reklama

Z wstępnych ustaleń hajnowskiej prokuratury wynika, że są wątpliwości co do podpalenia cerkwi p.w. Matki Bożej Opiekuńczej na terenie skitu o. Gabriela w Odrynkach. W tym przypadku prokuratura hajnowska zleciła wykonania dodatkowych ekspertyz, aby ustalić przyczynę pożaru. Wyników nowych badań można spodziewać się za kilka tygodni.

Z wstępnych ustaleń hajnowskiej prokuratury wynika, że są wątpliwości co do podpalenia cerkwi p.w. Matki Bożej Opiekuńczej na terenie skitu o. Gabriela w Odrynkach. W tym przypadku prokuratura hajnowska zleciła wykonania dodatkowych ekspertyz, aby ustalić przyczynę pożaru. Wyników nowych badań można spodziewać się za kilka tygodni.

Ze wstępnych oględzin strażacy wnioskowali, że zarzewie mogło pochodzić od piecyka gazowego, który ogrzewał świątynię. Jednak jak zapewniał o. Gabriel, piecyk był wyłączony, a w butli nie było gazu.

Do pożaru doszło na początku grudnia 2016 r. w samo południe. Ogień strawił znaczną część ikon, księgi liturgiczne oraz jedną ze ścian świątyni. W gaszeniu pożaru uczestniczyło dziesięć zastępów straży pożarnej.

Wg. wypowiedzi gospodarza pustelni, o. Gabriela, to nie byłby pierwszy atak na skit w Odrynkach. Wcześniej gospodarz skitu uskarżał się na akty wandalizmu i ataki. Dlatego też są podejrzenia o podpaleniu, ale pewności brak.

W chwili obecnej cerkiew na terenie pustelni jest już odremontowana i nie widać śladu pożaru. Tymczasem czekamy na ostateczną ekspertyzę, która ma wyjaśnić, co było przyczyną wybuchu ognia.

Andrzej Janiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot AJ

Do góry strony