Aktualności - Milejczyce
11 listopada 2016 20:43

Macewy znalezione w Milejczycach

4 listopada panowie Jerzy Gładzki i Krzysztof Czwarno, mieszkańcy Milejczyc, podczas prac remontowych na działce pana Gładzkiego, wykopali dwie macewy. Obie nie są kompletne. Jedna, jaśniejsza, jest złamana w miejscu, gdzie zaczyna się tzw. gwiazda Dawida. Druga, ciemniejsza, oprócz hebrajskich napisów, zawiera rok - 1927.

- Remontujemy stodołę, w części przedwojenną, w części rozbudowaną prawdopodobnie tuż po wojnie. Chciałem zrobić coś z fragmentem podwaliny, bo zaczynała gnić, w związku z tym trzeba było ją odkopać. Przed stodołą mam wylewkę betonową. Jak skuliśmy fragment tej wylewki i zaczęliśmy kopać, to od razu natrafiliśmy na coś twardego. Wydawało się, że to zwykły kamień. Leżał płytko, zaledwie kilka centymetrów pod powierzchnią ziemi. W efekcie natrafiliśmy na dwie płyty nagrobkowe, macewy. Leżały literami do dołu – mówi Jerzy Gładzki.

- Oczyściliśmy je. Powiadomiliśmy panią Monikę Bałut, kierowniczkę ośrodka kultury w Milejczycach, bo ona zna procedurę, którą trzeba teraz podjąć. Za kilka dni macewy prawdopodobnie zabiorą pracownicy urzędu gminy. Jesteśmy przekonania, że płyty te zostaną na cmentarzu żydowskim w Milejczycach – dodaje Liliana Gładzka.

Nasi rozmówcy dodają, że żydowskich płyt nagrobnych, zakopanych w ziemi, jest w Milejczycach dużo.

- Nie wiadomo tylko, gdzie są i jak głęboko leżą pod ziemią. Jak mówi historia, podczas okupacji, Niemcy wyłożyli macewami pobliski chodnik. Często płyty te, jak i kamienie, bo mamy w Milejczycach macewy ze zwykłych, polnych kamieni, wykorzystywane były jak materiał budowlany, najczęściej jako elementy fundamentów – wyjaśnia pani Liliana.

Przykładu nie trzeba szukać daleko. Przy pobliskiej ulicy Szkolnej w Milejczycach już z drogi widać macewę z kamienia polnego, znajdującą się w fundamencie starego, niemieckiego magazynu, a raczej jego pozostałości, obecnie stanowiącego prywatną własność.

- Jakby dobrze poszperać, usunąć ziele wokół tego rozebranego magazynu, trochę pokopać, to pewnie natrafilibyśmy na kolejne macewy w fundamencie – dodaje pan Jerzy.

Monika Bałut, kierownik GOK-u: O znalezisku poinformujemy Fundację Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, która działa przede wszystkim w celu ochrony materialnych reliktów kulturowego dziedzictwa Żydów w Polsce. Chcielibyśmy, żeby napisy z tych macew zostały odczytane, bo to bardzo ważne dla naszej społeczności. Znaleziska na pewno pozostaną w Milejczycach, w tzw. lapidarium, na cmentarzu żydowskim, przy ulicy Magazynowej.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

reklama

Do góry strony