Do największej spółdzielni mieszkaniowej w Bielsku Podlaskim (przy ul. 11 Listopada) trudno jest o coś merytorycznie się przyczepić. Jak wynika ze sprawozdania zarządu za rok 2016 - SM wypracował zysk netto z działalności gospodarczej (wynajem lokali) ponad milion zł. Spółdzielnia też sporo inwestuje, ale na walne przychodzi niewielu spółdzielców.

W 2012 r. spółdzielnia zakończyła termomodernizację 97 budynków. Do spłacenia zostało jeszcze 4,5 mln zł z kredytu termomodernizacyjnego (tj. 20 proc. całej zaciągniętej kwoty). Spółdzielnia też inwestuje. W ubiegłym roku odnowiła 42 klatki schodowe, zmodernizowała place zabaw przy blokach na ul. Poświętnej i Ogrodowej, wybudowała parkingi wraz z infrastrukturą przy budynkach na Kazimierzowskiej i Mickiewicza. Sukcesywnie naprawia chodniki (os. Północ i Poświętna). Poza tym ostatnio nie było znaczących podwyżek czynszu. Stąd na cząstkowe walne zebrania spółdzielców, które odbywały się do 17 maja, nie przychodziło zbyt wiele osób.

Czasem jednak pojawiają ciekawe osobowości. Na jednym z walnych pojawił się były senator i również ex-burmistrz Zambrowa - Lech Feszler. Osoba widziana w mieście od tzw. „wielkiego dzwonu”, ale jak się okazało spółdzielca i właściciel mieszkania w Bielsku.

- Uważam, że tak mała frekwencja na walnym, to wynik lekceważenia spółdzielców przez zarząd – stwierdził były senator do niezbyt licznej widowni i zapowiedział, że nie zagłosuje za absolutorium.

- Myślę, że jest odwrotnie. To raczej kiedy w spółdzielni źle się dzieje, to na zebrania przychodzi więcej spółdzielców z bardziej lub mniej uzasadnionymi pretensjami – replikował Cezary Szerszenowicz, wiceprezes spółdzielni.

Ostatecznie większość przybyłych podtrzymała zarząd spółdzielni.

- Istotna poprawa płynności finansowej nastąpiła w 2015 i należy ją wiązać z zakończeniem programu kompleksowej termomodernizacji zasobów mieszkaniowych – tłumaczył prezes Jan Kondratiuk.

Pojawiły się też niepokojące sygnały. Łącznie zadłużenie wobec spółdzielni z tytułu opłat za lokale mieszkalne i użytkowe na koniec 2016 r. wyniosło ok. 492,5 tysiąca złotych i było wyższe niż w poprzednim roku o ok. 7,3 proc. Może też niepokoić zwiększenie liczby osób, które już ponad rok zalegają z czynszem. Na koniec roku były to 33 osoby, o 19 więcej niż w 2015.

- W 2016 r. Została dokonana końcowa spłata kolejnych 21 kredytów, co w praktyce oznacza wygospodarowanie w bieżącym roku co najmniej 280 tys. zł dodatkowych środków na finansowanie bieżących potrzeb remontowych. Po 2018 r. zostaną do spłaty jedynie kredyty zaciągnięte na kompleksową modernizację ostatnich 12 budynków mieszkalnych. Wówczas, poza spłatą kredytów, na wydatki remontowe będziemy mogli przeznaczyć ponad 3 mln zł – wyjaśnił Cezary Szerszenowicz, wiceprezes spółdzielni.

- W tym i następnym roku będziemy się koncentrować głównie na remoncie i przebudowie parkingów oraz placów zabaw, których stan techniczny pozostawia często wiele do życzenia. Będziemy się też ubiegać o pieniądze unijne na dofinansowanie inwestycji w odnawialne źródła energii. Jeżeli uda nam się je pozyskać, to będziemy montować ogniwa fotoltaniczne na dachach budynków i produkować energię, co ma zaowocować zmniejszeniem kosztów podgrzania wody – dodał Jan Kondratiuk, prezes SM w Bielsku.

Spółdzielnia ma też zamiar w najbliższym czasie wymieniać sukcesywnie oświetlenie na osiedlach na bardziej energooszczędne oraz wymienić izolację rur w piwnicach.

Jaco, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. Jaco

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony