reklama

Aktualności - Milejczyce
30 grudnia 2014 22:13

Milejczyce - Najmłodszy wójt w podlaskim

Jerzy Iwanowiec, 28 lat, do tej pory inspektor do spraw zamówień publicznych, drogownictwa i gospodarki nieruchomościami w Urzędzie Gminy Milejczyce. Absolwent Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku i studiów podyplomowych na kierunku gospodarka nieruchomościami na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim w Olsztynie. 16 listopada, w pierwszej turze, wygrał wybory na Wójta Gminy Milejczyce. To obecnie najmłodszy wójt w podlaskim.

- Ktoś pana namówił do kandydowania?

- Owszem, namawiano mnie – mówi wójt Jerzy Iwanowiec, - ale sam podjąłem ostateczną decyzję. Przez 8 lat pracy w urzędzie i 3 lata na stanowisku inspektora dobrze poznałem nie tylko specyfikę pracy najważniejszych komórek w urzędzie, ale i potrzeby mieszkańców. Chcę przyczynić się do rozwoju naszej gminy, pomagać mieszkańcom i ten cel będę starał się osiągnąć, choć wiem, że to nie będzie łatwe i proste zadanie. Zdaję sobie sprawę z tego, że przez jedną kadencję, trudno jest rozwinąć gminę, tym bardziej że na razie nie wiadomo kiedy formalnie zaczną się procesy aplikacyjne odnośnie dofinansowań na różne cele, ale to jedyna droga do rozwoju i polepszenia sytuacji naszej gminy.

- Spodziewał się pan wygranej w pierwszej turze?

- Spodziewałem się, że zdobędę sporo głosów, bo na każdym kroku widziałem poparcie, lecz trudno mi było uwierzyć w to, że uda mi się zwyciężyć w pierwszej turze. Zdawałem sobie sprawę, że oprócz zwolenników mam też przeciwników.

- Był pan w opozycji wobec dotychczasowej pani wójt?

- Powiem tak – miałem inne spojrzenie na kilka spraw. Na przykład funkcjonowania urzędu. Czasami górę brały indywidualne zatargi co skutkowało zaburzeniami rytmu pracy jednostki. Zbyt mało działo się w sprawach drogownictwa. Jesteśmy chyba jedyną gminą w szerokiej okolicy, w której przez cztery lata nie wyremontowano żadnej drogi.

- Jakie ma Pan najbliższe plany?

- Cel numer jeden to poprawa infrastruktury drogowej, następnie usprawnienie pracy urzędu, wybór i ubieganie się o dotacje na różne cele.

- Na poprawę infrastruktury drogowej trzeba mieć wkład własny. Zatem trzeba będzie brać kredyty, bo Milejczyce dużych zasobów finansowych nie mają.

- Dziś większość gmin bez kredytów nie jest w stanie zrealizować jakiejkolwiek inwestycji. Ale są też inne możliwości w tym zakresie, a mam na myśli scalenia i zagospodarowanie poscaleniowe, czyli budowa dróg lokalnych bez udziału finansowego gminy.

- Jak więc zwiększyć inwestowanie przy niskim budżecie, w którym ponad 90% wydatków pochłaniają zadania własne? Nawet podniesienie podatków niewiele da.

- To jest problem. Samorządy inwestują coraz mniej, bo mają mniej pieniędzy, jak również dlatego, że wiele już zrobiły. Przykładowo – zadłużenie sięga kilku milionów zł, ale są nowe świetlice, nowe drogi, stacje uzdatniania wody itd. Takie zadłużenie da się spłacić. Jest na to długi okres. Nowa perspektywa finansowa na lata 2014 – 2020 ma promować też rozwiązania z alternatywnymi źródłami energii. To dla nas szansa.

- Pierwsza sesja i ślubowanie. Na chwilę zadrżał panu głos. Na sesję przyszło też sporo mieszkańców gminy i pracowników urzędu, jak nigdy.

- Widocznie chcieli uczestniczyć w chwili tworzenia się nowego etapu w gminie. To była zarówno dla mnie, jak i wielu, wyjątkowa chwila, więc wzruszenie było na miejscu.

- Pierwszy dzień w pracy?

- Trudny. Mnóstwo spraw do ogarnięcia. Ktoś przychodził, by jeszcze pogratulować, ktoś inny dzwonił i chciał wskazać na własne potrzeby i swojej wsi, było sporo korespondencji, ten dzień szybko zleciał.

- Pierwsze decyzje?

- To dopiero przede mną. Teraz jest czas na sprawy organizacyjne.

- Jakie więc będą kluczowe decyzje? Zmiany personalne?

- Jak mówiłem – na pewno usprawnienie pracy urzędu, inwestowanie w świetlice wiejskie i drogi, co wymaga dużych nakładów finansowych. Na razie tyle na ten temat.

- Jest nowy przewodniczący rady, z większością rady tworzycie chyba jedną opcję. Będzie więc łatwiej rządzić niż poprzedniemu wójtowi?

- Będziemy współpracować i przede wszystkim rozmawiać i konsultować ważne dla gminy i mieszkańców sprawy po to, by wspólnymi siłami wypracować konsensus. Chcemy działać w myśl zasady „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

ślubna
scena

reklama

patronat

patronat

reklama

Do góry strony