Aktualności - Bielsk Podlaski
08 czerwca 2017 11:22

Bez monitoringu, bez pływalni, z nadzieją na halę sportową

Nie będzie monitoringu – sztandarowej tegorocznej inwestycji miejskiej. Wszystko wskazuje też na to, że podobnie jak w roku ubiegłym, nie uda się uruchomić latem pływalni na obiektach MOSiR-u. Mimo podniesienia stawki wynagrodzenia o 30 procent, do pracy ratownika na tym obiekcie nie zgłosił się bowiem nikt.

Jedyny promyk nadziei to hala sportowa, która być może powstanie przy I LO im T. Kościuszki, oczywiście jeśli starostwu uda się pozyskać dofinansowanie z zewnątrz.

Ostatnia sesja rady miejskiej w Bielsku Podlaskim przyniosła wiele, niestety nie najlepszych, informacji na temat zapowiadanych inwestycji. Jedna z nich dotyczy planowanego przez miasto uruchomienia monitoringu w Bielsku Podlaskim. Z wyjaśnień udzielonych przez burmistrza Bielska Jarosława Borowskiego wynika, że z pomysłu wycofała się Komenda Powiatowa Policji.

- W 2011 roku z taką propozycją wystąpił ówczesny komendant policji Wojciech Rutkowski. Jeszcze rok temu popierał ją ówczesny wicekomendant Alfierowicz. Mieliśmy wynegocjowane porozumienie z policją, że obsługą monitoringu zajmą się pracownicy komendy. Obecna komendant Bajeńska poinformowała natomiast, że porozumienie nie będzie realizowane w związku z redukcją etatów policyjnych w Bielsku. Gdybyśmy sami chcieli zatrudnić obsługę, kosztowałoby to miasto około 250 tysięcy złotych rocznie. Byłaby to kwota niewspółmiernie wysoka do efektów – stwierdził burmistrz Borowski.

Dodał też, że do projektu można będzie wrócić jak się zmieni stanowisko policji.

- Wyrażam głębokie ubolewanie z tego powodu, że komendzie policji nie udało się znaleźć chętnych do pracy przy monitoringu – stwierdził Tomasz Sulima z Koalicji Bielskiej. – W tej sytuacji zakrawa na kpinę to, że rada miejska postanowiła przeznaczyć pieniądze na zakup sztandaru dla policji – dodał sarkastycznie.

Byli jednak radni, którzy nie ukrywali radości.

- Cieszę się, że nie będzie monitoringu. Zawsze byłem temu przeciwny i uważałem, że wiele on nie wnosi do poprawy bezpieczeństwa miasta - mówił radny Witold Sysuła z Prawicy Samorządnej Jedność.

Na tej samej sesji rada miejska udzieliła starostwu powiatowemu w Bielsku dotacji w wysokości 1 mln złotych (za rok ma przekazać następny milion) na budowę hali sportowej przy I LO im. Tadeusza Kościuszki. Uchwała zapadła jednogłośnie, cho

i tutaj nie zabrakło wątpliwości. Hala ma kosztować ponad 9,5 mln złotych. 2 miliony ma wyłożyć miasto, 3,5 mln główny inwestor, czyli starostwo, a jeszcze 0,5 miliona złotych dołoży gmina. Pozostałe 3,5 miliona starostwo chce pozyskać z ministerstwa sportu albo z innych źródeł zewnętrznych.

- Stoimy pod ścianą, dziś im przekazaliśmy milion, ale nie mamy gwarancji w jaki sposób miasto będzie mogło korzystać z hali, jeśli ona powstanie – stwierdził Andrzej Waszkiewicz z SLD. – Powinniśmy zawrzeć najpierw porozumienie na jakich zasadach miasto i miejskie organizacje będą mogły korzystać z takiej hali – dodał Waszkiewicz.

- W umowie, oprócz zasad korzystania, powinniśmy rozważyć problem parkingów, aby nowa hala nie utrudniała życia mieszkańcom tej części miasta – mówił Romuald Piotrowski, radny PiS.

Niestety – jak stwierdziła pani radca prawny – na tym etapie, czyli przy udzieleniu dotacji, nie można starostwu postawić żadnych warunków.

O powstaniu hali mówiło się wiele lat. Kiedyś mniejszą na potrzeby I LO planowało starostwo. Równolegle nieżyjący burmistrz Eugeniusz Berezowiec tworzył plany na obiektach MOSiR. Żaden z tych projektów nie uzyskał dofinansowania. Teraz starostwo chce wspólnie z miastem i gminą budować nowy obiekt, bo w przyszłym roku I LO im. T. Kościuszki będzie obchodzić swoje 100-lecie i zbliżają się kolejne wybory samorządowe.

- Nie ma chyba drugiej szkoły w Bielsku, która tak by na nią zasługiwała. Obecna sala odpowiada chyba standardom okresu międzywojennego. Najstarsza polska szkoła w mieście potrzebuje tej hali. Nie rozumiem wątpliwości. Sam chodziłem do tej szkoły. 70 procent uczniów z I LO to mieszkańcy Bielska – apelował Witold Sysuła z Prawicy Samorządnej.

- Hala jest potrzebna nie tylko szkole, ale i miastu. Nasz udział w jej wykorzystaniu będzie proporcjonalny do wniesionego wkładu – tłumaczył burmistrz Borowski. - Budową hali zainteresowane są bielskie firmy i nie tylko. W sąsiednich Siemiatyczach hala również znajduje się na osiedlu między blokami.

Jak tłumaczył na sesji Jarosław Borowski w latach 2006-2007 starostwo planowało budowę nowej hali tylko dla I LO. W ubiegłym roku hala została przeprojektowana i będzie miała widownię na 400 osób, będzie tam można prowadzić też innego rodzaju zajęcia. Z kolei nieżyjący burmistrz Eugeniusz Berezowiec planował budowę hali na obiekcie MOSiR. Jej koszt wyliczono na 15, 7 mln zł.

- Dzisiaj nasz wkład to maksymalnie 2 mln złotych i wydaje mi się, że jest to propozycja uczciwa – stwierdził Borowski.

Jaco, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. (Jaco)

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony