Aktualności - Drohiczyn
08 września 2017 22:43

Alpaki ze Śledzianowa

Na razie jest ich kilkanaście, ale Dominik Kurek ze Śledzianowa gm. Drohiczyn mówi, że będzie więcej.

- Mamy 13 sztuk alpak, kolejne są „w drodze” i niedługo przyjdą na świat, gdyż chcę mieć większe stado, tak ze 30. Trochę to potrwa, ponieważ ich ciąża trwa 11,5 miesiąca. Najmłodszy wśród nich jest Franek, który niedawno przyszedł na świat. Każde ze zwierząt ma swoje imię, mi.n. jest jeszcze Witek – gwiazda stada, Lolek, Tosia, Doris i Słomka, która gdy była mała, w pyszczku trzymała słomkę, stąd imię.

Dominik pytany o opłacalność hodowli mówi:

- Alpaki mam od dwóch lat, od hodowcy spod Ciechanowca. W sumie był to przypadek, gdzieś w internecie znalazłem informacje o nich i pomyślałem, że może to być sposób na życie. Utrzymanie ich nie jest kosztowne, tańsze niż owiec czy bydła. Żywienie to siano, trawa na łące, specjalna pasza dla wielbłądowatych i oczywiście woda. Choć zwierzęta pochodzą z górskich terenów Ameryki Południowej, to przystosowały się do naszych warunków. A hodowane są dla ich drogocennej wełny, która jest porównywalna do kaszmiru i jedwabiu, z których robi się wiele rzeczy, choćby kołdry, które są o wiele cieplejsze niż te, których używamy powszechnie, dobrze oddychające, wełna alpak eliminuje rozwój roztoczy, nie uczula, jest bardzo dobra dla alergików. Jest wiele plusów. Nawiązałem kontakt z producentem kołder i już pierwsze kołdry zostały dla mnie wyprodukowane. Przez to że alpaki są bardzo łagodne, miłe i szybko się uczą, wykorzystywane są w alpakoterapii. Dzieci uwielbiają te zwierzaki, można dodać, że z wzajemnością. Obcowanie z alpakami wpływa korzystnie, szczególnie na maluchy z ADHD, autyzmem, zespołem Downa. Odbywa się to m.in. poprzez głaskanie i dotyk zwierząt. To druga część tego, co chciałbym robić w przyszłości. Hodując alpaki razem z mamą, uczymy je chodzić w kantarku i chodzimy z nimi na spacery. Na wsi, gdy spacerujemy, zwierzęta budzą zrozumiałą ciekawość.

Obecnie jest lato, więc podopieczne pana Dominika chodzą po łące i skubią trawę. Niektóre, na widok człowieka, podchodzą. O hodowli ze Śledzianowa można dowiedzieć się więcej ze profilu Alpakowo – hodowla alpak na Facebooku.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycze, fot. JP

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony