reklama

Aktualności - Bielsk Podlaski
19 maja 2017 20:07

Szkielet, kości oraz pompa z XVIII w.

W niedzielę 7 maja zakończyły się sondażowe prace archeologiczne na dziedzińcach dawnego klasztoru pokarmelickiego w Bielsku Podlaskim, który w latach 1944–1956 był siedzibą Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.

Archeolodzy na tzw. małym dziedzińcu odkopali szkielet młodego mężczyzny oraz m.in.: żuchwy, zęby, kręgi lędźwiowe, kości stopy, czaszki, dolne i górne kończyny oraz inne kości, należące do co najmniej 5 różnych osób. Układ szkieletu był nietypowy dla zwykłych pochówków. Szkielet leżał na prawym boku. Miał przykurczone ręce i połamane kości nogi.

- Odnalezione szczątki zostaną poddane badaniom, celem stwierdzenia, czy są to ofiary zbrodni komunistycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy UB – napisał w komunikacie prokuratur IPN Janusz Romańczuk.

W trakcie prac odnaleziono także łuski karabinowe i pocisk Mosin oraz łuskę pistoletową Tokariewa.

W ubiegłym roku archeolodzy na terenie klasztoru, ale na zewnętrznym dziedzińcu, odnaleźli szkielet, który należał do młodej dwudziestoletniej kobiety. Miała przestrzeloną czaszkę.

Na tym nie koniec. Archeologom udało się odkopać fragment drewnianej rury, będącej częścią pompy zasilającej studnię znajdującą się na małym dziedzińcu. Pochodzi ona prawdopodobnie z XVIII w. i zachowała się w dobrym stanie.

Ze znaleziskiem zapoznał się już wojewódzki konserwator zabytków.

- Obecnie czekamy na jego decyzję, fragment wykopanej pompy najpewniej trafi do Muzeum Podlaskiego w Białymstoku i być może będzie eksponowany w Bielsku Podlaskim – powiedziała Alina Dębowska, kierownik oddziału Muzeum Podlaskiego w Bielsku Podlaskim.

Badania archeologiczne prowadzono od 18 kwietnia w ramach śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku, prowadzonego w sprawie dokonanych w latach 1944–1956 przez funkcjonariuszy PUBP w Bielsku Podlaskim zabójstw działaczy i członków polskich organizacji niepodległościowych.

Archeolodzy mają wrócić do Bielska pod koniec maja, aby kontynuować prace na terenie byłego klasztoru i w jego okolicy.

Jaco, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. (Jaco)

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony