Aktualności - Ciechanowiec
19 grudnia 2013 00:14

Winna Chroły - Zabawki kilku pokoleń

Wystawę „Przyjaciele z dzieciństwa” otwarto 5 grudnia w budynku dawnej szkoły we wsi Winna Chroły, która jest obecnie obiektem Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Pluszowe misie, porcelanowe lalki, ołowiane żołnierzyki, konie na biegunach i wiele innych zabawek, którymi bawiły się dzieci na przełomie XIX i XX wieku czeka na wszystkich zwiedzających.

Z pomysłu do realizacji

- Projektów na zagospodarowanie strychu szkoły mieliśmy mnóstwo, ale pomysł pana Heroesa spodobał się nam najbardziej i wspólnie go zrealizowaliśmy - mówi dyrektor Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu Dorota Łapiak. - Wystawa wymagała bardzo dużo pracy. Pracownicy muzeum czyścili i kąpali zabawki, przyszywali odrywające się guziczki, cerowali podarte sukienki, aby oddawały one część naszej przeszłości.

Wystawa jest dopełnieniem do ekspozycji szkolnej z lat 30. i 60. XX wieku. Dzięki pomocy pana Honore Josepha Louisa Heroesa, mieszkającego obecnie koło Siemiatycz antykwariusza z Brukseli, który nieodpłatnie udostępnił swoje prywatne zbiory, kolekcji osób prywatnych m.in. Nadleśniczego Nadleśnictwa Rudka Grzegorza Marka Godlewskiego oraz zbiorów muzeum zagospodarowano strych szkoły.

Mój mąż zainicjował tę wystawę, gdyż chciał się podzielić z innymi swoimi zbiorami. Z racji zawodu antykwariusza lubił zbierać i mieć wszystko u siebie. Stwierdził, że w domu myszy zjedzą zabawki, a tak to dzieci pooglądają i zobaczą jak wyglądał kiedyś nasz świat – mówi Wanda Heroes.

Bajkowy świat

W dniu otwarcia wystawy licznie przybyłych gości m.in. dzieci z przedszkoli i szkoły podstawowej w Ciechanowcu witały i oprowadzały po zaaranżowanych pomieszczeniach bajkowe postacie: królewna Śnieżka, Śpiąca Królewna, Czerwony Kapturek, Gajowy, Supermen, Myszka Miki czy Tygrysek. Nie zabrakło również Mikołaja, który rozdawał cukierki. Wystawa prezentowana jest w czterech pomieszczeniach zaaranżowanych na dziecięce pokoje, podzielonych chronologicznie.

- Pierwsza sala etnograficzna to „zabawki spod wiejskiej strzechy”, które zrobiły same dzieci lub ich rodzice czy dziadkowie: klepoki, czyli drewniane ptaki z ruchomymi skrzydłami, które można było kupić na jarmarku, słomiane figurki, drewniany koń na biegunach, drewniane sanki, szmaciane lalki – opowiada kustosz muzeum Krystyna Bogucka. – Druga sala to pokój dziecięcy z zamożnego domu, gdzie znalazły się zabawki z końca XIX wieku. Można zobaczyć porcelanowe lalki, marionetki, kącik do ręcznych robótek, drewniane druty, przedwojenny zestaw pieczątek, drewniany zestaw do gry w krokieta. Dwa kolejne pokoje obejmują zbiór, który można nazwać zabawkami z czasów PDT-u lub „od wujka z Ameryki”. W pokoju dziewczęcym można podziwiać całą gamę lal: lalki celuloidowe, gumowe, plastikowe. Najstarsza lalka Barbie w kolekcji pochodzi z 1965 roku. W pokoju chłopięcym z końca lat 70. stoi armia ołowianych i plastikowych żołnierzyków. Są też figurki bohaterów z filmu "Gwiezdne wojny" i elektryczna kolejka.

Podróż w czasie

Ekspozycja przeznaczona jest dla wszystkich, nie tylko dzieci. Wystawa to wspaniała podróż sentymentalna do czasów dzieciństwa, gdzie dorośli znajdą swoją zabawkę, która przypomni beztroskie dzieciństwo, a najmłodsi goście poznają zabawki, którymi bawili się ich rodzice, dziadkowie czy nawet pradziadkowie.

Mam nadzieję, że ta ekspozycja stanie się miejscem zaczarowanym, do którego każdy z nas będzie mógł przenieść się myślami. Zaprezentowano tutaj prawie wszystkie formy zabawkarstwa europejskiego od końca XIX wieku po lata 80. XX wieku – podsumowuje dyrektor muzeum Dorota Łapiak.

Katarzyna Nieroda, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. Artur Warchała

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony