reklama

Aktualności - Bielsk Podlaski
10 września 2017 18:05

Inwestycje coraz droższe

Aby dokończyć miejskie inwestycje, rada miejska w Bielsku Podlaskim musiała na pierwszej powakacyjnej sesji, 29 sierpnia, przyjąć zmiany w budżecie. Powód? Zakładane kwoty okazały się zbyt małe, a oferenci usług żądają więcej niż przewidziane kwoty na te wydatki.

- Burmistrz zwiększył zapisy budżetowe. Są to poważne kwoty. Być może trzeba było unieważnić przetarg, czy nazbyt pochopnie podejmujemy tą decyzję – dzielił się wątpliwościami na sesji Witold Sysuła z Prawicy Samorządnej.

Radny wskazał na różnice między zakładanymi wydatkami na remonty dróg, a cenami, które zaproponowali wykonawcy. I tak w przypadku przebudowy ulicy Małej zakładano 320 tys. zł, a najtańsza oferta wyniosła 470 tys. zł. W wypadku ulicy Myśliwskiej różnica podobna: 380 tys. zł kosztorys i 540 tys. zł oferta.

Burmistrz tłumaczył, że na wszystkich inwestycjach drogowych oferty są wyższe niż zakładany kosztorys, co jest spowodowane wzrostem m.in. cen asfaltu oraz kosztów pracy w stosunku do lat ubiegłych.

- Nie podejrzewam firm o spisek. Ceny idą w górę. Wszystkie przetargi trafiają do centralnej bazy przetargów i wykonawcy kalkulują. Różnice wynikają co najwyżej z marży, którą ustala dana firma dla siebie – stwierdził burmistrz Borowski.

- Owszem inwestycje w mieście mają problem, podrożały koszty materiałów, ale w innych miastach realizuje się realne inwestycje, a nie te kilka ulic jak w Bielsku. Popyta pan swoich kolegów z innych miast jak to się robi – mówił Mirosław Gołąbiewski z SLD Lewica Razem. – Obecnie już prawie wrzesień, wykonawcy mają portfel zamówień, a u nas, o zgrozo, to nawet siłownia, którą mamy realizować w ramach budżetu obywatelskiego napotyka trudności – dodał.

Burmistrz odpowiadał radnemu: - Wszystkie te inwestycje da się dokończyć do 15 listopada. Firmy muszą się wyrobić. Ulica Mała to 120 metrów, Myśliwska 200 metrów, a na Zamkowej prace już ruszyły. Sąsiednie gminy, o których pan wspomniał, Dziadkowice, Nurzec – to gminy, które korzystają z programu rozwoju obszarów wiejskich. Podobnie jak gmina Siemiatycze – tłumaczył Jarosław Borowski.

W ramach zmian budżetowych rada miasta przekazała jeszcze 250 tys. zł na rzecz klubu Tur Bielsk Podlaski, na kontynuowanie gry w III lidze piłki nożnej. I nie ma co ukrywać, że klub tych pieniędzy potrzebuje, bo koszt samych wyjazdów i noclegów niekiedy jest duży. (obecnie III liga, w której gra Tur obejmuje województwa: podlaskie, warmińsko-mazurskie oraz mazowieckie i łódzkie). To nie wszystko, klub dostanie jeszcze ponad 20 tys. zł w ramach promocji miasta. Czy to pomoże mu się utrzymać w tej klasie rozgrywkowej, mocno wątpliwe, ale przynajmniej jest szansa, że klub dotrwa do końca rozgrywek.

Ostatecznie za zmianami w uchwale budżetowej głosowało 19 radnych, przy dwóch głosach wstrzymujących się.

Jaco, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, na fot - Ruszyła przebudowa ul. Zamkowej

Do góry strony