reklama

Aktualności - Korczew
13 sierpnia 2015 12:48

Chłop Roku

W dniach 8-9 sierpnia odbyła się jubileuszowa XV edycja imprezy pod nazwą Zielony Korczew, której towarzyszyły „Targi dla wsi”. Tegoroczną nowością były I Mistrzostwa Polski o tytuł Chłopa roku 2015 gminy Korczew.

By go zdobyć należało się wykazać nie tylko typowymi cechami chłopa – siłą i sprawnością fizyczną, pracowitością, uporem, jakąś podstawową wiedzą rolniczą. Niezbędna była jeszcze determinacja i odwaga chwilami mieszająca się z szaleństwem. Dlaczego? Bo tylko szalony i zdeterminowany mógł podejmować próby walki z największym przeciwnikiem tych mistrzostw, jakim był nieznośny upał. Ten, wspólnie z wysiłkiem, jaki trzeba było włożyć w pokonanie kolejnych konkurencji, wyciskał z zawodników siódme poty. Mimo to jednak chętnych do walki o tytuł „chłopa roku” nie zabrakło.

Mistrzostwa odbywały się przez dwa dni imprezy w Korczewie. Do sobotnich eliminacji zgłosiło się 10 zawodników, którzy zmierzyli się z trzema konkurencjami, w tym również z testem wiedzy rolniczej. Do półfinału zakwalifikowało się 4 zawodników z najwyższą punktacją. W niedzielę walczący o zwycięstwo musieli poradzić sobie z 4 konkurencjami, które rozłożone były w czasie – co godzinę zawodnicy pojawiali się przed sceną i dawali z siebie wszystko. W pierwszej konkurencji wykazywali się zręcznością w pracy na traktorze wyposażonym w chwytak, w drugiej konkurencji pokazywali szybkość w zbieraniu i przenoszeniu ziemniaków. Konkurencja trzecia polegała na jak najszybszym wbiciu kilku ogromnych gwoździ – tak, by w całości schowały się w pniu. Ostatnia konkurencja wymagała zręcznych palców i dobrej techniki, ponieważ panowie w ciągu 30 sekund musieli wydoić jak najwięcej „mleka” z krowy. Krowa rzecz jasna była sztuczna, więc i mleko bardzo wodniste. Z prawdziwą krową byłoby bardziej widowiskowo i bardziej wiejsko, ale nie wiem, która krowa wytrzymałaby tak ordynarne traktowanie jej wymion. Zwłaszcza, że niezbędna była dogrywka w dojeniu. Wszystkie konkurencje okraszone solidną porcją, często rubasznych i dwuznacznych, żartów nie najwyższych lotów w wydaniu prowadzącego imprezę, Przemysława Redkowskiego. Ale co ważne – prowadzący miał świadomość jakości tego, co sam mówił. W pewnym momencie skomentował swoje słowa: „Znowu nie było mądrze, ale za to śmiesznie i wesoło”.

Dwa dni zmagań w morderczych temperaturach pozwoliło wreszcie wyłonić zwycięzcę. Chłopem roku 2015 gminy Korczew został Łukasz Roszuk z Bartkowa Nowego w gm. Korczew. Nagrodą za pierwsze miejsce był chwytak rolniczy.

- Zdecydowałem się wziąć udział w tym konkursie, bo uważam to za kawał dobrej zabawy. No i nie ukrywam – nagrody też mnie podkusiły. Bałem się trochę ryzyka, że zrobię jakąś lipę, ale się udało i wygrałem – mówił po zwycięstwie chłop roku.

Miejsce II przypadło Tomaszowi Bednarczykowi (widły krokodyl), miejsce III zajął Sebastian Roszuk (szufla dwumetrowa), miejsce IV i w nagrodę kosę spalinową otrzymał Krzysztof Maliszewski. Zdobywcy miejsc na podium oprócz nagrody głównej w postaci sprzętu rolniczego, ufundowanego przez firmę Volant z Siedlec, otrzymali jeszcze folię do sianokiszonki, nawozy (fundator P.H. „Jacek” z Sabni) oraz zestaw narzędzi i elektronarzędzi (fundator wójt gminy Korczew).

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony