26 stycznia rano wybuch³ po¿ar domu w K³opotach Bujnach. Prawdopodobnie jego przyczyn± by³a nieszczelno¶æ komina. W tym czasie w remizie obok trwa³o zebranie OSP, wiêc stra¿acy byli na miejscu.
Akcj± gaszenia dowodzi³ komendant stra¿y zawodowej Edward Krasowski, który by³ go¶ciem zebrania OSP. Kiedy dojechali stra¿acy zawodowi, dowodzenie przej±³ Tomasz Mantur. To on, wspólnie z dy¿urnym stra¿y, panem Buszko, powiadomi³ wójta gminy Siemiatycze i opiekê spo³eczn± o poszkodowanej. Mieszkaj±cej w domu kobiecie nic siê nie sta³o, jednak zosta³a pozbawiona dachu nad g³ow±. Dom nie spali³ siê ca³kowicie, ale oprócz zalania go wod±, stra¿acy zmuszeni byli wyci±æ dziurê w suficie, by móc ugasiæ ogieñ na poddaszu.
W³adze gminy i pomoc spo³eczna zareagowa³y bardzo szybko. Ju¿ na drugi dzieñ poszkodowana mia³a zarezerwowane miejsce w domu pomocy w Nurcu ko³o Bociek. Ogromnej pomocy kobiecie udzielili równie¿ s±siedzi i ksi±dz Wasilewski. Przyjecha³a te¿ rodzina kobiety.
- Problem jest tylko tego typu - mówi Joanna Mi³kowska, sekretarz gminy - ¿e pani Jadwiga jest bardzo nieufna, wierzy tylko osobom znanym. Wczoraj, gdy pojecha³am na miejsce z pani± kierownik GOPS, sprawia³a wra¿enie zagubionej, przestraszonej. Oczywi¶cie, na pewno by³a w szoku po wydarzeniach, ale sprawia³a wra¿enie jakby nas siê ba³a. Uspokoi³a siê na widok s±siadki, potem jeszcze przyjecha³ ksi±dz proboszcz - widaæ by³o, ¿e jest lepiej. Na razie uda³o siê zawie¼æ kobietê do domu pomocy, je¶li siê przyzwyczai do tego miejsca, byæ mo¿e zostanie tam na sta³e. Domem ma opiekowaæ siê ksi±dz Wasilewski, pani Jadwiga upowa¿ni³a go do zarz±dzania. Od pani Piotrowskiej (kierownik GOPS) wiem, ¿e na wiosnê bêd± podejmowane ewentualne próby doprowadzenia domu do zamieszkania.
Umieszczenie kobiety w domu pomocy to chyba najlepsze wyj¶cie. Henryk Korzeniewski, so³tys wsi K³opoty Bujny, stra¿ak ochotnik bior±cy udzia³ w akcji gaszenia domu, powiedzia³ nam, ¿e ju¿ kilka razy przywozi³ do kobiety dzielnicowego czy te¿ interweniowa³ w pomocy spo³ecznej.
Wartym podkre¶lenia jest fakt, ¿e gdy wracali¶my z K³opot, na drodze do Siemiatycz zatrzyma³ siê miniwan o numerze BSI 58HU, którego kierowca zauwa¿y³ dym:
- Widzieli¶cie?! Czy tam czasem dom siê nie pali? Czy stra¿ ju¿ jest powiadomiona?
Anna Kondraciuk, tygodnik G³os Siemiatycz, fot. AK