reklama

Aktualności - Dziadkowice
20 grudnia 2017 12:49

Proces wójta - apelacja oddalona

7 grudnia Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił apelację obrony wójta gminy Dziadkowice, oskarżonego o przekroczenie uprawnień. Prawomocnym jest wyrok 1,5 roku więzienia w zawieszeniu, grzywna i 2-letni zakaz sprawowania urzędu. Gminę Dziadkowice czekają przedterminowe wybory?

O sprawie wielokrotnie pisaliśmy. Chodzi o zarzuty postawione wójtowi Dziadkowic Marianowi Skomorowskiemu za działalność w latach 2004-2011, dotyczące przekroczenia uprawnień wynikających ze sprawowanej funkcji. Wójtowi zarzuca się m.in. to, że samochód do przewozu osób niepełnosprawnych - kupiony z dofinansowaniem PFRON - wykorzystywany był do wielu innych celów - do przewozu pracowników, zespołu gminnego na występy czy do dostarczania korespondencji w gminie. Wójt dojeżdżał nim na studia do Białegostoku, zużywając paliwo kupione przez gminę, jednocześnie pobierając ryczałt na wykorzystywanie samochodu prywatnego do celów służbowych. Zaś niepełnosprawne dzieci, które miały być wożone tym busem, do szkoły wozili rodzice, a gmina, na podstawie zawartych umów, dopłacała do kosztów tych dowozów.

Do prywatnych celów i do obsługi urzędu gminy wójt Skomorowski wykorzystywał również samochód miejscowej OSP, przekazany przez komendę powiatową straży pożarnej w Siemiatyczach. A warunkiem przekazania był zapis, że miał on być wykorzystywany wyłącznie do celów związanych z ochroną przeciwpożarową. W samochodzie zostały wymontowane pewne rzeczy, w tym agregat i wstawione fotele do przewozu osób.

Według prokuratury rejonowej w Białymstoku wójt do prywatnych celów wykorzystywał także traktor należący do Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Dziadkowicach, wykonując prace rolne na swoich prywatnych polach. Paliwo do ciągnika było kupowane na koszt zakładu komunalnego.

Wójt Skomorowski zapewniał, że donosy i oskarżenia oparte są na pomówieniach, które powstały bezpośrednio w czasie wyborów samorządowych na stanowisko wójta gminy w roku 2010. Tłumacząc się na naszych łamach po jednej z publikacji mówił: - (...) niekiedy używałem tego samochodu do wyjazdów do Białegostoku i do Warszawy. Jeśli były załatwiane sprawy dotyczące oświaty, w szczególności niepełnosprawnych dzieci, to brałem ten samochód. Jednak w większości przypadków używałem swojego prywatnego auta. Samochodem gminnym jeździły dzieci, w tym niepełnosprawne, na różnego rodzaju konkursy i zawody. Przede wszystkim do tego celu był używany.(...) Nigdy nie ukradłem nikomu ani złotówki. Nigdy nie wziąłem łapówki.

W sprawę zamieszanych było dwoje innych pracowników gminnych. Wobec nich prokuratura wystąpiła do sądu o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

W sprawie odbyły się trzy procesy. Dwa wyroki uchylano w postępowaniu odwoławczym (pierwszy był skazujący, w drugim zapadło częściowe uniewinnienie i częściowe umorzenie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynów). W trzecim, w marcu 2017 roku, znów zapadł wyrok skazujący.

Apelację złożył obrońca wójta, mecenas Maciej Głębicki. Chciał uniewinnienia co do części zarzutów, przy jednym, dotyczącym prywatnego użytkowania ciągnika należącego do gminy - uznania, że czyn miał znikomą szkodliwość społeczną.

Sąd Okręgowy w Białymstoku apelację tę jednak uznał za bezzasadną i 7 grudnia wyrok utrzymał.

- Oba samochody w zasadniczej mierze służyły mieszkańcom gminy Dziadkowice, to ich wykorzystanie nie wiązało się z zaspokajaniem zbiorowych potrzeb wspólnoty, a jedynie części mieszkańców i to niewielkiej, uznaniowo dobieranej przez wójta -mówił sędzia Dariusz Gąsowski, uzasadniając swoja decyzję. Mówił też, że wójt mógłby podjąć decyzję o innym wykorzystaniu samochodów, ale tylko wtedy, gdyby zrobił to zgodnie z prawem, czyli np. w oparciu o uchwałę rady gminy. Przypomniał, że do zadań wójta należy gospodarowanie mieniem komunalnym, ale nie na własne potrzeby: - W żadnym razie nie da się obronić tezy, że takie zachowanie miało cokolwiek wspólnego z realizacją kompetencji (oskarżonego) jako wójta Dziadkowic lub chociażby wynikało z samej istoty urzędowania.

Adwokat wójta nie wyklucza kasacji. Niemniej jednak wyrok jest prawomocny i należy spodziewać się procedury wygaszania mandatu wójta.

Mieszkańców gminy Dziadkowice czekają przedterminowe wybory? Raczej nie. Poprosiliśmy o komentarz Delegaturę Krajowego Biura Wyborczego w Białymstoku:

- Nawet gdyby okazało się, że nie ma przeciwwskazań do podjęcia przez Komisarza Wyborczego postanowienia o wygaszeniu mandatu, to musimy jeszcze pamiętać, że to postanowienie może być zaskarżone do sądu administracyjnego. A wtedy wybory przedterminowe zarządza się i przeprowadza w ciągu 60 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku sądu administracyjnego oddalającego skargę. Bardzo istotna kwestia - wyborów przedterminowych wójtów, zgodnie z art.28 d ust.2 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym nie przeprowadza się, jeżeli ich data miałaby przypaść w okresie 6 miesięcy przed zakończeniem kadencji wójta. Zatem ostatnie wybory przedterminowe wójta mogą zostać przeprowadzone w dniu 13 maja 2018 roku.- informuje Marek Rybnik, dyrektor delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Białymstoku.

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

reklama

ślubna
scena

reklama

patronat

reklama

Do góry strony