reklama

Kultura
30 czerwca 2017 23:26

Modowa podróż w przeszłość

W ubiegłym tygodniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie z Ewą Cyngot – projektantką, siemiatyczanką, przez wielu kojarzoną pod nazwiskiem Godun.

Dawno temu wyjechała z miasta, jak sama mówi, by osiągnąć co nieco, trochę więcej niż to było możliwe w ówczesnych Siemiatyczach. Została projektantką, mistrzynią krawiectwa. Jest też plastykiem, maluje, rysuje, prowadzi zajęcia i warsztaty w technikum odzieżowym w Warszawie. Dziś ubiera ludzi ze świata polityki i showbiznesu. Współpracowała m.in. z programami telewizyjnymi, z Michałem Milowiczem, właścicielem klubu „Maska”, w którym organizowała swoje pokazy. W jej kreacjach pokazywały się m.in. Anna Dereszowska, Edyta Górniak czy Kasia Klich.

Podczas spotkania w Siemiatyczach w towarzystwie kameralnej publiczności opowiadała trochę o swojej drodze zawodowej jako projektantki, ale skupiła się przede wszystkim na całkiem świeżej pasji:

- Moja przygoda z rekonstrukcją zaczęła się kilka lat temu. Koniecznie chciałam w muzeach dotknąć dawnych strojów, jakiś żupan czy suknię. Prosiłam więc koleżanki, znajomych, żeby mnie gdzieś tam wpuścili do jakieś piwnicy – bo ja muszę dotknąć XVII – czy XVIII- wieczny strój. No i udało mi się. Jak zobaczyłam i dotknęłam te tkaniny, uwierzcie mi – rozpłakałam się. To było takie fascynujące i piękne, ta tkanina po prostu mówiła do mnie. Oglądałam każdy szew, patrzyłam na każdy ścieg, robiłam zdjęcia – opowiadała mistrzyni krawiectwa.

Laureatka konkursu "Ubiory na dworze Jana III Sobieskiego" w kategorii rekonstrukcje i inspiracje historyczne (jej prace można podziwiać w muzeum w Wilanowie), bywalczyni pikników historycznych i pasjonatka mody kobiecej z XVIII i XIX w. opowiedziała zebranym o swoim niecodziennym zamiłowaniu i wspólnie z koleżanką, panią Jolą, która jest stomatologiem, zaprezentowały własnoręcznie wykonane suknie inspirowane dawnymi strojami kobiet. Stelaż składający się z połączonych taśmami obręczy, spódnica wierzchnia, spódnica spodnia, koszula, halka – wszystko tworzone odręcznie, bez użycia maszyny. Nawet gorset wykonany na własnoręcznie struganych z bambusa fiszbinach. Wszystko precyzyjnie dopracowane i z rękawiczkami, torebką czy parasolką stanowiące kompletną stylizację. Nic więc dziwnego, że kiedy tak ubrane panie wyszły z budynku biblioteki, by udać się na spacer po Siemiatyczach, wzbudziły niemałe zainteresowanie przechodniów, a zwłaszcza kierowców aut, którzy zwalniali i trochę jakby z niedowierzaniem oglądali ten pokaz niecodziennej mody.

Ponieważ spotkanie odbyło się 22 czerwca, w 289. rocznicę urodzin Anny Jabłonowskiej, panie nie mogły sobie odmówić wizyty u księżnej na placu JPII. Tam wykonano pamiątkowe zdjęcia wspólnie z pozostałymi uczestniczkami spotkania.

Spotkanie to dobyło się w ramach projektu „Kreatywny czytelnik”, sfinansowanego z budżetu obywatelskiego miasta.

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony