reklama

Aktualności - Milejczyce
30 kwietnia 2012 22:36

Milejczyce - Będzie kulturalniej

Radni gminy Milejczyce na ostatniej sesji podjęli uchwałę w sprawie przyjęcia Programu Aktywizacji i Rozwoju Gminy Milejczyce na lata 2012-2018 w ramach przystąpienia do projektu „Decydujmy razem”.

          O projekcie opowiadała Monika Bałut, kierownik ośrodka kultury:
          - Chodzi o współdziałanie społeczności lokalnej z samorządem i aktywizację gminy Milejczyce. Powstała dwudziestokilkuosobowa grupa robocza i razem zorganizowaliśmy warsztaty, gdzie przygotowaliśmy analizę SWOT, czyli określiliśmy mocne i słabe strony naszej gminy, zagrożenia, szanse, wyodrębniliśmy problemy, jakie istnieją. Problemów jak wiemy jest dużo, ale wybraliśmy politykę pod hasłem integracja społeczna. W ramach integracji wykrystalizowały nam się cele, główne i szczegółowe. Wymyśliliśmy, że trzeba utworzyć miejsca spotkań dla społeczeństwa, stworzyć atrakcyjne miejsc do spędzania wolnego czasu. W celach szczegółowych wpisaliśmy zagospodarowanie skwerku przy szkole ze starodrzewem sosnowym, zakup wyposażenia do świetlic wiejskich na terenie gminy, rozpoczęcie remontu synagogi i rewitalizacji otaczającego ją parku. Mamy też drugi cel - aktywizację i integrację społeczeństwa, a więc utworzenie kół zainteresowań, kół gospodyń wiejskich, organizacja różnych kursów i organizacja imprezy plenerowej. Budżet jest trudny do określenia, bo nie wiadomo jak to będzie wyglądało z synagogą, ale przybliżony np. zagospodarowania skweru przy szkole ok. 20 tys. zł, które przeznaczymy na wykarczowanie miejsca pod park, zasadzimy krzewy, przygotujemy ławeczki, miejsca na ognisko, grill, być może huśtawki i to chcemy zrealizować w latach 2012-2014. Remont synagogi i przyległego parku planujemy do 2018 r.. Zakup wyposażenia do świetlic wiejskich do 2016 r. Dodam tylko, że na dniach kupujemy wyposażenie do świetlicy w Milejczycach.

          7 marca br. gmina podpisała umowę z urzędem marszałkowskim na zakup wyposażenia do świetlicy wiejskiej w Milejczycach. Przyznana pomoc to 16.593,24 zł, a wkład własny 18.937,47 zł. Całkowity koszt 35.530,71 zł.
          Trzy dni później kolejna podpisana umowa zagwarantowała pieniądze na realizację imprezy integracyjnej „Rokowo, Folkowo i Wielokulturowo – I Spotkania Muzyczne w Milejczycach”. Urząd marszałkowski z zakresu małych projektów „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” objętego PROW na lata 2007-2013 przyznał gminie Milejczyce 17.220,37 zł, wkład własny wyniesie 18.356,57 zł. Całkowity koszt to 35.576,94 zł. Impreza odbędzie się 22 lipca.
          - Czy to wszystko, o czym pani mówi dotyczy tylko miejscowości Milejczyce –
zapytał radny Jan Daniluk? – To, co pani odczytała, ten zespół roboczy to wszystko ludzie z Milejczyc. Nie można było zaprosić do tej grupy na przykład sołtysów? Żeby powiedzieli, co jest potrzebne na wioskach.
          - Wysyłałam zaproszenia do wszystkich radnych, wywieszałam plakaty –
tłumaczyła Bałut. - Na pewno do wszystkich radnych wysyłałam, to pamiętam.
          - Ale nikogo nie ma, ani nikogo z żadnego sołectwa –
uśmiechnął się radny Daniluk. - To nie tylko ja, ale inni też nic nie wiedzieli.
          Głos zabrał też radny Sołyszko:
          - Przepraszam, że taki przeciwny jestem, ale te wszystkie tematy przerabiamy od kilkudziesięciu lat. Programy, nowe rzeczy, a to aparat polityczny decyduje co ma być robione i to wyrzucanie pieniędzy, że dostaniemy jakieś dopłaty, dotacje. Musimy zwrócić więcej niż uzyskamy. Żeby ten skwerek zrobić, to trzeba zatrudnić człowieka - ktoś musi opracować dokumentację. Nawalą nam w projekcie różnych niepotrzebnych rzeczy do realizacji. Potem do remontu trzeba zatrudnić ludzi z przetargu, bo musi być grupa z uprawnieniami na realizację danego zadania. Do tego nadzór, rozliczenia faktur, itd. To wszystko kosztuje. A nie lepiej takie przedsięwzięcie w ramach własnej działalności i własnych środków zrobić? Zagospodarować skwerek sposobem gospodarczym, zatrudnić bezrobotnych, co mają chęć do pracy, ułożyć chodnik, posadzić las czy kwiaty.

          - Można zatrudnić na umowę o dzieło takie osoby, w ramach projektu, z tym właśnie dofinansowaniem 20% tylko wkładu własnego. Chyba, że sami się zbierzemy i posadzimy razem bratki –
przerwała Monika Bałut.
          - Szkoda tylko, że w projekcie nie uwzględniono dróg. Nie będziemy się integrować, nie dotrzemy do tych miejscowości z wyposażonymi świetlicami, bo droga będzie nieprzejezdna
– zwrócił uwagę wiceprzewodniczący Krzysztof Zalewski.
          - Ja zajmuję się kulturą, nie drogami. Gdybyśmy wybrali zrównoważony rozwój, nie byłoby kół, miejsc do spotykania, imprezy. Następny program musimy napisać, tylko że ja niestety dróg nie umiem budować –
podsumowała Bałut.

          Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

        

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

reklama

Do góry strony