Aktualności - Bielsk Podlaski
08 września 2017 22:04

Tratwą po Narwi

Grupa przyjaciół z okolic wsi Ploski koło Bielska Podlaskiego zbudowała dużą tratwę i pływa po rozlewisku Narwi.

- Pomysłodawcami całego przedsięwzięcia byli Anatol Boruta i Eugeniusz Bałło, urodzeni w samych Ploskach, ja tylko dopilnowałem, aby zamysł był doprowadzony do końca – mówi Eugeniusz Gawryluk, właściciel Karczmy „Koszarka”, nieopodal której odbyło się oficjalne wodowanie tratwy.

Tratwę wykonano wysiłkiem zespołowym, pomagali w tym także: Andrzej Mazur i Leszek Otapowicz, którzy osiedli w pobliżu Plosek kilka lat temu. Grupa przyjaciół jest miłośnikami zakątków przyrody wokół rozlewiska Narwi, historii tego terenu i tutejszego folkloru. Są to ludzie różnych profesji, którzy ściągnęli tu z wielu stron Polski. Eugeniusz Bałło (trzykrotny mistrz Polski w pchnięciu kulą), chociaż urodzony w Ploskach, to wrócił tu dopiero po wojażach po świecie. Andrzej Mazur (artysta-muzyk, wokalista) zjechał tu z Trójmiasta rozczarowany wielkomiejskim stylem życia, nie tylko w kraju, ale także po wieloletnim pobycie w USA. Leszek Otapowicz, projektant instalacji elektrycznych, który przeniósł się tutaj z Białegostoku szukając zacisza i kontaktu z naturą.

- Chciałem poznać rozlewisko Narwi i tereny położone wzdłuż nurtu Narwi podczas rejsu po samej rzece, a nie tylko mieć obraz tych terenów z jej brzegów. Często rzeka od strony lądu jest niedostępna, a wszędzie jest pełno rzadko spotykanego ptactwa i widać żerującą dziką zwierzynę. Chcieliśmy wraz z Eugeniuszem Bałło pokazać to swoim przyjaciołom – mówi Anatol Boruta.

Sama tratwa zrobiona jest bardzo solidnie, widać w tym rękę Eugeniusza Bałło, który po zakończeniu kariery sportowej zajął się renowacją mebli i stolarka nie jest mu obca.

- Tratwa ma długość 5 m i szerokość 3,8 m, stelaż jest zrobiony z drewna świerkowego, pokład jest z desek. Niezatapialność jest zagwarantowana dzięki ośmiu blaszanym beczkom podczepionym pod pokład. Sterowność zapewniają dwa długie wiosła. Tratwa jest dwuczęściowa, można ją rozłożyć i złożyć – mówi pan Eugeniusz.

Grupa przyjaciół podczas pierwszego rejsu przepłynęła trasę około 20km, od wsi Kaniuki po okolice wsi Czerewki i tam zacumowała tratwę. W planie następne rejsy. Trzymamy kciuki za kolejne wyprawy.

Grupa przyjaciół z okolic wsi Ploski koło Bielska Podlaskiego zbudowała dużą tratwę i pływa po rozlewisku Narwi.

Andrzej Salnikow, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, zdj. AS

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony