reklama

Aktualności - Hajnówka
15 czerwca 2017 12:56

Krynoczka – kult świętej wody

Krynoczka to urokliwe miejsce w Puszczy Białowieskiej położone zaledwie 3 km na wschód od Hajnówki. Mieści się tu drewniana cerkiewka św. św. Braci Machabeuszy z 1848 roku i źródło świętej wody. Szczególne uroczystości religijne w Krynoczce odbywają się ku czci Świętej Trójcy.

W tym roku nabożeństwa z okazji Świętej Trójcy celebrował sam metropolita Sawa, zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Zgodnie z tradycją wierni modlili się we dnie i w nocy z poniedziałku na wtorek 5 i 6 czerwca.

Cerkiew w Krynoczce należy do prawosławnej parafii w Dubinach. Nabożeństwa w cerkwi p.w. św. św. Braci Machabeuszy odbywają się tylko latem, w każdą niedzielę miesiąca. Krynoczka szczególnie licznie zapełnia się na drugi i trzeci dzień obchodów Świętej Trójcy. Co roku, zawsze w czerwcu, do świętej Krynoczki podążają pielgrzymki piesze, rowerowe, zjeżdżają tu tysiące samochodów z wiernymi. Do cudownego miejsca Krynoczka przybywają głównie z Podlasia, ale także innych zakątków naszego kraju.

Historia Krynoczki jako miejsca kultu sięga dawniejszych stuleci. Historia powstania sanktuarium wiąże się z czasami najazdów tatarskich. Tu, na bagnach Puszczy Białowieskiej, schronienie przed Turkami znaleźli mnisi z Ławry Pieczerskiej w Kijowie.

Według przekazów najstarszych mieszkańców Dubin, woda z cudownego źródełka Krynoczki ma szczególne właściwości. Wiara w ozdrowieńczą moc wody z Krynoczki przetrwała do dziś. Stąd kolejki po cudowną wodę i tysiące chusteczek symbolicznie pozostawionych na ogrodzeniu i krzakach.

Woda od zawsze miała dla człowieka niezwykłe znaczenie. Dawała życie, więc była czczona już w czasach przedchrześcijańskich. W powiecie hajnowskim mamy kilka „krynoczek”. Według przekazów woda z cudownych źródełek ozdrawia chorych. Przy „krynoczkach” rozwinął się kult Matki Bożej. Stąd tradycja pielgrzymowania nie tylko na św. Górę Grabarkę, ale także do Krynoczki koło Hajnówki, Odrynek koło Narwi, Lad koło Kuraszewa, Dobrowody czy Starokornina.

Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony