reklama

Aktualności - Milejczyce
06 grudnia 2010 01:22

Szkolne kłopoty z zimą

Mróz, śnieg, zamieć, problemy z odpalaniem samochodów i poruszanie się po drogach. Odczuli to również uczniowie szkół oraz kierowcy szkolnych autobusów. Piszemy o problemach związanych z dowożeniem dzieci do szkół.


          Mielnik
W Mielniku w środę jeden autobus nie wyjechał, drugi zamarzł w drodze. W dowożeniu pomagali pracownicy: ośrodka kultury w Mielniku, PERN w Adamowie i Straży Granicznej, dowożąc uczniów samochodami służbowymi. Dzień później przez kilka godzin dzieci też woził tylko jeden autobus. W piątek transport funkcjonował już na dwa autobusy i było bez opóźnień.
          Dziadkowice
          W Dziadkowicach gimbusy bez problemu odpalały codziennie. Mimo to, we wtorek w Zespole Szkół w Dziadkowicach nie było ok. 10% dzieci – rodzice nie dowieźli lub nie puścili ze względu na mróz. Z kolei w czwartek do szkoły nie dotarło ok. 1/3 uczniów, bo część dróg gminnych i powiatowych nie było odśnieżonych.
          Perlejewo
          Dojazd uczniów do szkół w Perlejewie odbywał się bez większych problemów. Autobusy odpaliły każdego dnia i dojechały po uczniów. Drogi od wczesnych godzin rannych odśnieżały samochody OSP.
          Gimnazjum gminne
          Kazimierz Gietek, dyrektor Gimnazjum Gminnego w Siemiatyczach: - Wszystkie autobusy codziennie wyjechały w trasę i wróciły. Gorzej było z frekwencją. Na przykład w czwartek nie było około jednej trzeciej uczniów. W piątek zaś frekwencja była dużo lepsza – brakowało mniej więcej po dwóch – trzech uczniów w klasach.
          Drohiczyn
          W Drohiczynie nie było prawie żadnych problemów z dowozem uczniów. Autobusy gminne odpaliły i wszędzie dojechały. W czwartek nie dojechał tylko autobus PKS do Skierwin i Klepacz. Również tego dnia uczniowie zostali wcześniej wypuszczeni do domów – po zupie.
          Nurzec Stacja
          Krzysztof Staniszewski, sekretarz gminy w Nurcu Stacji: - Nasze autobusy bez problemu woziły dzieci. Mieliśmy obawy o stan dróg, bo pogoda była tragiczna, ale jakoś wszędzie autobusy dojechały. Z frekwencją nie było większych problemów. Ze względu na niską temperaturę dyrektorzy naszych szkół, obawiając się, że w piątek temperatura też będzie niska, podjęli decyzję, aby na piątek odwołać zajęcia. Tak więc tego dnia szkoły w Nurcu Stacji i Siemichoczach były zamknięte. Jednak wolny dzień uczniowie będą musieli nadrobić.
          Grodzisk
          Teresa Kosińska, dyrektor Zespołu Szkół w Grodzisku: - Wszystkie autobusy codziennie odpalały, ale były problemy z dojazdem do kilku miejscowości. Do niektórych gimbusy wcale nie dotarły. Mimo to nie zdecydowaliśmy się na odwołanie zajęć. W czwartek mieliśmy w szkole ok. 70 procent uczniów. Tego dnia, ze względu na pogodę, wcześniej zaczęliśmy odwozy do domów.
          Milejczyce
          Frekwencja w milejczyckiej szkole w ubiegłym tygodniu też nie była najwyższa. Grażyna Jaszczuk, Dyrektor Zespołu Szkół w Milejczycach: - Dowóz uczniów do naszej szkoły obsługują dwa autobusy – gminny oraz PKS, z którym gmina ma podpisaną umowę. We środę w jednym z autobusów zamarzły hamulce i nie ruszył. Uczniów dowoził więc jeden autobus, ale po zajęciach rozwoziły już oba. Były też problemy z dojazdem autobusów do niektórych miejscowości, np. na Kolonię Choroszczewo, do Lewosz. Zdarzały się również opóźnienia. W środę i czwartek skróciliśmy lekcje. Warto podziękować rodzicom, którzy aktywnie włączyli się w dowożenie dzieci do szkoły.
          Na zdjęciu – przed szkołą w Mielniku, zamieć w czwartek, 2 grudnia.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK

        
Do góry strony