reklama

Aktualności - Milejczyce
04 stycznia 2013 23:24

Milejczyce - Zostawiacie gminę na pastwę losu

Rada gminy Milejczyce wyłamała się z kolektywu samorządów powiatu siemiatyckiego w sprawie uchwał śmieciowych i… nie przyjęła żadnej z nich.

To pakiet kilku uchwał przyjmowanych do końca grudnia przez gminy, m.in. w sprawie regulaminu utrzymania czystości, sposobu, częstotliwości, terminów, stawek odbioru odpadów. Poza tym, jak na wcześniejszym spotkaniu w Siemiatyczach ustalili przedstawiciele gmin, w wyniku uchwał, które podejmie każda rada będzie możliwe ogłoszenie wspólnego przetargu na obsługę odbioru śmieci - może oferent zaproponuje niższą cenę, z pewnością będzie ich kilku, będzie większa konkurencyjność, mniejsza biurokracja. Ale na sesji 20 grudnia milejczycka rada powiedziała nie. Nie - dla wszystkich uchwał śmieciowych, w tym dla stawek - 8 zł miesięcznie od osoby za śmieci segregowane i 15 zł za niesegregowane. Na wniosek radnego Oniśkiewicza, który chciał odłożenia głosowania każdej uchwały do stycznia.

- Do czasu nowelizacji ustawy śmieciowej. Żeby wtedy podjąć decyzję zgodnie z nowymi przepisami - mówił.

Radny Oniśkiewicz składał taki wniosek przed projektem każdej uchwały. Wszyscy byli za wnioskiem oprócz przewodniczącego rady Fiłoca, który wstrzymywał się od głosu. Ciekawa była też dyskusja na temat śmieci. Jak zwykle popis dał radny Sołyszko.

- A może trzeba byłoby zaprosić na sesję przedstawiciela dotychczasowej firmy odbierającej w naszej gminie śmieci? Niech powie, czy ta ustawa jest zasadna czy nie? I wtedy decyzje - mówił.

Wójt Grażyna Jaszczuk: - Skąd gwarancje, że sejm i senat przyjmą zmiany? Uchwały musimy przyjąć do końca grudnia. Potem i tak stawka za odbiór śmieci na pewno się zmieni. Rada nie przyjmując tych uchwał w ustawowym czasie nie pozostawia mieszkańcom wyboru. Przecież w spawie przepisów tej ustawy organizowaliśmy spotkanie dla was - radnych. Był burmistrz Czmut i wszystko powiedział. Bardziej wytłumaczyć się nie dało. Wydawało się, że wszystko jest jasne. Po raz kolejny ośmieszacie gminę Milejczyce. Kto sieje zamęt najwięcej? Radny Sołyszko. Przepraszam za emocje...

Przewodniczący rady Fiłoc: - Mam nadzieję, że decyzja rady wynikała tylko z małej wiedzy i braku dostatecznych wyjaśnień. Chyba najważniejszym punktem sporu są zaproponowane stawki. Proszę o uwzględnienie wniosku radnego Sołyszko i zaproszenie na sesję lub spotkanie przedstawiciela firmy odbierającej u nas śmieci, bo sprawa wymaga większego przedyskutowania.

Wójt Grażyna Jaszczuk: - Rada nadal ma za mało wiedzy? O zmianach w sprawie odbioru śmieci mówi się od początku roku. Prace nad nowym systemem posuwają się powoli, bo to trudny temat i gminy dopiero uczą się tego, ale po to robiliśmy te spotkania, by wszystko wyjaśnić i razem z innymi gminami stanąć do przetargu. Zostawiacie gminę na pastwę losu. Będziemy musieli sami ogłaszać przetarg. A nie jesteśmy gminą konkurencyjną i atrakcyjną. Jeśli ktoś się zgłosi do przetargu, to da cenę nie 8 zł, ale co najmniej dwa razy wyższą. Ta ustawa to nie wymysł Grażyny Jaszczuk. To jest narzucone odgórnie. Rada nic nie przyjęła i teraz wojewoda zarządzeniem zastępczym wyda decyzje i sam ustali stawki. Jakie? Kiedy u nas będzie przetarg? A jak nikt się do niego nie zgłosi? Nowy system ma już funkcjonować od 1 lipca. A zaproszenie do nas kogoś z firmy odbierającej z naszej gminy śmieci nic nie da. Firma uchwali nam regulamin? Stawkę? Nie dziwcie się, że was krytykuję, ale w styczniu nie będzie nad czym głosować. Właśnie zadecydowaliście, ile będą kosztować śmieci. A będą kosztować dużo.

Radny Sołyszko: - Rolą radnych jest ustalić takie stawki, by były rozsądne. Obecna firma odbiera za tyle, a nowe stawki miały być za tyle. To nas zbulwersowało. Żeby wyjść z sytuacji - zaproponowałem zaprosić obecną firmę - może coś powiedzą? Skoro Siemiatycze organizują spotkanie i chcą zbierać śmieci razem z Milejczycami, a Milejczyce są bliżej Hajnówki, bo tam będą trafiać śmieci z naszego terenu, to po co nasze śmieci będą szły przez Siemiatycze? Może PUK - obecna firma wygra i będzie bliżej? A jak wygra ktoś inny, to co? Znowu trzeba będzie kosze kupować? U nas na wsi jest inaczej, niż w mieście - nikt nie produkuje śmieci. Rencista lub emeryt jak kupi olej raz na rok, albo śmietanę raz na tydzień, to spali w piecu. A łupiny w pole zaniesie. Nie można takich rzeczy palić? A węgiel śmierdzący można? Ludzie kochani, na wsi jest inna sytuacja.

Wójt Grażyna Jaszczuk: - Radny Sołyszko przedstawił nam patent - jak nie produkować śmieci. Skorzystajmy z tego. To złoty środek. Po co nam dyrektywy unii. To dlaczego ludzie nie palą tych śmieci, tylko po lasach wyrzucają?

 

Co teraz? Termin podjęcia uchwał śmieciowych mija z końcem grudnia 2012 r. Jeśli samorząd tego nie zrobi, wojewoda narzuci stawki. A może gminę Milejczyce faktycznie uratuje to, o czym mówi się od dawna - że rząd przedłuży termin podjęcia uchwał śmieciowych do końca stycznia?

Wójt Grażyna Jaszczuk, już po sesji, zapytana co dalej - powiedziała: - Owszem, mówi się o przedłużeniu terminu podjęcia uchwał śmieciowych, ale to wszystko. Żadne decyzje nie zapadły. Dlatego gminy na wszelki wypadek podejmują te uchwały. Wyślemy nasze uchwały dla wojewody i on podejmie decyzje.

Podsumowując - zadziwiające decyzje radnych. Najbardziej kontrowersyjna uchwała w sprawie stawek za odbiór śmieci i tak pewnie byłaby zmieniana, bo na dziś trudno cokolwiek gdybać o ostatecznej stawce za odpady. Jednak wygląda na to, że rada uniknie zarządzenia wojewody. Ministerstwo administracji i cyfryzacji zapowiada dodatkowy miesiąc na przyjęcie tych uchwał, zaś wojewodowie prawdopodobnie nie będą w styczniu 2013 r. występować w trybie nadzorczym wobec gmin, które nie podejmą w terminie uchwał śmieciowych. Zatem kontynuacja w Milejczycach tych spraw będzie, pytanie tylko – co znowu wymyśli radny Sołyszko?

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Do góry strony