reklama

Aktualności - Hajnówka
27 października 2016 13:34

Hiłoczka ma 20 lat

Piękna scenografia, cała sala gości, a ze sceny głosy mocne, śpiewne, młode, bardzo młode i te nieco starsze. I stroje ludowe, i kwiaty. Tak świętowała swoje 20 urodziny Hiłoczka, młodzieżowy zespół folklorystyczny z Czeremchy. Koncert jubileuszowy odbył się w Gminnym Ośrodku Kultury w Czeremsze.

Wesnianki, rohulki, koladki, szczedriwki - Hiłoczka przejmuje niczym pałeczkę sztafetową od śpiewających pań z Wólki Terechowskiej, Czeremchy Wsi, Dobrowody.

- Hiłoczka po ukraińsku znaczy gałązka. W odniesieniu do nazwy zespołu jest to jedna z gałązek drzewa genealogicznego, które wyrasta z jednego korzenia, ze wspólnych przodków i wspólnej tradycji kulturowej - wyjaśnia Irena Wiszenko, założycielka i kierownik zespołu Hiłoczka z Czeremchy. - Pomysł na powstanie zespołu narodził się w 1996 roku, gdy rozpoczęłam pracę w szkole podstawowej w Czeremsze. Prowadziłam lekcje języka ukraińskiego i postanowiłam urozmaicić zajęcia. Zaproponowałam dzieciom śpiewanie po ukraińsku. Znaleźli się chętni uczniowie ze zdolnościami muzycznymi. Nawiązaliśmy kontakt z tradycyjnymi zespołami ludowymi, działającymi w okolicznych miejscowościach: Czeremsze Wsi, Dobrowodzie i Wólce Terechowskiej. W tych zespołach śpiewają ludzie, którzy lokalny folklor i tradycje znają jeszcze z własnego dzieciństwa. Od nich uczyliśmy się kultury i obrzędów.

Przez 20 lat przez Hiłoczkę przewinęły się już trzy pokolenia młodych ludzi zakochanych w lokalnej tradycji kultury i języka. Na co dzień w Hiłoczce śpiewają nie tylko dziewczęta z czeremchowskiej podstawówki i gimnazjum, ale pojawiają się także chłopcy. Osoby, które uczą się w szkołach średnich i wyższych, w miarę możliwości dojeżdżają na próby Hiłoczki. Wielkim sukcesem Ireny Wiszenko jest fakt, iż w skład zespołu wchodzą również dzieci kilkuletnie. To dobry znak, że kultura ludowa w Czeremsze nie zaginie.

Kierownik Hiłoczki, Irena Wiszenko, rozpoczęła popularyzację folkloru bardzo wcześnie, jeszcze w czasach, gdy się uczyła w szkole średniej w Bielsku Podlaskim. Wówczas zaczęła śpiewać w zespole Rodyna z Dubiażyna, gdzie nauczyła się bardzo dużo pieśni tradycyjnych. Zespół Rodyna niedawno obchodził jubileusz 25-lecia. Hiłoczka wielokrotnie występowała w rodzinnej miejscowości Ireny Wiszenko, tym razem Rodyna zaśpiewała dla Hiłoczki i jej fanów.

Na 20 urodziny Hiłoczki zaśpiewały także zespoły z Wólki Terechowskiej, Dobrowody, Czeremchy Wsi. To z nimi Hiłoczka nagrała bardzo wartościową płytę o tradycyjnych obrzędach. Śpiewali wszyscy, a tańczył zespół Ranok z Bielska Podlaskiego.

„Hiłoczka - cztery pory roku” to projekt pomysłu dziennikarza radiowego, Sławomira Sawczuka, w wyniku którego zostały utrwalone dla potomnych zwyczaje związane z tradycją ludową Podlasia w czterech porach roku. Wesnianki Hiłoczka nagrywała w Dobrowodzie, jednej z najstarszych wsi w powiecie hajnowskim. Dawne zwyczaje kolędowania zrekonstruowano w Wólce Terechowskiej, obyczaj weselny, związany z korowajem powstał w Czeremsze Wsi. Żniwny obyczaj „perepelici” ekipa realizująca program „Hiłoczka - cztery pory roku” nagrywała we wsi Malinniki w powiecie bielskim. Zarówno dawne zwyczaje, jak dawne pieśni, zostały wydane na płycie dvd.

Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KK

Do góry strony