reklama

Aktualności - Brańsk
28 kwietnia 2016 17:45

Zlot harcerski w Domanowie

Ponad dwustu harcerzy z Hufca Bielsk Podlaski uczestniczyło w dniach 22 – 24 kwietnia w wiosennym zlocie w Domanowie. Malowniczo położona miejscowość, z dala od wielkomiejskiego zgiełku i ruchliwych dróg, była dobrym miejscem na różnego rodzaju zajęcia programowe, sportowo – rekreacyjne, artystyczne.

Zakwaterowanie w miejscowej szkole z pełnym zapleczem gastronomicznym to dodatkowy atut tego miejsca. Zlot połączony był z obchodami święta patrona harcerzy - św. Jerzego.

- Każdego roku staramy się na wiosnę zorganizować tego typu spotkanie na obszarze działania naszego hufca. Muszę dodać, że swoim dzianiem odejmujemy powiaty bielski, hajnowski i siemiatycki. Zawsze staramy się, aby odbywał się on w innych miejscowościach. W tym roku na zaproszenie harcerzy z terenu gminy Brańsk, a przede wszystkim druhny Justyny Paprockiej, gościmy w Domanowie. Przychylność wójta Andrzeja Jankowskiego i dyrektorki miejscowej szkoły do naszej organizacji powoduje, że czujemy się tu doskonale, a przede wszystkim bezpiecznie i swobodnie. Ponad dwustuosobowa grupa harcerzy i zuchów uczestnicząca w naszym przedsięwzięciu świadczy o tym, że są to imprezy potrzebne i pożyteczne w sensie wychowawczym i edukacyjnym – powiedział dh. phm. Dariusz Kośko, komendant bielskiego hufca ZHP.

Podczas drugiego dnia zlotu harcerzy odwiedził biskup drohiczyński Tadeusz Pikus, który odprawił w miejscowym kościele mszę św. koncelebrowaną wraz z sześcioma innymi duszpasterzami. Biskup podkreślał wartość szacunku i miłości dla drugiego człowieka oraz namawiał do naśladowania św. Jerzego. Po mszy św. komendant hufca w towarzystwie instruktorów podziękował ks. biskupowi i wójtowi Jankowskiemu za serce, jakie okazują harcerzom i wręczył im pamiątkowe grawertony z okazji domanowskiego zlotu.

Dalsza część spotkania odbyła się na placu przy szkole, gdzie zapłonęło ognisko, popłynęły harcerskie piosenki i kilkoro zuchów złożyło obietnicę. Na zakończenie wręczono kwiaty dyrektor Barbarze Muczyńskiej i druhnie Justynie Paprockiej za wkład w organizację zlotu.

Dzisiejsze harcerstwo jest nieco inne niż to, które pamiętam sprzed kilkudziesięciu lat. Różni się przede wszystkim ideologicznie. Jest jednak coś, co bezsprzecznie łączy ruch skautingowy z różnych okresów, a mianowicie piosenka, ognisko i niepohamowana chęć przebywania razem. Patrzyłem na harcerzy w Domanowie z pewną dozą sentymentalnych wspomnień, kiedy sam byłem harcerzem i chyba trochę zazdrościłem im tej spontaniczności i radości, jaka gościła na ich młodych twarzach.

Jarosław Usakiewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JU

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony