Aktualności - Drohiczyn
06 października 2017 17:14

Z redakcyjnej poczty - Szkoła w Śledzianowie

W 1154 numerze „Kuriera Podlaskiego – Głosu Siemiatycz” ukazała się wypowiedź Burmistrza Drohiczyna, Pana Wojciecha Borzyma, zatytułowana „Kto przejmie szkołę w Śledzianowie?”. Z przykrością stwierdzamy, iż przytoczone przez „Głos Siemiatycz” słowa Burmistrza Drohiczyna zawierają wiele nieścisłości i przekłamań.

Prawdą jest iż Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Śledzianów zrezygnowało z prowadzenia Szkoły Podstawowej w Śledzianowie. Zostało to wymuszone sytuacją demograficzną. Rok szkolny 2017/2018 w szkole w Śledzianowie rozpoczęło 33 dzieci, z tego 22 to uczniowie klas I-VII ( brak dwóch klas: II i VII), a 11 to przedszkolaki w wieku od 2,5 do 6 lat. To z tych przedszkolaków w przyszłości będą się składały dwu-, trzyosobowe klasy w szkole. Pan Burmistrz podaje, że w 2016 r. w obwodzie szkoły w Śledzianowie urodziło się 12 dzieci. Szkoda, że gmina nie sprawdziła ile z tych 12 dzieci faktycznie mieszka na jej terenie, a ile razem z rodzicami przebywa w Belgii.

W okresie od czerwca do września 2017 r. 12 uczniów, zachęconych przez radnych gminy świetlanymi perspektywami nauki w szkole gminnej i darmowymi dojazdami do tejże szkoły, zmieniło szkołę stowarzyszeniową na gminną. Zgadzamy się z Panem Burmistrzem, że to rodzice decydują o wyborze szkoły dla swojego dziecka, nikt do rodziców pretensji o przenoszenie dzieci do innej szkoły nie miał i nie ma, mimo przykrych dla naszej placówki konsekwencji wynikających z tego faktu. Wraz ze zmniejszeniem się liczby dzieci, zmniejszyła się też wysokość dotacji przekazywanej przez gminę na utrzymanie szkoły, pogorszyła się jej sytuacja finansowa.

W Gminie Drohiczyn w roku 2017 dotacja na przedszkolaka wynosi 580 zł; dotacja na ucznia klas I-III (9 uczniów) 839 zł; dotacja na ucznia klas IV-VII (13uczniów) 806 zł. W placówce zatrudnionych jest 10 osób w różnym wymiarze czasu pracy, co daje około 8,5 etatu, w tym są 2 umowy zlecenia. Łatwo policzyć, że otrzymywana przez stowarzyszenie dotacja nie zapewnia środków na wypłatę wynagrodzenia w wysokości wyliczonej przez Pana Burmistrza, tj. średnio 3.000 zł na rękę. Nie wiemy czemu służy ciągłe przeliczanie przez gminę i upublicznianie wynagrodzeń nauczycieli szkoły w Śledzianowie. Wydaje nam się, że nie ma nic dziwnego ani zdrożnego w tym, że za swoją pracę chcemy otrzymywać wynagrodzenie. Pan Burmistrz też nie pełni swej funkcji społecznie i nikt się temu nie dziwi ani mu tego nie wypomina.

Warunki pracy w szkole w Śledzianowie określa Kodeks Pracy- obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy i wyższe o 4 godziny pensum dydaktyczne. Brak zastosowania przepisów KN przynosiło corocznie Gminie Drohiczyn znaczne oszczędności, o czym Pan Burmistrz niejednokrotnie informował na łamach „Kuriera Podlaskiego”. Z przedstawionych ostatnio wyliczeń wynika co innego - nauczyciele szkoły w Śledzianowie zarabiają więcej niż nauczyciele zatrudnieni w Zespole Szkół w Drohiczynie, w którym obowiązuje Karta Nauczyciela. Dlaczego zatem Pan Burmistrz wzbrania się przed przejęciem Szkoły od stowarzyszenia? Dlaczego twierdzi, że gminy nie stać na prowadzenie małej szkoły, w której mają zastosowanie przepisy KN? Przecież z jego wyliczeń, przedstawionych w gazecie wynika, że w szkole to Karta Nauczyciela generuje oszczędności, a nie Kodeks Pracy.

