Aktualności - Milejczyce
08 września 2011 18:30

Milejczyce - Woda do wynajęcia

25 sierpnia na sesję rady gminy w Milejczycach przyjechali z Białegostoku przedstawiciele Okręgu Białostockiego Polskiego Związku Wędkarskiego z propozycją dzierżawy zbiorników wodnych znajdujących się koło Milejczyc. Zbiorniki wraz z okolicznym terenem są własnością gminy, razem ponad 15 hektarów.


          Związek wędkarski miałby sprawować nad stawami opiekę ichtiologiczną i zajmować się zarybianiem, co zdaniem przedstawicieli związku byłoby korzyścią dla Milejczyc. W zamian za to ryby łowić mogliby tylko wędkarze posiadający kartę i zezwolenie na połów, zrzeszeni w PZW. Tak jest w przypadku większości dużych zbiorników wodnych na terenie województwa, dzierżawionych przez PZW, m.in. w Siemiatyczach.
          - Wasz akwen też jesteśmy w stanie zagospodarować. Mamy własny zakład produkcji narybku, zatrudniamy ichtiologów. Będzie szczupak, karp i inna ryba
- proponował prezes Ryszard Broniszewski.
          Prezes powiedział, że w zakres zagospodarowania nie wchodziłyby sprawy związane z budową jakiejkolwiek infrastruktury. Obecni na obradach mieli jednak wątpliwości co do oferty PZW.
          Radny Oniśkiewicz: - Na jakich zasadach moglibyśmy łowić? Co z trzciną?
          Prezes Broniszewski: - Łowić mogliby tylko członkowie PZW. Ci, którzy chcieliby łowić, a nie są naszymi członkami, musieliby w nasze szeregi wstąpić. Trzeba byłoby opłacać składkę i wnosić inne opłaty.
          Jerzy Łucki, dyrektor okręgu: - Pewne partie trzciny da się wykosić. Mamy do tego pływającą kosiarkę.
          Riposta mieszkańca gminy: - Nasze zbiorniki są wystarczająco zarybione. Nie potrzebujemy dodatkowego narybku. Tam łowią nasze dzieci. Nie dopilnujemy dzieci i jak przyjdzie kontrola rybacka, to rodzice będą płacić mandaty za łowienie bez karty. Możemy złożyć się po 100 zł rocznie na zarybienie, nawet jakiś odsetek tych pieniędzy zostałby dla gminy, żeby tylko zostało tak jak jest. Mamy w gminie hodowcę narybku. Można z nim współpracować.
          Jak zaznaczył przewodniczący rady Adam Fiłoc, podczas obrad nie miała zapaść żadna decyzja: - To tylko dyskusja. Rozważamy propozycje zagospodarowania tego terenu. Czekamy też na kolejne, by w przyszłości podjąć najkorzystniejszą decyzję dla mieszkańców - zakończył dyskusję przewodniczący rady.
          Roczna dzierżawa całego terenu to ok. 2.300 zł. Być może Urząd Gminy w Milejczycach ogłosi przetarg na dzierżawę tego terenu.

          Cezary Klimaszewski, Głos Siemiatycz, fot. CK

        

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony