Aktualności - Milejczyce
16 maja 2014 21:54

Milejczyce - Dzień zwycięstwa

W obecności konsula generalnego Białorusi Aleksandra Bierebienii, władz samorządowych gminy Milejczyce i gmin ościennych, przedstawicieli straży granicznej, ochotniczej straży pożarnej i zawodowej, duchownych oraz mieszkańców Milejczyc obchodzono 8 maja na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Milejczycach dzień zwycięstwa.

- 69 lat temu Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację kończącą drugą wojnę światową. Dzisiaj obchodzimy rocznicę tego wydarzenia. Warto więc wiedzieć, że w 1939 r. Milejczyce zostały zajęte przez wojska radzieckie, a od 22 czerwca 1941 r. znajdowały się pod okupacją niemiecką. 20 lipca 1944 r. wkraczające na te tereny wojska radzieckie stoczyły kilka zaciekłych bitew. Jedna z nich rozegrała się m.in. na terenie cmentarza, na którym dzisiaj jesteśmy. Miejsce pochówku żołnierzy radzieckich nie jest więc przypadkowe (…) – mówiła podczas uroczystości wójt Grażyna Jaszczuk.

Cmentarz wojenny w Milejczycach zajmuje obszar 0,15 ha. Spoczywa na nim 1.614 żołnierzy. Z nazwiska znanych jest tylko 151. Reszta nie została zidentyfikowana, chociaż co roku udaje się w tej sprawie coś wyjaśnić. Poległych podczas wojny nadal szukają m.in. ich potomkowie i rodziny, pomaga w tym Polski Czerwony Krzyż. Na tej podstawie do imiennej ewidencji pochowanych w Milejczycach w 2010 r. udało się dopisać jednego żołnierza, w 2012 r. dwóch, w tym roku jednego.

Wszyscy żołnierze pochowani zostali w 58 zbiorowych mogiłach. Cmentarz powstał w 1949 roku.

- Za to, że tutaj jesteśmy, za to, że wy wszyscy pamiętacie o tych pochowanych, za to, że przychodzicie tutaj i będziecie przychodzić – nie tylko serdecznie dziękuję, ale i nisko kłaniam się. Podziękowania nie są wystarczające. Za coś takiego trzeba się jeszcze pokłonić. Być może w taki sposób uda mi się oddać wam wszystkim to, co czuję i chcę przekazać. Cieszę się, że to miejsce istniało tyle lat i będzie jeszcze istnieć. Niech pamięć o tych poległych nie zginie – mówił Aleksander Bierebienia, konsul generalny Białorusi.

- Doceniam gest wszystkich, którzy czczą to miejsce i tych żołnierzy. Dzięki nim tutaj jesteśmy. To moi rówieśnicy. Mi udało się przeżyć, im nie – powiedziała Nadzieja Krawczyk z koła kombatantów w Milejczycach.

- Od kilku lat przychodzę na te uroczystości. Po to, by uczcić pamięć tych żołnierzy. My też chcemy, by pamięć po nas nie zaginęła. Jestem harcerką, składałam przyrzeczenie, że jestem wierna Bogu i Ojczyźnie. Ci, co tu polegli przyczynili się do wyzwolenia naszej Ojczyzny. Jestem im za to wdzięczna. Składam im za to hołd – powiedziała Aleksandra Galimska z drużyny harcerskiej „Buki” w Milejczycach.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony