reklama

Aktualności - Hajnówka
05 sierpnia 2017 17:04

Z redakcyjnej poczty - Żywienie w Areszcie Śledczym

Droga Redakcjo, piszę do was w sprawie żywienia i łamania praw osadzonych w Areszcie Śledczym w Hajnówce. Ja, jak i inni osadzeni, jesteśmy pozbawieni wolności a nie pozbawieni ludzkiego traktowania, tak jak to jest robione w Areszcie Śledczym w Hajnówce. Jednym z wielu problemów jest żywienie w A.S. Porcje, które dostajemy są bardzo małe i nie spełniają wymaganych norm żywieniowych.

Na śniadanie, jako mężczyzna, dostaję 175 g chleba, ok. 80 g wędliny, i 20 g. smarowidła do pieczywa.

Obiad składa się z kaszy, trzy kulki, takie jak lody, sos z wody i mąki, który jest przyprawiony, surówka 30 g i zupa ok. 350 ml, która to zupa jest samą wodą. Natomiast w jadłospisie jest napisane, że sos jest mięsny, co nie jest prawdą, ponieważ w sosie nie ma mięsa. Tak samo napisane jest, że zupa jest pieczarkowa, a tam nie ma pieczarek

Kolacja składa się, z 175 g chleba i ok. 80 g wędliny. I to jest całodzienne wyżywienie, które nie spełnia wymogów kalorycznych i odżywczych. Nie ma w tym jedzeniu witamin ani białka. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zła interpretacja przepisów przez dyrektora A.S. i wprowadzenie ograniczeń w robieniu zakupów. Ograniczenie polega na możliwości zakupienia jednorazowo 6 kg jedzenia i 9 litrów napojów, co nie jest zgodne z prawem i jest to naruszeniem dóbr osobistych.

Następnym niezrozumiałym zarządzeniem dyrektora jest to, że mleko w płynie jest zaliczane do jedzenia, a nie do płynów, co skutkuje tym, że chcąc kupić 2 l mleka, możemy już tylko kupić 4 kg jedzenia.

Zakupy można robić trzy razy w miesiącu, czyli łącznie 18 kg jedzenia – jest to mało jak na dorosłe osoby.

Opakowania produktów są wliczane w wagę, co w rzeczywistości powoduje, że 1 kg lub 08 kg, to opakowania, które lądują w koszu. Dyrektor twierdzi, że mlekiem też można się najeść.

Następnym problemem jest chleb dostarczany przez PSS Społem w Hajnówce. Mimo wielu pism wysyłanych do tej piekarni, nic się nie zmienia, chleb jest ciągle stary. Na etykiecie nie jest wydrukowana data ważności, co jest łamaniem praw konsumenta, co już zgłosiłem do rzecznika Praw Konsumenta.

Po rozmowach z dyrektorem na temat chleba, dyrektor odpowiada: „jeśli komuś nie pasuje, może nie jeść”

/imię i nazwisko do wiadomości redakcji/.

Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony