycia. Przez całą ceremonię praktycznie nic nie mówią i są cały czas prowadzeni za rękę przez starszego swata czy marszałka. Ślub jest ważnym wydarzeniem w życiu młodych ludzi, gdyż obrazuje on przejście w dorosłość. W tym wydarzeniu jest mnóstwo symboliki, zarówno chrześcijańskiej, jak i przedchrześcijańskiej. Ciekawą rzeczą w trakcie ceremonii są śpiewy damskie, dziewczęce. Jest to melodia obrzędowa, która uczestników wprowadza w odmienny nastrój, pewien rodzaj transu. W czasie takiej ceremonii panuje huśtawka nastrojów od śmiechu aż do łez i wzruszenia. Z takiego wesela można brać garściami, staramy się pokazać wartości, które zaginęły w tym pędzącym współczesnym świecie – wyjaśnia Tomasz Sulima, pracownik naukowy Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach.

Spotkania to nie tylko koncerty, a przede wszystkim korowody przechodzące przez wiele podlaskich miejscowości, często zapomnianych i wyludniających się.

- Przez wieś idziemy z pieśnią na ustach, pozdrawiamy mieszkańców, którzy nam towarzyszą i idą z nami. Poza korowodem przez ulicę wiejską idziemy na pole po uprzednim umówieniu się z gospodarzem czy sołtysem, chcąc pobłogosławić płodność pól. Trasy każdego roku są różne, gdyż chcemy, żeby były to różne miejscowości. Po raz pierwszy będziemy w Kuraszewie. Patrząc na całą mapę południowej części województwa podlaskiego, to jest już niewielka ilość miejscowości, do których jeszcze nie dotarliśmy. Mamy zaprzyjaźnione gminne ośrodki kultury, z którymi wspólnie organizujemy te przedsięwzięcia. My organizujemy wydarzenie od strony artystycznej, a jedyne czego oczekujemy, to żeby mieszkańcy byli gotowi nas przyjąć – kończy Tomasz Sulima.

Organizatorem spotkań jest Stowarzyszenie Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach. Współorganizatorami są: Gminny Ośrodek Kultury w Czyżach, Gminny Ośrodek Kultury w Milejczycach. Spotkania zrealizowano przy wsparciu finansowym: Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Michał Kruk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, Fot. MK

Do góry strony