Aktualności - Milejczyce
01 października 2015 11:36

Głupota czy prowokacja?

Wieczorem, 23 września, mieszkańcy Milejczyc zauważyli zniszczenia na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Milejczycach, znajdującym się przy wyjeździe w stronę Kleszczel. Powiadomili władze milejczyckiej gminy. Na miejsce zajechał m.in. wójt Jerzy Iwanowiec, który od razu powiadomił policję.

- Zniszczenia są ogromne. Aż trudno uwierzyć, że coś takiego mogło spotkać to miejsce. Z pewnością nie zrobiła tego jedna osoba. Trudno też powiedzieć czego użyto, dokładnie jakich narzędzi, by zniszczyć nagrobki. Na szczęście centralna część cmentarza - pomnik postawiony radzieckim ofiarom wojny został nienaruszony. Mam nadzieję, że policja szybko ustali tych, którzy to zrobili - mówi wójt Iwanowiec.

Zniszczone zostały 3 tablice nagrobkowe i 57 czerwonych gwiazd - elementów pionowych płyt pomnikowych.

- Przesłuchujemy mieszkańców Milejczyc, szukamy świadków tego zdarzenia, mamy zabezpieczone ślady na cmentarzu. Prowadzimy postępowanie w sprawie znieważenia miejsca spoczynku zmarłych i w sprawie zniszczenia mienia. Łącznie grozi za to pięć lat pozbawienia wolności - powiedział podkom. Grzegorz Gilar, oficer prasowy siemiatyckiej policji.

W rozmowie z mieszkańcami Milejczyc, którzy zastanawiają się, kto mógł to zrobić, raczej nie wymienia się kogoś z okolicy.

- Nie. To nie był nasz. To ktoś musiał przyjechać, zaplanować to. To pewnie była szybka akcja. Z młotem albo młotami, bo czym poodbijać takie gwiazdy? - to komentarz napotkanego pod sklepem mieszkańca Milejczyc.

- Skądże. Ktoś stąd? Nie. Nawet ci, co na ławce w parku w Milejczycach siedzą by tego nie zrobili. To jacyś z zewnątrz. - kolejny komentarz.

- A skąd oni? Mówią, że niby z Łomży przyjechali. Albo z Białegostoku. A czy to prawda? Po co komu tak niszczyć...

Warto postawić jeszcze pytanie - czy data zniszczenia cmentarza jest przypadkowa, czy wandalizm ma związek z 17 września?

Za wcześnie mówić o odbudowie cmentarza?

- Jak będzie to już możliwe i jak policja skończy swoje czynności, uprzątniemy cmentarz i wspólnie w wojewodą będziemy starali się odbudować nagrobki i przywrócić temu miejscu pierwotny stan - powiedział wójt Jerzy Iwanowiec.

Na cmentarzu wojennym w Milejczycach pochowanych jest około 1.600 żołnierzy ze 105 korpusu 65 Armii II Frontu Białoruskiego. Z nazwiska znanych jest tylko 144 żołnierzy.

Cmentarzem administruje milejczycki samorząd.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Gło Siemiatycze, fot. jsw

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

reklama

patronat

Do góry strony