reklama

Aktualności - Boćki
05 maja 2017 22:26

Hojność wójta na odchodne - „Teraz gmina odetchnie”

Jeszcze nie ostygł stołek wójta w Boćkach, a już niektórzy widzą się na tym miejscu. Na przykład Dorota Kędra-Ptaszyńska. Witana przez sołtysów słowami "witamy panią wójt" wprawdzie kokieteryjnie zaprzeczała, dodając "ewentualnie kandydatka", jednak jaki cel miała obecność zwykłego pracownika urzędu na sesji rady gminy? Chyba że była na niej jako radna sejmiku województwa. Ale to też niespotykana obecność.

Przepraszam, nie zwykłego pracownika. Wójt Stanisław Derehajło na odchodne mianował panią Dorotę szefem nowo powołanego referatu promocji i rozwoju gminy. Powołał też referat finansowo-budżetowy, którym kierować będzie skarbnik gminy Mirosław Andrzejczuk oraz referat budownictwa, planowania przestrzennego i rolnictwa, którym kierować będzie Monika Kruszewska. Panie dostały dodatek funkcyjny w wysokości 220 zł.

Derehajło odchodząc miał gest - dał też podwyżkę wszystkim pracownikom urzędu:

- Wszystkim, jak leci, bez względu na staż pracy i zakres obowiązków wójt dał 100 zł podwyżki. Dla mnie i dla pani skarbnik po 200 zł - informował radnych i sołtysów sekretarz Stanisław Charyton.

- A dla nas sołtysów nic nie dał?! - padło z sali.

Odejście wójta było jednym z tematów na sesji rady gminy, szeroko komentowane wśród sołtysów. Padały nazwiska potencjalnych kandydatów, wręcz tworzono listę chętnych do objęcia stołka. Jedni z sarkazmem mówili o sobie "biedne sierotki", inni podkreślali, że "teraz gmina odetchnie, a na pewno przewodniczący odetchnie" - cokolwiek to miało znaczyć. Sekretarz uspokajał, że gmina normalnie funkcjonuje, pracownicy mają upoważnienia do podejmowania zasadniczych decyzji. Decyzji o terminie wyborów ani o ustanowieniu pełniącego obowiązki wójta na razie nie ma.

Radny Rynans zapytał o koszty jakie gmina ewentualnie poniosła z tytułu rezygnacji wójta:

- Wójt miał 15 dni zaległego urlopu, wziął ekwiwalent - odpowiadał sekretarz.

Stawki za wodę bez zmian

- Jakiś czas temu nie mogliśmy się dogadać z Wodociągami (Wodociągi Podlaskie - AK), wypowiedzieliśmy im umowę i sami gospodarujemy naszym wodociągiem, sami go obsługujemy - mówił sekretarz Charyton. - Na dniach pojawiła się delegacja z Wodociągów, z propozycją, by znów przejąć wodociągi i oczyszczalnie. Gwarantują niby, że przez 18 miesięcy nie będzie podwyżek, ale my chcemy poznać szczegóły. Nikt nie podejmie decyzji sam, na pewno przedstawimy wam ustalenia, które trzeba będzie przeanalizować. Na dzień dzisiejszy ustalamy ceny za wodę takie, jakie były do tej pory.

Cena za metr szesc. wody to 2,59 zł, a miesięczna opłata abonamentowa - 3,78 zł.

Podwyżek ciąg dalszy

Były wójt, oprócz podwyżek pracownikom zaproponował też ogromną podwyżkę za odbiór ścieków. Komisje rady gminy zaproponowały swoją stawkę:

- Na komisjach dyskutowaliśmy projekt uchwały na ścieki, którą przedłożył wójt - kontynuował Charyton. - Cena obejmuje wszystkie koszty oczyszczalni, amortyzację, podatek, koszty pracowników. Stawka wyszła wysoka, 18,36 brutto. Bardzo wysoka podwyżka. Komisje nie podzieliły wniosku wójta, zgłosiły wniosek odrębny, by przyjąć tak, jak było teraz. W związku z tym mamy dwie propozycje uchwały.

- Amortyzacja to wirtualne pieniądze - mówił radny Waldemar Rynans. - Podatek też - gmina sama sobie ma płacić pieniądze? Pracownicy? Tym samym pracownikom płacimy i za obsługę wodociągu i za obsługę oczyszczalni. Myślę, że te wyliczone koszty to mniej o 60 % albo i 70 % powinno być. Dziwne, że ktoś, kto odchodzi, taki prezent chce zostawić ludziom.

Przegłosowano dwie propozycje uchwały. Za wyższą stawką zagłosował tylko przewodniczący rady Paweł Rzepniewski, jeden radny się wstrzymał, 12 zagłosowało przeciw. Za niższą stawką zagłosowało 13 radnych, przeciw był przewodniczący rady.

Opłata za zbiorowe odprowadzanie i przyjmowanie ścieków do oczyszczalni ścieków w Boćkach to 4,32 zł brutto za m. szesc.

Pyskówka i przekraczanie uprawnień

Radna Krystyna Piotrowska zwróciła uwagę Dorocie Kędra-Ptaszyńskiej:

- Pani Doroto, to nie jest odpowiedź urzędnika "ja pani tego nie zrobię, bo nie mam czasu", kiedy pytam się o rozliczenie publicznej dotacji. My żądamy informacji o tym co i na co zostało wydane, co się zrobiło, za jakie koszty. Nie mamy prawa wiedzieć ile za co zapłacono? Na piśmie mamy prośby składać?

- Pani radna, ja rozumiem, że żądacie, ale przekraczacie uprawnienia - odpowiadała Kędra Ptaszyńska. - Nie możecie państwo wydawać poleceń pracownikom urzędu gminy. Ja i tak w udzieleniu pani odpowiedzi przekroczyłam jakiekolwiek uprawnienia, bo pani miała wgląd do danych osób zatrudnionych na umowę zlecenie, do czego nie powinna mieć pani wglądu. Informacje (o które prosiła radna Piotrowska- AK) są w sprawozdaniu, do którego macie państwo wgląd. Na realizacje zadań publicznych organizacja pozarządowa, w tym przypadku klub sportowy piłkarski, dostaje dotacje przelewem na konto organizacji. Realizując swoje zadania wydatkuje te środki, faktury są wystawione na tę organizację. Potem organizacja składa sprawozdanie i rozliczenie z wydatkowania tych środków. Ja nie mam prawa udzielać informacji takiej, kto był zatrudniony przez klub piłkarski na stanowisku trenera, a tej odpowiedzi pani udzieliłam, nie zataiłam.

- Rozumiemy, że nie można publikować danych osobowych, ale o różne rzeczy my jako radni możemy zapytać, każdy mieszkaniec gminy ma prawo zapytać - mówił radny Rynans.

- Mnie chodziło o to, by się dowiedzieć co jest za dotację kupione, a pani mi odpowiada - nie mam czasu.

- Ale tam jest czarno na białym wszystko wypisane, dostaliście nawet faktury w sprawozdaniu.

W obronie Kędry Ptaszyńskiej głos zabrała skarbnik, zwracając się do radnej:

- Dostała pani cały segregator, ze wszystkim. Nie wiem, co pani widziała, co chciała zobaczyć, a czego nie widziała.

- Pani sama nie bardzo wiedziała gdzie tego szukać

- Pani ma jakąś amnezję, przecież nawet nagrywaliście z radnym na dyktafon, jak pani wszystko wyliczałam - skwitowała Ptaszyńska, a przewodniczący zakończył dyskusję.

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony