W nawi±zaniu do artyku³u „Zarobki lekarzy – na etacie czy na kontrakcie” chcia³bym siê odnie¶æ do kilku kwestii w nim zawartych.
W artykule podkre¶la siê przede wszystkim wysokie zarobki personelu lekarskiego siêgaj±ce kilkunastu tysiêcy z³otych miesiêcznie. Nie polemizujê oczywi¶cie z faktem, ¿e s± to bardzo dobre zarobki, chcia³bym jednak podkre¶liæ, i¿ w takim przypadku lekarze spêdzaj± wówczas w szpitalu kilkaset godzin np. przy za³o¿eniu wykonywania pracy w ci±gu dnia oraz 12 dy¿urów w miesi±cu, liczba przepracowanych godzin wynosi ponad 300, czyli tyle ile wynosz± dwa etaty pracownicze. Suwerenn± decyzj± lekarza jest, czy woli spêdziæ ten czas w domu czy te¿ wiêcej pracowaæ – ale zaznaczam kosztem swojego wolnego czasu. Wydaje mi siê, ¿e warto jeszcze wspomnieæ, ¿e na tzw. kontraktach pracodawca nie op³aca sk³adek ubezpieczeniowych zarówno ZUS jak i medycznych, nie op³aca równie¿ podatku. W przypadku choroby nie interesuje go los pracownika. W zwi±zku z powy¿szym absencja chorobowa praktycznie nie istnieje, wziêcie przez lekarza zwolnienia jest ostateczno¶ci±.
Cieszê siê, ¿e ww. artykule zauwa¿ono, ¿e stawki dy¿urowe w naszym szpitalu znacz±co odbiegaj± na niekorzy¶æ w stosunku do stawek proponowanych w s±siednich jednostkach.
Na pocz±tku 2008 roku, w momencie wprowadzenia umów cywilnoprawnych nie pozostawiono, przynajmniej mnie i moim kolegom z oddzia³u dzieciêcego, alternatywy. Musieli¶my siê na nie zgodziæ, poniewa¿ inna forma pracy w zasadzie nie wchodzi³a w grê w zwi±zku ze zmian± przepisów (40-godzinny tydzieñ pracy), a co za tym idzie, brakiem odpowiedniej liczby personelu.
Osobi¶cie nie jestem wielkim zwolennikiem tej formy zatrudnienia, jednak w chwili obecnej nie widzê innego rozs±dnego rozwi±zania. Proszê potraktowaæ te uwagi jako moje osobiste przemy¶lenia.
Z powa¿aniem: dr n. med. Mariusz Goca³