Aktualności - Hajnówka
27 lipca 2017 15:16

Na Iwana na Kupała 2017

Tysiące ludzi. Zespoły z Polski, Ukrainy, Białorusi. Pieśni i tańce. Jarmark rękodzielników z Ukrainy i Polski. Obrzęd kupalski w wykonaniu zespołu Ranok. Tradycyjne wyławianie wianków. Pokaz sztucznych ogni na dubickim niebie. Impreza Na Iwana na Kupała na terenie ośrodka Bachmaty w Dubiczach Cerkiewnych jak zwykle porwała swoją naturalnością, ludowością i magią. Wszystko to dzięki organizatorom – Związkowi Ukraińców Podlasia i gminie Dubicze Cerkiewne.

- Związek Ukraińców Podlasia corocznie zaprasza ambasadę Ukrainy na świętowanie Na Iwana na Kupała. Wiem też, że na Podlasiu świętuje się Ukraińską Podlaską Jesień – mówi konsul Ukrainy Svitlana Krysa, kierownik wydziału konsularnego ambasady Ukrainy w Warszawie. - W Dubiczach jestem po raz pierwszy. Wrażenia super. Doskonałe wykonania zespołów, emocjonalne wrażenia.

Natalka Bojarska i Viktoria Voroncova to przedstawicielki zespołu Drima z Równego na Ukrainie: - Na Iwana na Kupała to ukraińskie święto, chociaż w każdym regionie organizują je nieco inaczej – opowiadają artystki z Równego. - W jednym niosą brzozę, w innym jakieś inne drzewo, ale takie święto odbywa się na całym terytorium Ukrainy. W Równem niestety już nie przyciąga aż tylu widzów, co na wsiach, albo teraz u was, w Polsce.

Rzeczywiście, Na Iwana na Kupała w Dubiczach Cerkiewnych przyciąga tysiące uczestników. Tym razem pogoda dopisała. Nie tylko atrakcje ludowe, ale świetnie zorganizowane parkingi, możliwość rozłożenia koca, grillowania w pobliżu sceny – to wszystko sprzyja wyjazdom na noc świętojańską na Bachmaty.

- Na początku zdawało się, że ludzi będzie mniej, ale chyba pogoda zachęciła. Miejsce jak zwykle urokliwe, co jest bardzo ważne. Mamy taką frekwencję, jak co roku stwierdza dr Andrzej Artemiuk, prezes Związku Ukraińców Podlasia. - Jest trochę ludzi, którym chce się tu przyjeżdżać, podoba się jak sądzę, bo inaczej by nie przyjeżdżali. Przybywają dla tego święta, dla atrakcji, zespołów, wszystkiego co się tutaj dzieje.

W Dubiczach noc kupalska odbywa się najbliżej natury. Wydaje się, że tak to kiedyś mogło się odbywać.

- Mogło się tak odbywać – potwierdza Andrzej Artemiuk. - To już nasza wizja co kiedyś mogło być, wiemy z przekazów. Z pewnością jest to bardzo widowiskowe i atrakcyjne, m.in. dlatego ludzie przyjeżdżają. Miejsce też robi swoje. Staramy się również, aby program zachęcał do imprezy poprzez zespoły, które zapraszamy, poprzez imprezy towarzyszące. W Dubiczach Cerkiewnych Na Iwana na Kupała organizujemy już 19 raz, a w swojej historii 21 razy. Pierwsze edycje były na Narwi w Ploskach. W tym czasie przewinęło się niemało artystów z Ukrainy, Polski i innych krajów. Jest to już stały element krajobrazu kulturowego Podlasia. I niech tak będzie, niech trwa.

Na Iwana na Kupała - starodawne święto słowiańskie, przedchrześcijańskie, obchodzone jest na Ukrainie, na terenie Polski i Białorusi.

- Myślę, że wszyscy odczuwamy, że nie jest to festyn jakich wiele, ale święto naszej kultury, tradycji, naszego języka - powiedział Grzegorz Kuprianowicz, prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie. – Święto, podczas którego widzimy kulturę nie przywiezioną gdzieś z daleka, ale taką kulturę, która tu żyje, na tej ziemi. Kulturę, w jakiej żyli nasi przodkowie i jaką chcemy i powinniśmy przekazać naszym dzieciom. Bo nie ma niczego ważniejszego nad to, aby przekazywać następnym pokoleniom to, co otrzymaliśmy – nasz język, kulturę, tradycję.

W tym roku Związek Ukraińców Podlasia, główny organizator Na Iwana na Kupała, obchodzi swoje 25-lecie. Ćwierć wieku temu grupa działaczy postanowiła zadbać, aby język i kultura ukraińska dalej rozwijały się na Podlasiu. Związek Ukraińców Podlasia m.in. organizuje imprezy kulturalne, naukę języka ukraińskiego, wydaje czasopismo Nad Buhom i Narwoju, opiekuje się zespołami ludowymi.

Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. KK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony