Aktualności - Milejczyce
18 lutego 2012 16:53

Milejczyce – Sesja, czyli dwie łopaty pod zaborem

Przebudowa stacji uzdatniania wody za ok. 2,3 mln zł, modernizacja drogi rolniczej Nowosiółki - Mikulicze za 170 tys. zł, zakup sprzętu strażackiego za 5 tys. zł, wykonanie dokumentacji na remont centralnego ogrzewania w szkole w Milejczycach (70 tys. zł.), dokończenie remontu świetlicy w Milejczycach (94 tys. zł), dokończenie budowy świetlicy w Pokaniewie (7 tys. zł) i przygotowanie dokumentacji na adaptację synagogi w Milejczycach (70 tys. zł) - to najważniejsze wydatki inwestycyjne zaplanowane w gminie Milejczyce na ten rok, które 31 stycznia na sesji budżetowej uchwalili radni tej gminy.


          Dochody budżetowe gminy mają wynieść ok. 7,3 mln zł, wydatki 8,2 mln zł, w tym inwestycyjne - 2,9 mln zł. Za budżetem w takim kształcie było 12 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu.
          W projekcie budżetu zapisano jeszcze 230 tys. zł. na rekultywację drogi rolniczej Nowosiółki - Rogacze, ale na najbliższej sesji ma być zmiana - przeniesienie tej kwoty na dożwirowanie i utrzymanie dróg gminnych. To efekt dyskusji na ten temat rozpoczęty przez radnego Mikołaja Sołyszkę i głosowania.
          Droga, synagoga
          Kontrowersje wywołały  punkty związane z drogą rolniczą Nowosiółki - Mikulicze i planami zagospodarowania synagogi.
          Radny Koczuk: - Nowosiółki - Mikulicze? A która to droga? Nie ma takiej. Nowosiółki - Rogacze jest, ale ta?
          Wójt Grażyna Jaszczuk: - To przedłużenie modernizowanej drogi z Nowosiółek w kierunku Rogacz. Odcinek 2,2 km jest już zrobiony, pozostało do zrobienia ok. 1,8 km. Pawłowa nie ma, więc nie możemy takiej nazwy ująć w projekcie.
          Radny Sołyszko: - Czy jest sens robić ten odcinek? Może dożwirować bardziej uczęszczany? Tą drogą nawet autobus szkolny nie jeździ. Proponuję przerzucić te koszty na dożwirowanie innego odcinka lub kilku odcinków. Na dożwirowania czekają: Wałki, Biełki, Lubiejki.
          W odpowiedzi radny usłyszał, że rekultywacja drogi jest inwestycją i można na to zaciągnąć kredyt. Zaś dożwirowanie trzeba finansować z własnego budżetu.
          Radny Sołyszko: - I jeszcze chciałem zapytać o dokumentację na adaptację synagogi na potrzeby urzędu gminy.
          Sekretarz Jonio - Nikitorowicz: - 70 tys. zł to kwota orientacyjna, by mieć zaplecze do działań. Nie wiemy, jakie będą zalecenia konserwatorskie i co możemy tam robić. Jeśli nie zdecydujemy się na jakiekolwiek działania w tym kierunku lub je przełożymy, to nic się nie stanie.
          Wójt Grażyna Jaszczuk: - Zalecenia konserwatorskie nadadzą nam kierunek. Moja koncepcja jest taka: sala główna musi być zachowana, piętra - nie wiadomo czy da się uruchomić. Mimo to widzę tam m.in. siedzibę urzędu gminy - w środku lub jako przybudówkę. Poza tym całość stanowiłaby ośrodek wielokulturowy, w nim wystawy, gabloty itp. Są źródła, gdzie można ubiegać się o dofinansowanie na takie plany. Jak będzie? Tego na razie nie wiemy.


          Opozycja nie śpi
          Równie sporo pytań było do pani wójt w wolnych wnioskach. Mieszkaniec Milejczyc, pan Milniczuk zapytał m.in: -
          - Pracownik zgubił dwie łopaty do odśnieżania. Są u mnie do odebrania. Jak pani wójt nie odbierze ich w ciągu 7 dni, to przechodzą na moją własność. Druga sprawa - ile wzięliśmy za drzewo ścięte z drogi Klimkowicze - Sobiatyno, bo drzewo zginęło. Następne - co robiło strażackie vento przy ośrodku zdrowia w Siemiatyczach, dlaczego odśnieżany śnieg spychany jest na chodnik, który odśnieżyłem?
          Wójt Grażyna Jaszczuk: - Jeśli chodzi o odśnieżanie - zwrócę pracownikom uwagę. Sprawa naszego samochodu przy ośrodku zdrowia jest do wyjaśnienia, być może pracownicy byli na badaniach okresowych. Drzewo - nie znam sprawy, ale zorientuję się. A po łopaty niestety do pana nie przyjdę, pracownik za nie zapłaci.
          Kary środowiskowe
          Co roku gmina Milejczyce oddaje ze swego budżetu 13.223 zł z tytułu opłat ekologicznych. W kwocie tej zawierają się kary. Radny Sołyszko: - Pani wójt mówi, że płacimy kary. Te kary to prawdopodobnie opłata środowiskowa. Było to nie płacone, ale ktoś chyba doniósł i ochrona środowiska zaczęła to rozliczać.
          Wójt Grażyna Jaszczuk: - To zaległości z nieopłacania tych stawek, odsetki i obecne zobowiązania. Udało się je rozłożyć na raty. A dlaczego to nie było płacone przez ostatnie lata? Nie wiem, ale na pewno do tego dojdziemy.
          Radny Sołyszko: - Bardzo dobrze, że gmina tego nie płaciła. Była oszczędność.
Ta wypowiedź zaskoczyła wielu obecnych na sali: - W przyrodzie nic nie ginie - skomentował dyskusję przewodniczący rady Adam Fiłoc.


          Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

        

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony