reklama

Aktualności - Milejczyce
25 marca 2016 21:30

Zróbmy coś… - dylemat radnych Milejczyc

Remonty świetlic w Wałkach i Rogaczach, drogi gminnej na odcinku Choroszczewo - Kolonia Choroszczewo oraz synagogi - to plany gminy Milejczyce omawiane 16 marca, podczas ostatniej sesji. We wszystkich przypadkach samorząd chce pozyskać dofinansowanie.

W sprawie świetlic - na ukończeniu są projekty budowlane, zaś wnioski mają być składane do Regionalnego Programu Operacyjnego i Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Modernizacja drogi (ok. 2,7 km), na którą przygotowany jest projekt, to z kolei wniosek do PROW. Zaś ubieganie się o wsparcie remontu synagogi będzie możliwe dzięki przesunięciu do końca marca terminu składania dokumentacji o taką pomoc (RPO). Aby próbować dostać dotacje na takie czy inne cele, trzeba mieć pieniądze, co najmniej na wkład własny, np. w wyniku zmian w budżecie, co musi zaakceptować rada. Stąd zwołanie sesji rady gminy Milejczyce, 16 marca, w urzędzie w Milejczycach. Rada miała uchwalić wspomniane zmiany, m.in. zrezygnować z funduszu sołeckiego.

Zmiany w budżecie pod dotacje

Radny Oniśkiewicz: - Robimy projekty na świetlice, chcemy projekt na synagogę, drogi. Wcześniej też robiliśmy projekty, m.in. na zadaszenie remizy w Milejczycach i nic z tego nie wyszło. Nawet były przeznaczone pieniądze na ten cel i nic. Dokumentacja generuje koszty. Trzeba zastanowić się nad tym, czy to wszystko robić?

Wójt Iwanowiec: - Uważam, że trzeba spróbować pozyskać pieniądze i w tym celu przygotować dokumentację, projekty, następnie złożyć wniosek. Kosztorys zadaszenia remizy opiewa na ok. 140 tys. zł. Dofinansowania na taki cel nie ma.

Radna Okuniewska: - Uważam, że trzeba próbować coś robić. Mam nadzieję, że jeszcze przed końcem życia ujrzę wyremontowaną naszą synagogę.

Radny Oniśkiewicz: - Lepiej skupić się na bieżących sprawach. Na zakup pługa przeznaczyliśmy 36 tys. zł, kupiliśmy go za 23 tys. zł. W wyniku rezygnacji z osprzętu umożliwiającego podpięcie pługa do samochodu ciężarowego, zaoszczędziliśmy 13 tys. zł. Proponuję więc przeznaczyć oszczędności na remont dachu remizy. W tym budynku jest problem od lat. Cieknie, w środku czuć wilgoć.

Wójt Iwanowiec: - Jeżeli cały czas będziemy podchodzić do spraw w taki sposób, to nic większego nie zrobimy. Warto przygotowywać projekty, na które można uzyskać dofinansowanie. Na inne sprawy przyjdzie czas później.

Rada zaakceptowała proponowane zmiany w budżecie.

Fundusz sołecki na wkład własny

Wójt Iwanowiec: - Planujemy wspomniane inwestycje, wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach Powiat Siemiatycki będzie chciał wyremontować drogę Milejczyce - Rogacze - Miedwieżyki, przy naszym wsparciu finansowym. Zaś fundusz sołecki rozdysponowywany na poszczególne wsie niejako rozmywa się. Owszem, ten fundusz jest potrzebny, bo to jedyna szansa, by w jakimś sołectwie wreszcie coś zrobić, ale przez to nie mamy szans na coś większego i konkretnego. Gdyby nie wyodrębniać tego funduszu z budżetu, mielibyśmy do dyspozycji na wkład własny ponad 100 tysięcy zł (w 2016 r. na ten fundusz zaplanowano prawie 130 tys. zł - przyp. red.). Na razie proponujemy zamrożenie tego funduszu na 2017 r.

Radny Oniśkiewicz: - Ale w przypadku tego funduszu jest jakiś zwrot poniesionych nakładów. Jaki?

Wójt Iwanowiec: - To około 40 procent tych nakładów. To też czynnik przemawiający za wyodrębnianiem tego funduszu. Jednak fundusz sołecki niewykorzystany przechodzi do budżetu na przyszły rok. Nie można z niego skorzystać w dowolnej chwili. Te pieniądze są zamrożone.

Część radnych, niektórzy pełnią również funkcje sołtysów, niezadowolona z argumentacji, tak komentowała propozycję:

- Co na to sołtysi?

- Sołectwa biją się o ten fundusz. W Milejczycach z tego funduszu powstaną chociaż tabliczki z nazwami ulic.

- W takim razie niech ktoś z gminy pojedzie na spotkanie z mieszkańcami wsi i spróbuje wyjaśnić im to. Niech powie - "ludzie, dajcie pieniądze na to i na tamto". A tak, jak zajedziemy do wsi, to powiedzą - "sprzedałeś".

- Czuję, że zaraz będą wybory sołtysów, jak tego funduszu nie będzie. Porezygnują obecni sołtysi.

Wójt Iwanowiec: - Nadal obstaję za propozycją niewyodrębniania funduszu na 2017 r. Jeśli fundusz będzie, to taka sytuacja zmusi nas do zaciągnięcia większego kredytu na wkład własny. Poza tym w większości dotacji zewnętrznych jest tak, że zwrot nakładów następuje na zasadzie refundacji. Oznacza to, że musimy zabezpieczyć i wydać całą kwotę, zgodnie z wynikami przetargu, zaś dopiero po odebraniu i rozliczeniu inwestycji część nakładów jest zwracana. Tak więc w budżecie musimy zabezpieczyć potrzebne kwoty zgodnie z kwotami w kosztorysie inwestorskim.

Radni poprosili o przerwę.

Radny Oniśkiewicz, po przerwie: - Zgadzam się na wykonanie projektów pod planowane inwestycje. Niech te decyzje będą świadome i przeznaczmy na to pieniądze. Wydaje mi się, że na rok możemy spróbować zamrozić fundusz sołecki. Jak pieniądze będą źle dysponowane, to wrócimy do funduszu. Bywało, że sołectwa nie wykorzystywały pieniędzy. Jeśli robimy projekty, to warto sprawę ciągnąć dalej, żeby te projekty nie leżały.

Z sali: - A jeśli żaden projekt nie przejdzie?

Wójt Iwanowiec: - Owszem, tak też może się zdarzyć. Dlatego, w przypadku projektu inwestorskiego na remont synagogi, chcielibyśmy wykonać tylko wymagane minimum. Kompletny projekt kosztowałby ok. 50 tys. zł, my wykonalibyśmy go za połowę tej kwoty, bo jeśli wniosek przeszedłby, to część wodno – kanalizacyjną i elektryczną projektu, można później uzupełnić. Uważam, że trzeba zaryzykować i złożyć wnioski o dotacje na wszystkie inwestycje - świetlice, drogę i synagogę. Kto nie ryzykuje, ten nie ma. Mam nadzieję, że los okaże się dla nas szczęśliwy i dostaniemy na coś pieniądze, oby na wszystko.

10 radnych było za niewyodrębnianiem funduszu sołeckiego, 4 za tym, by ten fundusz był, 1 osoba wstrzymała się od głosu.

Przebudowa skrzyżowania w Milejczycach

Podlaski zarząd dróg wojewódzkich w Białymstoku podpisał umowę na wykonanie dokumentacji projektowej dotyczącej przebudowy skrzyżowania w centrum Milejczyc oraz odwodnienia ulicy 3 Maja w tej miejscowości. To m.in. wynik porozumienia z milejczyckim samorządem, który zabezpieczył na ten cel w swoim budżecie 95 tysięcy zł. Po przetargu wyszło, że koszty przygotowania takiej dokumentacji będą nieco niższe od zakładanych, stąd wkład własny wyniósł ok. 89 tys. zł.

- Na obecnym skrzyżowaniu ma powstać rondo. To decyzja władz zarządu dróg wojewódzkich, słuszna również z naszego punktu widzenia. Czekaliśmy również na odwodnienie tego terenu, głównie ulicy 3 Maja, na której po intensywnych opadach deszczu zbiera się mnóstwo wody. Zarząd województwa zażyczył sobie, że jeśli dołożymy do wykonania tej dokumentacji, to inwestycję przeprowadzi na własny koszt. To rozsądniejsze rozwiązanie niż dokładanie do samej przebudowy, co wygenerowałyby wyższe koszty. Jednak warunkiem planowanej inwestycji jest pozyskanie przez inwestora dofinansowania. Miejmy nadzieję, że pieniądze na tę przebudowę znajdą się - poinformował Jerzy Iwanowiec, wójt gminy Milejczyce.

W sprawie świetlic - na ukończeniu są projekty budowlane, zaś wnioski mają być składane do Regionalnego Programu Operacyjnego i Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Modernizacja drogi (ok. 2,7 km), na którą przygotowany jest projekt, to z kolei wniosek do PROW. Zaś ubieganie się o wsparcie remontu synagogi będzie możliwe dzięki przesunięciu do końca marca terminu składania dokumentacji o taką pomoc (RPO). Aby próbować dostać dotacje na takie czy inne cele, trzeba mieć pieniądze, co najmniej na wkład własny, np. w wyniku zmian w budżecie, co musi zaakceptować rada. Stąd zwołanie sesji rady gminy Milejczyce, 16 marca, w urzędzie w Milejczycach. Rada miała uchwalić wspomniane zmiany, m.in. zrezygnować z funduszu sołeckiego.

Zmiany w budżecie pod dotacje

Radny Oniśkiewicz: - Robimy projekty na świetlice, chcemy projekt na synagogę, drogi. Wcześniej też robiliśmy projekty, m.in. na zadaszenie remizy w Milejczycach i nic z tego nie wyszło. Nawet były przeznaczone pieniądze na ten cel i nic. Dokumentacja generuje koszty. Trzeba zastanowić się nad tym, czy to wszystko robić?

Wójt Iwanowiec: - Uważam, że trzeba spróbować pozyskać pieniądze i w tym celu przygotować dokumentację, projekty, następnie złożyć wniosek. Kosztorys zadaszenia remizy opiewa na ok. 140 tys. zł. Dofinansowania na taki cel nie ma.

Radna Okuniewska: - Uważam, że trzeba próbować coś robić. Mam nadzieję, że jeszcze przed końcem życia ujrzę wyremontowaną naszą synagogę.

Radny Oniśkiewicz: - Lepiej skupić się na bieżących sprawach. Na zakup pługa przeznaczyliśmy 36 tys. zł, kupiliśmy go za 23 tys. zł. W wyniku rezygnacji z osprzętu umożliwiającego podpięcie pługa do samochodu ciężarowego, zaoszczędziliśmy 13 tys. zł. Proponuję więc przeznaczyć oszczędności na remont dachu remizy. W tym budynku jest problem od lat. Cieknie, w środku czuć wilgoć.

Wójt Iwanowiec: - Jeżeli cały czas będziemy podchodzić do spraw w taki sposób, to nic większego nie zrobimy. Warto przygotowywać projekty, na które można uzyskać dofinansowanie. Na inne sprawy przyjdzie czas później.

Rada zaakceptowała proponowane zmiany w budżecie.

Fundusz sołecki na wkład własny

Wójt Iwanowiec: - Planujemy wspomniane inwestycje, wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach Powiat Siemiatycki będzie chciał wyremontować drogę Milejczyce - Rogacze - Miedwieżyki, przy naszym wsparciu finansowym. Zaś fundusz sołecki rozdysponowywany na poszczególne wsie niejako rozmywa się. Owszem, ten fundusz jest potrzebny, bo to jedyna szansa, by w jakimś sołectwie wreszcie coś zrobić, ale przez to nie mamy szans na coś większego i konkretnego. Gdyby nie wyodrębniać tego funduszu z budżetu, mielibyśmy do dyspozycji na wkład własny ponad 100 tysięcy zł (w 2016 r. na ten fundusz zaplanowano prawie 130 tys. zł - przyp. red.). Na razie proponujemy zamrożenie tego funduszu na 2017 r.

Radny Oniśkiewicz: - Ale w przypadku tego funduszu jest jakiś zwrot poniesionych nakładów. Jaki?

Wójt Iwanowiec: - To około 40 procent tych nakładów. To też czynnik przemawiający za wyodrębnianiem tego funduszu. Jednak fundusz sołecki niewykorzystany przechodzi do budżetu na przyszły rok. Nie można z niego skorzystać w dowolnej chwili. Te pieniądze są zamrożone.

Część radnych, niektórzy pełnią również funkcje sołtysów, niezadowolona z argumentacji, tak komentowała propozycję:

- Co na to sołtysi?

- Sołectwa biją się o ten fundusz. W Milejczycach z tego funduszu powstaną chociaż tabliczki z nazwami ulic.

