Kultura
24 sierpnia 2017 22:16

Złoty Kafel bez bluesa

Za nami kolejna edycja „Siemiatycze Blues Festiwal”. Wróć… „Siemiatycze Blues-Rock Festiwal”. Impreza organizowana jest już trzynasty raz i po raz drugi pod zmienionym szyldem.

Brawo! Ktoś w końcu ruszył głową i usłyszał, że muzyka prezentowana podczas festiwalu, bo przyjmijmy, że impreza zasługuje na tę rangę, rzadko ma coś wspólnego z bluesem. Natomiast bardzo często pojawiają się rock i ciężkie brzmienia.

Ta edycja (po raz kolejny) zdecydowanie miała w sobie więcej z rocka niż z bluesa, zatem „blues” w jej nazwie budzi moją uzasadnioną wątpliwość. Entuzjaści rocka gotowi zakrzyknąć: „Znowu się czepiają, a taka dobra impreza była!”.

I tu muszę się zgodzić, bo w ogólnym zalewie przestrzeni przez disco-polo i Zenka Martyniuka, a także jemu podobnych, rock jest dobry, nawet i progresywny będzie lepszy niż „Siwy koniu”.

Kolejną ciekawą kwestią jest konkurs „O Złoty Kafel”.

W tym roku wzięło w nim udział 6 zespołów: Mniej Więcej (Białystok), Projekcja (Sokółka), Waterside (Białystok), Lupa (Białystok), Kartel (Międzyrzec Podlaski) i Morning Breath (Siemiatycze).

Nagrodę główną, czyli Złoty Kafel i 1500 zł wygrał zespół „Lupa”. Na miejscu drugim z nagrodą w wysokości 1000 zł znalazła się grupa „Mniej Więcej”, a na trzecim z kwotą 700 zł zespół „Projekcja”. Zespół „Morning Breath” został wyróżniony (miejmy nadzieję, że nie tylko dlatego, że pochodzi z Siemiatycz) i nagrodzony kwotą 500 zł. Pozostałe zespoły otrzymały nagrody pocieszenia w wysokości 300 zł.

I w tym miejscu wypada przyznać, że poziom zespołów startujących w konkursie uległ znacznej poprawie. Serio. Jednak co zespoły miały wspólnego z bluesem…?

Oczywiście jak co roku najwierniejszą publicznością rywalizujących zespołów było jury, które siedzi tam i słucha, bo… po prostu musi. Nic dziwnego, że tradycyjnie już widownia zaczęła schodzić się dopiero pod wieczór, kiedy na scenie pojawił się zespół „Bright Ophidia”, wykonująca metal progresywny (sic!). Czy odpowiednią oprawą dla takiego gatunku muzyki są karuzele i dmuchane zamki? Tę kwestię pozostawiam do rozważenia czytelnikowi.

Kiedy gwiazda wieczoru, grupa „Luxtorpeda”, witała się z publicznością, przed sceną pojawiły się tłumy. Tradycyjnie.

„Luxtorpeda” – wykonuje szeroko pojętą muzykę rockową.

Eleni Kryńska, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot EK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony