reklama

Aktualności - Grodzisk
24 sierpnia 2017 22:37

Vistula na polach Grodziska

Pierwsze kombajny KZB – 3A Vistula, z taśm produkcyjnych w fabryce w Płocku zeszły w 1961 r. Produkowane były do 1971 r., później nadszedł Bizon. Wydawałoby się, że Vistulę można zobaczyć jedynie w muzeach. Nic bardziej mylnego. Sławomir Prokopiuk z Grodziska nie może nachwalić się swojego kombajnu z lat 60., którym z powodzeniem kosi zboże na własnym polu. Obecnie przymierza się do koszenia lnu.

- Moja Vistula jest w 100 procentach sprawna. Szukałem tego kombajnu przez 2 lata. Kupiłem niedawno w Sochaczewie, od osoby, która go używała przez cały czas. I tylko ze względu na swój podeszły wiek poprzedni właściciel kombajnu zgodził się go sprzedać. Mam jeszcze dwa inne, ale tamte są na razie niesprawne. Do remontu. Vistulą wykosiłem 50 ha zboża. Dziennie sprzątałem 5 hektarów. To super kombajn, zastosowano w nim proste rozwiązania. Wszystko da się szybko wymienić, na przykład młotek, przecinak i dwa klucze wystarczą do wymiany łożyska. Podczas gdy w innych maszynach np. Bizonach sprawa jest bardziej skomplikowana i może zająć ta czynność do 2 dni. Na początku lat 70. Agroma pozbywała się Vistul, kupowali je przede wszystkim pracownicy. Dużo części do nich można znaleźć w internecie i na złomowiskach. Kombajn, który używam jest jednym z ostatnich modeli z 1971 r. Sprawny i niezawodny. Mam jeszcze 9 ha lnu do wykoszenia do Korycin na ziarno. Można dodać, że jedną z wad jest to, że Vistula jest nieco hałaśliwa. Ale zamierzam kupić następne. Mogę powiedzieć, że jestem chory na wszystko, co da się uratować od zapomnienia. Mam także zabytkowe motocykle, na podwórku stoi sprawny UAZ. Chcę kiedyś zrobić wystawę moich maszyn, ale o tym innym razem.

Vistula znaczy Wisła. Portem dla wielu maszyn, rzec można sprawnych zabytków, jest podwórko Sławomira Prokopiuka z Grodziska.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony