reklama

Aktualności - Dziadkowice
10 grudnia 2016 21:15

Gmina straciła dofinansowanie

Gmina Dziadkowice straciła szansę na najbliższe scalenia gruntów. Chodziło o sfinansowanie nie tylko prac geodezyjnych, które pozwoliłyby wytyczyć w terenie w rzeczywistych granicach drogi i działki, ale również zagospodarować wiele dróg, czyli niektóre żwirowe poprawić, a niektóre wyasfaltować.

Wniosek o sfinansowanie scaleń w gminie Dziadkowice składało Starostwo Powiatowe w Siemiatyczach, również na podobne działania w gminie Perlejewo, bo gmina nie może tego robić. W przypadku Perlejewa udało się, w Dziadkowicach nie. A chodziło o obiekt scaleniowy pod nazwą „Osmola i inne”, w skład którego wchodziły następujące obręby geodezyjne: Osmola, Kąty, Hornowo, Hornowszczyzna, Malewice, część Jasienówki i Wygonowa. Ta ostatnia wieś leży już w gminie Boćki. Planowana powierzchnia scaleń - ok. 3,5 tys. hektarów.

Kto dał ciała?

Temat scaleń znalazł się na obradach ostatniej sesji rady gminy Dziadkowice. Radni zapytali wójta, dlaczego tak się stało? Bo zgodnie z pismem starosty, ale odczytano tylko jego fragment, gmina Dziadkowice nie poczyniła zbyt dużych starań w kierunku scaleń.

Wójt Marian Skomorowski: - Nie dziwię się, że tak jest w tym piśmie. Przecież na kogoś winę trzeba zrzucić. Że niby gmina nie dołożyła starań, by walczyć o scalenia? Chociaż faktem jest, że z Osmoli wpłynęło najmniej wniosków od mieszkańców na te scalenia. Ale kto tutaj dał ciała? Tego już nie chcę mówić. Starosta był przecież zaproszony na dzisiejszą sesję. Zresztą na poprzednią też. I co? Najlepiej pismo napisać… Jak starosta był potrzebny w sprawie scaleń, tutaj na miejscu, to okazało się, że musiał na szkolenie wyjechać. Starosta nie jeździł po wsiach i nie namawiał ludzi do podpisów i składania wniosków, bo od tego zależało powodzenie projektu. Ile my się najeździliśmy po wsiach? Ile z ludźmi rozmawialiśmy? Temat scaleń przewijał się u nas bodajże od 2010 r. Zrobiliśmy tyle, ile mogliśmy.

Radni wyrazili nadzieję, że starosta znajdzie czas, by przyjechać na kolejną sesję.

Inne sprawy

Radny Lucjan Tołwiński zapytał, czy w tym roku będą jeszcze porównane drogi żwirowe? Wójt obiecał, że tak, jeśli pogoda na to pozwoli.

Radny Karnaszewski z kolei zapytał, czy na sesje zapraszany jest delegat z gminy Dziadkowice do Powiatowej Izby Rolniczej w Siemiatyczach. Bo taki nie uczestniczy w obradach.

Wójt: Jeśli nie jest zapraszany, to będzie. Sprawdzę to.

Z innych spraw – naprawiony został fragment dziurawej drogi koło szkoły w Dziadkowicach (ok. 200 metrów), za ok. 53 tys. zł. To samo gmina planuje zrobić z kawałkiem drogi w Osmoli, w odcinkiem w kierunku Dziadkowic.

Sesja trwała 16 minut.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

ślubna
scena

reklama

patronat

patronat

reklama

Do góry strony