- W takim razie niech ktoś z gminy pojedzie na spotkanie z mieszkańcami wsi i spróbuje wyjaśnić im to. Niech powie - "ludzie, dajcie pieniądze na to i na tamto". A tak, jak zajedziemy do wsi, to powiedzą - "sprzedałeś".

- Czuję, że zaraz będą wybory sołtysów, jak tego funduszu nie będzie. Porezygnują obecni sołtysi.

Wójt Iwanowiec: - Nadal obstaję za propozycją niewyodrębniania funduszu na 2017 r. Jeśli fundusz będzie, to taka sytuacja zmusi nas do zaciągnięcia większego kredytu na wkład własny. Poza tym w większości dotacji zewnętrznych jest tak, że zwrot nakładów następuje na zasadzie refundacji. Oznacza to, że musimy zabezpieczyć i wydać całą kwotę, zgodnie z wynikami przetargu, zaś dopiero po odebraniu i rozliczeniu inwestycji część nakładów jest zwracana. Tak więc w budżecie musimy zabezpieczyć potrzebne kwoty zgodnie z kwotami w kosztorysie inwestorskim.

Radni poprosili o przerwę.

Radny Oniśkiewicz, po przerwie: - Zgadzam się na wykonanie projektów pod planowane inwestycje. Niech te decyzje będą świadome i przeznaczmy na to pieniądze. Wydaje mi się, że na rok możemy spróbować zamrozić fundusz sołecki. Jak pieniądze będą źle dysponowane, to wrócimy do funduszu. Bywało, że sołectwa nie wykorzystywały pieniędzy. Jeśli robimy projekty, to warto sprawę ciągnąć dalej, żeby te projekty nie leżały.

Z sali: - A jeśli żaden projekt nie przejdzie?

Wójt Iwanowiec: - Owszem, tak też może się zdarzyć. Dlatego, w przypadku projektu inwestorskiego na remont synagogi, chcielibyśmy wykonać tylko wymagane minimum. Kompletny projekt kosztowałby ok. 50 tys. zł, my wykonalibyśmy go za połowę tej kwoty, bo jeśli wniosek przeszedłby, to część wodno – kanalizacyjną i elektryczną projektu, można później uzupełnić. Uważam, że trzeba zaryzykować i złożyć wnioski o dotacje na wszystkie inwestycje - świetlice, drogę i synagogę. Kto nie ryzykuje, ten nie ma. Mam nadzieję, że los okaże się dla nas szczęśliwy i dostaniemy na coś pieniądze, oby na wszystko.

10 radnych było za niewyodrębnianiem funduszu sołeckiego, 4 za tym, by ten fundusz był, 1 osoba wstrzymała się od głosu.

Przebudowa skrzyżowania w Milejczycach

Podlaski zarząd dróg wojewódzkich w Białymstoku podpisał umowę na wykonanie dokumentacji projektowej dotyczącej przebudowy skrzyżowania w centrum Milejczyc oraz odwodnienia ulicy 3 Maja w tej miejscowości. To m.in. wynik porozumienia z milejczyckim samorządem, który zabezpieczył na ten cel w swoim budżecie 95 tysięcy zł. Po przetargu wyszło, że koszty przygotowania takiej dokumentacji będą nieco niższe od zakładanych, stąd wkład własny wyniósł ok. 89 tys. zł.

- Na obecnym skrzyżowaniu ma powstać rondo. To decyzja władz zarządu dróg wojewódzkich, słuszna również z naszego punktu widzenia. Czekaliśmy również na odwodnienie tego terenu, głównie ulicy 3 Maja, na której po intensywnych opadach deszczu zbiera się mnóstwo wody. Zarząd województwa zażyczył sobie, że jeśli dołożymy do wykonania tej dokumentacji, to inwestycję przeprowadzi na własny koszt. To rozsądniejsze rozwiązanie niż dokładanie do samej przebudowy, co wygenerowałyby wyższe koszty. Jednak warunkiem planowanej inwestycji jest pozyskanie przez inwestora dofinansowania. Miejmy nadzieję, że pieniądze na tę przebudowę znajdą się - poinformował Jerzy Iwanowiec, wójt gminy Milejczyce.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot CK

/projekt świetlicy, skrzyżowanie w centrum Milejczyc/

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

ślubna
scena

reklama

patronat

patronat

reklama

Do góry strony