Stanisław Derehajło złożył rezygnację z funkcji wójta gminy Boćki. Teraz będzie doradzał wicepremierowi i ministrowi szkolnictwa wyższego Jarosławowi Gowinowi.

Gminą przez trzy miesiące pokieruje urzędnik wyznaczony przez premier na wniosek wojewody, następnie odbędą się wybory przedterminowe, a po roku mieszkańcy gminy ponownie udadzą się do urn, aby wybrać ponownie wójta na czteroletnią kadencję.

Dla jednych decyzja ta była nieoczekiwana, inni się jej spodziewali, widząc dość bliskie relacje byłego już wójta z ministrem. Sam Stanisław Derehajło przyznaje, że była to decyzja przemyślana.

- Gminą kierowałem prawie 20 lat (od 1998 r). Po ostatnich wyborach postanowiłem sobie, że będzie to moja ostatnia kadencja, zajmę się gospodarką, poświęcę więcej czasu OSP i mojej mamie, która niestety dwa lata temu odeszła – tłumaczy Stanisław Derehajło. – W międzyczasie minister Gowin złożył mi ciekawą propozycję pracy w ministerstwie. Będziemy pracować nad ogólnopolską siecią edukacyjną, a ja w ramach tego programu będę koordynował relacje z samorządami – przyznaje.

Znajomość byłego wójta z wicepremierem Gowinem datuje się od dłuższego czasu. Stanisław Derehajło jest też wiceprzewodniczącym Zarządu Regionalnego Polski Razem Zjednoczonej Prawicy, partii, której szefem jest wicepremier Gowin.

Stanisław Derehajło (rocznik 1972) posiada dyplomy: Technikum Rolniczego w Bielsku Podlaskim, Uniwersytetu w Białymstoku (wydział historii), WSAiP w Białymstoku, Podyplomowego Studium z Zakresu Zarządzania Oświatą i Kadrami Administracji Publicznej oraz ukończenia kursu dla członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Były wójt był również nauczycielem historii w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu bielskiego, m.in. w Zespole Szkół nr 4 (dawniej Zespół Szkół Rolniczych).

Stanisław Derehajło zapewnia, że gminę zostawił w dobrym stanie.

- Przed moja rezygnacją mieliśmy kompleksową kontrolę Regionalnej Izby Obrachunkowej, która dobrze oceniła moje działania i gminę. W Boćkach realizujemy szereg projektów, na które pozyskaliśmy środki zewnętrzne. Starałem się otaczać mądrymi ludźmi i wierzę, że sobie z tym poradzą. Największym wyzwaniem będzie reforma edukacji i stworzenie nowej sieci w gminie – przyznaje wójt. – Wierzę też, że mieszkańcy gminy wybiorą mądrego następcę, z mojej strony gmina może liczyć na wsparcie – zapewnia Derehajło.

Tymczasem sprawy gminy spoczęły na barkach Stanisława Charytona, sekretarza gminy.

- Właściwie to już nabyłem uprawnienia emerytalne, ale rozmawialiśmy z wójtem przed jego rezygnacją i obiecałem mu, że przypilnuję spraw gminy, przynajmniej do czasu wyborów nowego wójta – opowiada Charyton.

- Wójt złożył rezygnację na ręce komisarza wyborczego i nie ma potrzeby przegłosowywania na sesji uchwały o wygaśnięciu mandatu. W związku z tym, że do końca kadencji pozostał więcej niż rok, to czekamy na decyzję premier, która na wniosek wojewody powoła osobę pełniącą funkcję wójta do czasu przedterminowych wyborów. Kalendarz wyborczy jest nieubłagany. Przedterminowe wybory trzeba zorganizować w ciągu 90 dni. Nie wiem na kiedy komisarz wyborczy ustali datę wyborów, ale powinien to zrobić niebawem – tłumaczy Charyton. - Pozostałe rzeczy będą się toczyć jak w normalnym trybie wyborczym. Powstanie Gminna Komisja Wyborcza. Nabór kandydatów w tym czasie, oczywiście kampania i po upływie odpowiednich terminów wybory.

Wśród kandydatów na pełniącego obowiązki wójta najczęściej pojawiają się nazwiska właśnie Stanisława Charytona oraz Doroty Kędry-Ptaszyńskiej, radnej sejmiku wojewódzkiego (bezpartyjna, startowała z listy PiS), pracownicy Urzędu Gminy Boćki. Ta druga kandydatura rozważana jest także w kontekście potencjalnego nowego wójta Bociek.

(Jaco), Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz, fot JP

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

reklama

Do góry strony