reklama

Aktualności - Dziadkowice
21 stycznia 2011 20:13

Biogazownia – nie zatrzymujmy postępu

Jestem mieszkańcem gm. Dziadkowice i czytelnikiem Głosu Siemiatycz. Po przeczytaniu artykułów na temat biogazowni w Jasienówce nie mogę powstrzymać się od publicznego wygłoszenia zdania na ten temat.

          Żenującym jest fakt podważania sensowności inwestycji w naszej gminie. Faktem jest, że nasza gmina jako typowo rolnicza ma małe dochody i potrzebujemy tego typu inwestycji. Potrzebują jej również rolnicy jako zróżnicowania źródeł dochodu i nie chodzi tu tylko o finanse.
          Fetor, o którym mówi pani Izabela wydostający się z silosów z kukurydzą to bzdura. Od dawna w naszej gminie rolnicy uprawiają kukurydzę na kiszonkę i wiemy wszyscy, że zapach zakiszonej kukurydzy nie jest uciążliwy. Uciążliwym zapachem jest zapach wylewanej na pole gnojowicy i szamba z obór przez naszych rolników. Ten zapach zniknie, gdyż korzystniej będzie rolnikom oddać szambo do produkcji biogazu i w zamian dostać bezwonny, pełnowartościowy nawóz do wykorzystania na polu. Z założenia więc są to budowle proekologiczne, zmniejszające emisje do środowiska azotanów pochodzenia zwierzęcego i produkujące odnawialną energię elektryczną.
          W związku z emocjami jakie budzi budowla biogazowni myślę, że inwestor i władze gminy zorganizują spotkanie publiczne, na którym będą wyjaśnione wszelkie obawy mieszkańców. Dlatego nie wierzę w czyste intencje pani mikrobiolog, która nie przyjmuje do swojej wiadomości argumentów przemawiających za budową biogazowni. Z uporem maniaka brnie w ten protest, wciągając okolicznych mieszkańców i podsuwając im do podpisania gotowy list protestacyjny, że niby to dla ich dobra. I jakoś samo nasuwa się skojarzenie, że nasi pradziadkowie bali się pociągu, dziadkowie żarówki, a w naszym gminnym zaścianku działają jakieś ciemne siły, które chcą ten postęp w dalszym ciągu zatrzymywać.
          Chcę też podziękować pani Katarzynie Kameckiej Lach za publiczny głos rozsądku, mając nadzieję, że co niektóre osoby wezmą sobie do serca uwagi z Pani artykułu i może spróbują spojrzeć na temat nie z własnego punktu widzenia, lecz szeroko pojętego dobra publicznego. Nikt na siłę nas nie uszczęśliwi i ja też jestem otwarty na konkretne argumenty przeciwko biogazowniom. Chce poznać wszystkie za i przeciw, a nie tylko polegać na opinii jednej strony.
          Czyżby na zachodzie Europy, gdzie powstają setki biogazowni, nie było nikogo kto znałby zagrożenia jakie niesie za sobą ta inwestycja? Tylko w Jasienówce jest jedyna na całą Europę pani mikrobiolog, która odkryła śmiertelne zagrożenie ze strony biogazowni?
          Mam nadzieję, że ani ciemne siły zaściankowe, ani uparta pani Izabela nie zablokują tej inwestycji, a publiczna debata odkryje wszystkie za i przeciw.

          Personalia do wiadomości redakcji

        

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

patronat

patronat

reklama

patronat

reklama

Do góry strony