reklama

Aktualności - Kleszczele
03 stycznia 2017 15:05

Wigilia Ekumeniczna w Kleszczelach

Na stołach dziesiątki potraw, które przygotowali uczestnicy spotkania, na scenie kolędy i przedstawienia. Przy stołach katolicy, prawosławni i ludzie innych wyznań. 18 grudnia w Kleszczelach odbyła się dwudziesta Wigilia Ekumeniczna.

Wigilijny program przedstawiły dzieci i młodzież. Najbardziej wzruszająco zaprezentowały przedszkolaki pod kierunkiem Ireny Hryniewickiej. Życzenia świąteczne złożyli ks. proboszcz Jan Krasowski i ks. mitrat Mikołaj Kiełbaszewski

- Pamiętajmy, że każdy z nas ma być dobry jak chleb, do którego każdy potrzebujący może w każdej chwili podejść i ułamać tyle, ile potrzebuje – zwrócił się do zebranych ks. Jan Krasowski.

Przy okazji wigilijnego spotkania, burmistrz Aleksander Sielicki podsumował rok 2016, mówił o planach na rok 2017. Niestety, nic nie powiedział o dociepleniu budynku szkolnego, a szkoda, bo tu zimno nie tylko w auli, ale również w salach lekcyjnych. Burmistrz złożył najlepsze życzenia świąteczne i noworoczne. – Życzę państwu żebyście w pełnym zdrowiu, z ogromnym optymizmem, mogli realizować wszystkie swoje plany. - Życzenia świąteczne i noworoczne złożył również Andrzej Roszczenko, przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kleszczelowskiej.

Organizatorami Wigilii Ekumenicznej był urząd miasta, ośrodek kultury Hładyszka, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kleszczelowskiej oraz miejscowa szkoła. Impreza odbyła się w Zespole Szkół w Kleszczelach.

- Spotykamy się na Wigilii Ekumenicznej po raz dwudziesty. Co prawda pierwsza nasza Wigilia Ekumeniczna odbyła się w 1995 roku, ale w jednym roku jej nie było – powiedziała Maria Klimowicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury i Sportu w Kleszczelach. – Na Wigilii Ekumenicznej, jak widać, jesteśmy razem, nasza duża, gminna rodzina. Są władze gminy z burmistrzem i przewodniczącym rady, księża katolicki i prawosławny, radni, sołtysi, przedstawiciele firm, członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kleszczelowskiej, przyjaciele z Białorusi, z miasta Wysokoje, dzieci i młodzież, nauczyciele i rodzice, media, mieszkańcy Kleszczel i wsi gminy Kleszczele.

Kleszczele, jak cały powiat hajnowski, wyludniają się w bardzo szybkim tempie. W 2016 r. w gminie Kleszczele zmarło 47 osób, a urodziło zaledwie 14. Jednak ludzi wielkiego serca tu nie brakuje. Są tacy, którzy od lat oddają to, co najcenniejsze, swoją krew. Katarzyna Tarasiuk z Kleszczel, Mirosław Kupryciuk z Dobrowody i Karol Wasiluk z Kleszczel, najlepsi honorowi dawcy krwi, otrzymali nagrody. Warto dodać, że Katarzyna Tarasiuk dotychczas oddała 17,5 litra krwi, Karol Wasiluk około 7 litrów, a Mirosław Kupryciuk powyżej 12 litrów.

Nagrodę za ponad 35-letnią popularyzację kultury ludowej otrzymał zespół śpiewaczy Kalina z Dasz. O nagrodę dla zespołu zwrócił do ministra kultury kleszczelowski ośrodek kultury i sportu. W ten oto sposób śpiewające panie ze wsi Dasze otrzymały 10 tys. zł.

Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KK

Do góry strony