reklama

Aktualności - Mielnik
27 października 2016 13:28

Złote gody w Mielniku

- Dzisiejszą uroczystość można zacząć tak, jak zaczyna się bajka - dawno, dawno temu, bo już 50 lat temu, zaczęli wspólne życie i żyli długo i szczęśliwie. Życie to było usłane różami, ale raz były to płatki, raz kolce. Dotrwaliście państwo do dziś, dając młodszym pokoleniom przykład wierności i miłości.

Zakochanie minęło, a w to miejsce pojawiła się miłość, która zbudowała dom i rodzinę. W imieniu społeczności gminy Mielnik serdecznie dziękuję za ten wzór. Nie tylko ja i władze gminy Mielnik postanowiliśmy państwa nagrodzić, ale też i prezydent RP, który uhonorował państwa medalami za długoletnie pożycie małżeńskie – mówił wójt Eugeniusz Wichowski, podczas uroczystości Złotych Godów w gminie Mielnik. Jubileusz obchodzono 21 października, w Ośrodku Dziejów Ziemi Mielnickiej.

Jubilaci: Maria i Mikołaj Boguszewscy z Mielnika, Krystyna i Jan Kusznierewiczowie z Niemirowa, Halina i Roman Miszczukowie z Sutna, Nina i Eugeniusz Piotrowscy z Radziwiłłówki, Olga i Aleksy Pogrebniakowie z Radziwiłłówki, Alina i Stanisław Saczewkowie z Niemirowa, Ludmiła i Józef Wiosna z Adamowa, Krystyna i Zdzisław Zalewscy z Tokar.

- Różnie było w życiu. Jak to się mówi – raz na koniu, raz pod koniem. Jak to w rodzinie, raz człowiek pokłóci się, by zaraz się pogodzić, innego razu pośmieje się. W życiu potrzebny jest dialog, trzeba rozmawiać z drugą osobą, by wszystko sobie wyjaśniać. Wtedy będzie dobrze. Doczekaliśmy się czwórki dzieci i siedmioro wnucząt. Prawnuków na razie nie ma, ale już pora, żeby były. Dobrze wspominamy to nasze wspólne życie – powiedział pan Jan Kusznerczuk, jubilat z Niemirowa.

- Praca oraz obowiązki, nie tylko zawodowe, lecz wobec tej drugiej strony, czyli małżonka, to rzecz konieczna. No i oczywiście musi być zgoda. A zgoda będzie wtedy, jak małżonkowie będą ze sobą rozmawiać. A poza tym, to wspólne życie minęło tak szybko... - powiedział Eugeniusz Piotrowski, jubilat z Radziwiłłówki.

- Trudno coś rzeczowego, tak od razu, przekazać młodszym, jak razem szczęśliwie mają przeżyć 50 lat. Po prostu życie przynosi pewne sprawy i zdarzenia, z którymi trzeba sobie radzić. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale najważniejsze to rozmawiać z małżonką, i odwrotnie, szanować, słuchać, godzić się – tak wspólne życie skomentował pan Aleksy Pogrebniak, jubilat z Radziwiłłówki.

- Dla nas wszystkich to bardzo miłe chwile. Czujemy się docenieni, szczęśliwi z tego, że zostaliśmy wyróżnieni nie tylko przez prezydenta i gminę, ale i przez los i życie – powiedziała pani Olga Pogrebniak.

Jubileusz przygotował Urząd Stanu Cywilnego w Mielniku.

Gratulujemy jubilatom.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony