reklama

Aktualności - Hajnówka
02 listopada 2016 20:39

Problem nie do rozwiązania?

Oburzeni mieszkańcy bloku 56 przy ulicy 3 Maja W Hajnówce załamują ręce i proszą policję oraz władze miasta o pomoc.

Mieszkańcy bloku nr 56 przy ulicy 3 Maja w Hajnówce od dobrych kilku lat borykają się z ciągłym, nierozwiązanym problemem. Są nim alkoholowe libacje od świtu do zmierzchu, tuż przy ogrodzeniu przedszkola z oddziałami żłobkowymi, mieszczącym się przy ulicy Armii Krajowej i sąsiadujących blokach mieszkalnych. Rodzice idący z dziećmi do przedszkola również są oburzeni taką sytuacją, gdy muszą mijać pijących, przeklinających i sikających mężczyzn.

Niestety, ale kilkadziesiąt interwencji policyjnych nie przynosi efektów oczekiwanych przez mieszkańców. Koszmar wciąż trwa.

- Działania policji na pijących tam nie robią większego wrażenia - mówi mieszkający w pobliżu pan Michał. - Kiedy mundurowi przyjeżdżają, oni natychmiast rozchodzą się w różne strony. Kiedy wszystko ucicha i mija zagrożenie mandatem, wtedy wracają i kontynuują imprezę. To zabawa w kotka i myszkę, a "mapy zagrożeń" nie byłyby potrzebne, gdyby władze miasta wraz z policją w odpowiedni i zdecydowany sposób reagowały - dodał rozmówca.

- Od stycznia bieżącego roku do 7 października podjęto tam łącznie 87 interwencji, z czego 35 dotyczyło spożywania alkoholu w miejscu zabronionym, w tym 22 z inicjatywy policji, 13 zgłoszeniu mieszkańców.

Taki problem na terenie Hajnówki istnieje nie tylko przy tym przedszkolu, lecz w kilku innych miejscach miasta.

Temat spożywania alkoholu przy terenie przedszkola jest nam znany i objęty jest szczególnym zainteresowaniem dzielnicowego oraz policjantów pełniących służbę patrolową -oświadczyła st.asp. Irena Kuptel, oficer prasowy KPP w Hajnówce.

Andi, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot Andi

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony