reklama

Kultura
13 lipca 2017 12:42

Wystawa „Artyści stąd”

Taki tytuł nosi letnia wystawa, której otwarcie odbyło w miniony piątek w Siemiatyckim Ośrodku Kultury.

W kolejnej ekspozycji zostały zgromadzone prace byłych bądź obecnych mieszkańców Siemiatycz lub okolic, takich jak: Helena Szczygoł, Czesława Urbańska, Wieczysław Szum, Mariusz Żebrowski, Beata Sidorczuk, Jan Krzysztof Szum, Urszula Jankowska i Joanna Niemirska. Na wernisażu oprócz Joanny Niemirskiej pojawili się wszyscy autorzy wyeksponowanych prac. Każdy z nich powiedział kilka słów o sobie i swojej twórczości, a ponieważ ludzie różni, to i prace różnorodne, zarówno jeśli chodzi o technikę, jak i tematykę. Można zatem na wystawie podziwiać akwarele, prace akrylowe, ale również malarstwo olejne i grafiki. Wyeksponowano realistyczne pejzaże, krajobrazy, portrety, martwą naturę, ale nie zabrakło również abstrakcji. Różnorodność form, barw i indywidualna ekspresja każdego z twórców gwarantują możliwość odnalezienia czegoś dla siebie przez każdego oglądającego.

- Powiedzenie mówi, że „życie zacina się po pięćdziesiątce”. W moim przypadku było zupełnie inaczej, bo ja właśnie po 50 roku życia zaczęłam malować. W moich pracach znajdują się głównie siemiatyckie krajobrazy i architektura, ależ też pejzaże mielnickie, bo z Mielnika pochodzę – mówiła Helena Szczygoł.

- Inspirację czerpię zazwyczaj z natury. Lubię malować coś, co przekształcam, przeinaczam, wydobywam formy, bardziej geometryczne niż te znajdujące się w przestrzeni realnej. Na dziś wybrałam prace realistyczne, ponieważ one są łatwiejsze w odbiorze. Prezentuję również ilustracje, które wykonałam do tomiku wierszy napisanych przez Zofię Pomian-Piętkę. Odegrała ona w moim życiu niemałą rolę, dlatego że inspirowała młodych ludzi działających w teatrze „Metafora” do różnych działań, pokazywała świat trochę inny niż ten podręcznikowy, a to miało tez duży wpływ na moją osobowość – o swoich pracach opowiadała Czesława Urbańska.

Większość twórców prezentowała swoje prace w SOK-u niejednokrotnie. Po raz pierwszy natomiast można było zobaczyć prace Beaty Sidorczuk, która obecnie mieszka w Warszawie, ale w Siemiatyczach się urodziła i spędziła dzieciństwo. Od najmłodszych lat związana była ze sztukami plastycznymi i muzyką. Należała m.in. do dziecięcego zespołu tańca „Promyki” i chóru „A’Capella”, działających w SP nr 2 w Siemiatyczach.

- Technika akrylowa, różna tematyka – martwa natura, zwierzęta, krajobrazy, portrety – wszystko żeby wypróbować swoje możliwości. Interesuje mnie kolorystyka, ekspresja, moim idolem jest Vincent van Gogh – komentowała swoją pasję Beata Sidorczuk.

Najmłodszym w gronie twórców był Jan Krzysztof Szum, który swoje prace również prezentował po raz pierwszy. Ukończył grafikę na lubelskim UMCS. Wśród swoich ulubionych środków wyrazu wymienia rysunek, grafikę warsztatową i malarstwo. Przez kilka lat pomagał przy tworzeniu polichromii o tematyce sakralnej.

Rozmowom o sztuce towarzyszyła gra na pianinie Krzysztofa Andruszkiewicza.

Wystawę można oglądać w Siemiatyckim Ośrodku Kultury przy ul. Zaszkolnej do 13 sierpnia.

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot EMI

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony