Aktualności - Mielnik
11 marca 2017 23:33

Milion na Trylogię, której nie było

Radni gminy Mielnik jednogłośnie (również ci, którzy kilka lat temu zdecydowali o rozpoczęciu tej inwestycji) podjęli uchwałę o zaprzestaniu realizacji projektu pn. Trylogia Park Historyczny w Mielniku. Pomimo tego, że nigdy nie powstał, wydano nań prawie milion złotych.

Nabyte aktem notarialnym grunty o powierzchni ponad 21 ha radni przeznaczyli na kontynuację projektu "Droga do uzdrowiska", polegającego na uzyskaniu dla Mielnik statusu uzdrowiska lub statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej oraz świadczenia usług leczniczo-zdrowotnych na tym obszarze.

- Przed nami historyczne wydarzenie - chwilę przed głosowaniem nad uchwałą mówił wójt Wichowski. - Pierwsze było 28 marca 2012, kiedy uchwalano finansowanie Parku, a teraz drugie, 22 lutego 2017, kiedy zamykamy ten projekt. Mój poprzednik się zagalopował, nie miał pojęcia co to inwestycja, nie zdawał sprawy o kosztach inwestycji, nie wiedział co po kolei trzeba robić. Dlaczego tak mówię? Do 16 marca 2015 r., czyli 3 miesiące po moim wyborze, nic się nie działo przez 3 lata. A w akcie notarialnym na przekazanie działki (przekazanej nieodpłatnie od Agencji Nieruchomości Rolnych - AK), na której miał być budowany ten Parku, jest warunek, że jeśli w ciągu 5 lat nie rozpocznie się inwestycji, a w ciągu 10 nie zakończy, to wójt będzie musiał zapłacić za działkę. Suma była wziętą z niebios. Wójt podpisał ten akt, zgodził się w imieniu gminy. Notariusz zastrzegł, żeby wtedy powołać rzeczoznawcę (żeby uczciwie działkę wycenić - AK) i zażądać pieniędzy za działkę, albo żeby zrzec się działki na rzecz skarbu państwa. Jak ma się taki warunek, to nawet połamany rydel się bierze i szybko się kopie ziemię, żeby pokazać, że cokolwiek jest rozpoczęte, a nie buja w obłokach. (…). Ale zaproszenia na otwarcie Trylogii były wysłane, pokazywałem wam.

Rekwizyty spalono?

Wichowski podzielił się z radą informacją na temat palenia rekwizytów z Trylogii, przekazanych przez studio Zodiak:

- Dowiedziałem się ciekawszej rzeczy. Za panowania pani dyrektor Uli Tomasik zostało zlecone pracownikom, nie podam na razie którym, ale mam jego oświadczenie, że w przypadku gdy ktoś mi zarzuci kłamstwo, on będzie świadkiem. Cały samochód różnych gadżetów trylogiopodobnych wywieziono na wysypisko i nakazano spalić. Wydano nasze pieniądze, by zrobić sobie ognisko, cichaczem. (...) Na wyraźne polecenie pani Uli Tomasik dwaj panowie pojechali palić nasze pieniądze, ok. miliona, albo i więcej, wszystkiego nie da się policzyć.

Tu nastąpiło wymienianie kosztów, które gmina poniosła w związku z Trylogią:

- A to uszkodzona trzy razy misa olejowa w Skodzie, a to wyjazdy do Poznania... w sprawie trylogii, bo tam mieszkał pan Michał, dyrektor GOSiR-u. A to wyjazdy na uczelnię dla pani wicewójt... Tak to było z tą trylogią. Po to też w górę zamkową idziemy, w naszą prawdziwą historię, by nikomu nie przyszło do głowy kiedyś wymyślić jakieś Stepy Akermańskie. Są tylko sonety na ten temat, ale zawsze jakąś chatę można zrobić, albo inny wyszynk – ironizował wójt. - Zakończmy tę trylogię, zabierzmy się za górę zamkową, za rynek, za miejsca, które świadczą o naszej prawdziwej historii.

Kilka słów uzasadnienia podał przewodniczący rady Krzysztof Nikitorowicz:

- Budowa Parku została niedoszacowana. 11 etapów miało kosztować 276.615.992 zł, w tym z budżetu gminy, naszego wkładu 27.661.599,24 zł. Budowa stanicy Chreptiów wraz z infrastrukturą jako jednego z jedenastu elementów Parku Historycznego Trylogia w Mielniku obciążałyby budżet Gminy w kwocie. 2.994.954.64 zł. Oprócz palenia rekwizytów wg dokumentów, o które postarała się była radna Maria Boguszewska, jeszcze - jak to powiedział pan wójt - zanim łopata była wbita, zanim przetarg ogłoszony, wydano ogromne pieniądze.

Tu Nikitorowicz wymienił np. „opracowanie systemu identyfikacji wizualnej” 10.550 zł, „wykonanie scenariusza programu kulturalnego oraz scenariusza i opisu technik multimedialnych dla projektowanego Parku”, tylko I etap – 31.000 zł, „fotografie, długopisy, tablice i pieczątki na potrzeby Parku” – 1429,20 zł, torby papierowe z napisem Mielnik - Trylogia – 7.336,95 zł, reklama w miesięczniku Forbes – 4.182 zł, w magazynie Świat, Podróże i Kultura - 1.845 zł. Za „stworzenie koncepcji działań promocyjnych Parku” zapłacono 15.000 zł... W sumie na nieistniejący Park wydano 957.463.81 zł.

O komentarz na temat palenia gadżetów zapytaliśmy Urszulę Tomasik: - To nie jest prawda. Nigdy by mi do głowy nie przyszło aby palić eksponaty. Sprzątane były magazyny, bo było w nich pełno śmieci i te zostały wywiezione.

Uzdrowisko zamiast Trylogii

Grunty przekazane przez Agencję Nieruchomości Rolnych radni uchwałą przeznaczyli na kontynuację projektu „Droga do uzdrowiska”.

O Mielniku jako uzdrowisku mowa jest też od dawna. W 2009 r. na jednej z sesji sekretarz Piotr Wysocki mówił: - Bujamy się z tymi wodami już 49 lat. Zaczęło się w latach 1959 - 1960. Wtedy wykonano w Mielniku pierwszy i jak na razie jedyny odwiert (w okolicy ul. Brzeskiej), mający na celu faktyczne zbadanie geologii gruntu. Potwierdziło się wówczas, że pod Mielnikiem jest wodny potencjał.

Uchwałę w sprawie przystąpienia do prac związanych z nadaniem Mielnikowi statusu uzdrowiska albo obszaru ochrony uzdrowiskowej rada gminy Mielnik podjęła 16 marca 2006 r. W międzyczasie wykonano szereg prac i uzgodnień, m.in. opracowano opinię dotyczącą możliwości uzyskania statusu uzdrowiska dla Mielnika; uzyskano pozytywną opinię utworzenia trzech stref uzdrowiskowych; wykonano badania klimatu w Mielniku, na ich podstawie wydane zostało świadectwo potwierdzające właściwości lecznicze klimatu; zbadano torfy lecznicze pod kątem ich przydatności w balneologii; opracowano „Projekt robót geologicznych na wykonanie otworu wiertniczego ujmującego wody do celów leczniczych z utworów kambru i ediakaru w miejscowości Mielnik n/Bugiem” (projekt jest zatwierdzony); wydzielono geodezyjnie oraz oczyszczono działkę przewidzianą pod lokalizację odwiertu.

Gmina posiada też własne grunty o powierzchni 81,06 ha, co pozwala na utworzenie niezbędnej strefy „A”, w której lokalizowane mogą być obiekty uzdrowiskowo-lecznicze.

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz , fot. AK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

reklama

Do góry strony