reklama

Aktualności - Dziadkowice
07 kwietnia 2017 22:51

Fatalny stan dróg – powiatowych i gminnych

29 marca na sesji rady gminy Dziadkowice dominowały dwa tematy. Pierwszy to drogi, drugi awaria wodociągu.

Temat dróg został niejako sprowokowany niespodziewanym przybyciem starosty Jana Zalewskiego wraz z delegacją, w skład której weszli wicestarosta Marek Bobel, dyrektor powiatowego zarządu dróg Jan Samojluk i radny powiatowy Józef Daniluk.

Starosta ubiegając pytania radnych sam zaczął dyskusję na temat dróg. Oprócz dróg powiatowych i gminnych, które powinny zostać zrealizowane w 2017 roku, rozmawiano także o budowie S19 i możliwego zniszczenia dróg przez firmy budowlane, które będą dostarczać materiały do budowy drogi ekspresowej.

Starosta na wstępie zadeklarował chęć wykonania w tym roku krótkiego, najbardziej zniszczonego odcinka drogi w Dziadkowicach w kierunku Czarnej Wielkiej oraz Dziadkowice – Kąty.

- W okolicach maja - czerwca planujemy pozyskanie środków i wykonanie najgorszych dróg w samych Dziadkowicach na Kąty i w kierunku Czarnej Wielkiej w montażu finansowym razem z gminą czyli 50/50 jak zwykle. Całkowity koszt realizacji tej inwestycji to 800 tys. zł – wyjaśniał starosta Zalewski.

Remont drogi do Osmoli odsunął się w czasie. Zdaniem starosty możliwość pozyskania środków na scalenia, dzięki którym droga ta mogłaby zostać naprawiona, przesuwa się na 2018 rok, do czasu wykonania unijnego audytu wydawanych środków. Gotowy jest już także projekt drogi od krajowej 19 przez Dołubowo w stronę Brańska. Wniosek o dofinansowanie ze środków zewnętrznych powiat siemiatycki składa wspólnie z bielskim, który będzie remontował tą samą drogę od strony Brańska. Termin wykonania starosta przewiduje na 2017-2018 rok.

Radni zwracali uwagę na niszczenie dróg przez tiry. Dyrektor Samojluk odpowiadał, że starostwo nie dysponuje możliwościami kontroli wagi pojazdu w całym powiecie. Jedyne miejsce, gdzie udało się wymóc na przewoźnikach przestrzeganie przepisowego nacisku na oś jest w Siemiatyczach, ale tylko dlatego, że ITD ustawiło tam wagę a oprócz tirów, także maszyny rolnicze przyczyniają się do dewastacji dróg.

Przedstawiciele powiatu wykorzystali uwagi radnych o przypadkach przeładowanych tirów, aby wspomnieć o krajowej mapie zagrożeń i zachęcić do korzystania z niej. Argumentowali, że policja ma obowiązek sprawdzania zgłoszeń i reagowania. Jeśli więc rolnicy obserwują choćby samochody jadące ze żwirowni, powinni takie zagrożenie nanieść na mapę. Nie przekonało to radnych, którzy stwierdzili, że wówczas żaden ciągnik nie wyjedzie na drogę, bo samochody dużych przedsiębiorców odjadą, a policja zatrzyma rolnika.

Informacja o skażeniu

W drugiej części sesji sołtys Hornowa Marek Boguszewski zgłosił, że na terenie jego wsi nie podano kompletnej informacji o skażeniu wody pitnej bakteriami koli, dostarczanej z ujęcia w Hornowie. W odpowiedzi głos zabrał kierownik ZGK Dziadkowice, Krzysztof Suchota:

- Jest decyzja powiatowego inspektora sanitarnego o zamknięciu ujęcia w Hornowie. Wodociąg został oczyszczony chlorem i przepłukany. Do was płynie teraz woda z ujęcia w Dołubowie. Była pobrana próbka wody do badania. Okazało się po badaniu, że w wodzie znajdują się jednostkowe ilości bakterii z grupy koli. Inspektor powiadomił nas w piątek 24 marca, ponieważ badanie trwało dwie doby. Sanepid zalecił czynności naprawcze, czyli chlorowanie sieci i płukanie. W poniedziałek 27 marca dzwoniłem do sanepidu i okazało się, że woda jest czysta. Niewielka ilość bakterii, które znaleziono w pierwszym badaniu mieści się w granicach błędu statystycznego, więc woda wcale nie musiała być zanieczyszczona.

Radni gminy Dziadkowice nie zdecydowali się udzielić pomocy finansowej szpitalowi powiatowemu w Siemiatyczach. Zdecydowali natomiast wyodrębnić fundusz sołecki w budżecie na rok 2018.

Maciej Filipowicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MF

Do góry strony