Dziwi i budzi nasze oburzenie deprecjonowanie nauczycieli szkoły w Śledzianowie, ich pracy, zaangażowania i wysiłku włożonego w ratowanie szkoły. Nieprawdą jest, że Pan Burmistrz, jak twierdzi, dwukrotnie spotkał się z nauczycielami. Owszem, dwa razy pofatygował się do Śledzianowa, ale na spotkania z rodzicami, nie nauczycielami. Nauczyciele uczestniczyli w tych spotkaniach z własnej inicjatywy, bez zaproszenia. Od zaproszeń na spotkania z nauczycielami Pan Burmistrz wymawiał się brakiem czasu oraz brakiem potrzeby takich spotkań. Za to od kilku miesięcy wszędzie, gdzie tylko może, przedstawia nauczycieli jako ludzi roszczeniowych, interesownych, wręcz pazernych na pieniądze, takich, co to dla 20% wynagrodzenia gotowi są zlikwidować szkołę. Pan Burmistrz już zapomniał, że to nauczyciele z pomocą rodziców prowadzą stowarzyszenie, dzięki nim, ich nieodpłatnej pracy, często także ich prywatnym środkom, szkoła zrealizowała wiele projektów, została wyposażona w pomoce dydaktyczne, dzieci miały możliwość uczestniczenia w wycieczkach, zajęciach pozalekcyjnych, imprezach kulturalnych, półkoloniach letnich. W szkole działo się dużo ciekawych rzeczy, o wiele więcej niż w czasach, gdy była prowadzona przez gminę. Nauczyciele są ostatnimi osobami, którym zależałoby na likwidacji szkoły, ich jedynego miejsca pracy, miejsca nauki dzieci z okolicznych wsi, szkoły, z którą są związani od lat.

Pan Burmistrz nie chce się odnosić do krążących plotek i pogłosek (sic!). Szlachetne to z jego strony, ale nam się wydaje, że działania władz gminy, w tym współpraca ze stowarzyszeniem i szkołą powinny się opierać na przepisach prawa, a nie na plotkach.

Obarczanie stowarzyszenia winą za ewentualną likwidację placówki jest niezgodne z przepisami prawa oświatowego i umowy, którą gmina podpisała ze stowarzyszeniem. Szkoła została przekazana stowarzyszeniu zgodnie z art. 5g „Ustawy o oświaty systemie oświaty” i stowarzyszenie nie może jej zlikwidować. Może jednak zrezygnować z jej prowadzenia i zwrócić gminie, zgodnie z warunkami wypowiedzenia umowy. Takie wypowiedzenie zostało złożone w czerwcu. Pan Burmistrz twierdzi, że ze względu na brak uchwały zarządu stowarzyszenia zostało odrzucone. Opierając się na statucie stowarzyszenia i regulaminie zarządu, przed złożeniem wypowiedzenia zarząd podjął stosowną uchwałę, jednak jej ważność została zakwestionowana przez gminę , chociaż zgodnie z art.29 „Prawa o stowarzyszeniach” jedynie sąd może uchylić ważność uchwał podjętych przez stowarzyszenie i jego organy. Gmina nie posiada takich kompetencji. Mimo tego stowarzyszenie uwzględniło uwagi gminy, uzupełniło wniosek o żądane dokumenty i obecnie czeka na rozpoczęcie procesu zwrotu placówki. Los Szkoły Podstawowej w Śledzianowie zależy wyłącznie od decyzji gminy.

Nie pozostaje nam nic innego niż wyrazić ubolewanie, że kilkuletnia, w naszej ocenie owocna, współpraca stowarzyszenia z gminą kończy się w atmosferze pomówień, plotek, obarczaniem stowarzyszenia i szkoły odpowiedzialnością za problemy gminy związane z wykonywaniem przez nią zadań oświatowych.

- Nauczyciele SP w Śledzianowie: - Elżbieta Archipiak, Bożena Kalinowska, Katarzyna Moczulska, Barbara Nyczyk, Ewelina Kryńska, Robert Moczulski, Wojciech Jadczyk

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony