reklama

Aktualności - Boćki
15 września 2016 12:20

Badania archeologiczne w gminie Boćki

Podlasie to dla archeologów otwarte okno ku przeszłości. Dzięki stosunkowo małemu zurbanizowaniu terenów, zachowały się tutaj liczne pozostałości życia i wierzeń dawnych mieszkańców. W dorzeczu Nurca można odnaleźć pozostałości kilku wczesnośredniowiecznych grodów, a także liczniejsze osady i cmentarzyska.

Znajdują się tutaj nekropolie kurhanowe, a więc z mogiłami w formie kopców, oraz z tzw. grobami w obudowach kamiennych. Te ostatnie groby są konstrukcjami niezwykłymi i – co warte podkreślenia – unikatowymi w skali kraju, bo obecnie zobaczyć je można już tylko na Podlasiu. Charakterystyczną ich cechą są obstawy z dużych, kilkusetkilogramowych głazów, które wyznaczają granice prostokątnych i owalnych grobów. Przestrzenie w obrębie obstaw wypełniają ułożone z otoczaków bruki, przykrywające szczątki zmarłych.

Większość cmentarzysk z grobami w obudowach kamiennych uległa już niestety zniszczeniu, w wyniku wybierania kamieni na budowę dróg i domów. Jedno z najlepiej zachowanych znajduje się na granicy wsi Bystre i Sasiny, w gminie Boćki. Ono także zostało w znacznym stopniu zniszczone, niemniej jednak, nawet niewprawny obserwator może tu gołym okiem zauważyć liczne groby sprzed niemal tysiąca lat, bowiem już na powierzchni widoczne są szczyty głazów z ich obstaw.

W sierpniu tego roku na wspomnianym cmentarzysku przeprowadzone zostały badania archeologiczne, pod kierunkiem dr. Michała Dzika z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Celem tych prac, sfinansowanych w głównej mierze przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, było określenie chronologii, zasięgu oraz stanu zachowania zabytkowej nekropolii. W badaniach uczestniczyli studenci IA UR oraz wolontariusze.

Efekty podjętych badań okazały się bardzo interesujące. Przed ich opisaniem kilka słów warto poświęcić przebiegowi samych prac archeologicznych. Badania wykopaliskowe na cmentarzysku z „grobami kamiennymi” wymagają od uczestników dużej cierpliwości. Już po usunięciu ściółki lub darni podstawowym sprzętem stają się bowiem małe łopatki, pędzle i szpachelki. Każda konstrukcja kamienna, a nawet każda z warstw bruku w obrębie grobów, musi być dokładnie odczyszczona, następnie udokumentowane rysunkowo i fotograficznie. Płytko zalegające szczątki zmarłych zachowane są zwykle bardzo słabo i jedynie uważna eksploracja pozwala uchwycić niemal całkowicie rozłożone kości. Aby upewnić się, że żadne znaleziska nie zostały przeoczone, część ziemi musi być przesiewana na sitach. W rezultacie dokładnej eksploracji i dokumentacji możliwe staje się zebranie licznych wiadomości o pochowanych osobach oraz o zwyczajach ludzi grzebiących tu swych zmarłych. Szczątki ludzkie poddawane są badaniom antropologicznym, pozwalającym oszacować płeć i wiek zmarłego, a niekiedy i ustalić przebyte choroby i przyczynę śmierci. W przypadku badanego cmentarzyska planowane jest również wykonanie badań DNA, a także analiz radiowęglowych, pomocnych w ustaleniu czasu, z którego pochodzą dane pochówki. Temu ostatniemu celowi służą też odkryte przy zmarłych zabytki, będące poza tym świadectwem poziomu ówczesnego rzemiosła oraz śladem kontaktów handlowych z innymi regionami.

Badania pozwoliły ustalić, że wczesnośredniowieczni mieszkańcy tych ziem użytkowali cmentarz przez kilkaset lat – prawdopodobnie już od końca XI wieku, po XIII stulecie. Przez cały ten czas zachowywali tradycję obstawiania grobów monumentalnymi głazami oraz wysypywania ich wnętrz mniejszymi kamieniami. Przynajmniej do XII wieku w trakcie chowania niektórych osób w obrębie ich grobów palono ogniska. Powszechnym zwyczajem było składanie przy zmarłych skorup z potłuczonych wcześniej naczyń, być może wykorzystywanych w trakcie styp.

Znalezione zabytki wskazują, że przynajmniej część zmarłych chowano w bogatym, zapewne odświętnym stroju. Wśród odkrytych przedmiotów znajdują się m.in. dziesiątki drobnych, szklanych paciorków, liczne srebrne i posrebrzane kabłączki skroniowe, zawieszki w formie sierpa księżyca z wpisanym krzyżem (tzw. lunule), duże, ażurowe paciory z cienkich drucików i zdobione srebrną granulacją, brązowe zausznice z nawleczonymi trzema lub czterema blaszanymi paciorkami, a także narzędzia, takie jak: noże, krzesiwo, gliniane i kamienne przęśliki.

Po zakończeniu badań wykopaliskowych obudowy grobów zostały zrekonstruowane, dzięki czemu osoby zainteresowane dziejami regionu mają możliwość zobaczenia, jak mogiły te mogły wyglądać w przeszłości. Zebrane materiały, pochodzące w większości z nienaruszonych zespołów grobowych, staną się wkrótce przedmiotem badań specjalistycznych, które bez wątpienia dostarczą szeregu nowych informacji. Być może przyczynią się one do postawienia nowych lub poparcia już istniejących tez o wczesnośredniowiecznym rozwoju obecnego Podlasia.

Ewa Muskus, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. Michał Dzik

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

reklama

Do góry strony