reklama

Na sygnale
26 września 2016 22:22

Koterka - Pożar tira ze słomą

26 września (poniedziałek), przed godz. 15.00, w Koterce (gm. Mielnik), kierowca prowadzący ciężarowe volvo z przyczepą, wioząc słomę sprasowaną w duże paczki, jadąc od strony Tokar w kierunku Siemiatycz, zauważył w lusterku dym. Zatrzymał się. Paliła się słoma na samochodzie.

Odczepił czym prędzej przyczepę, odpiął pasy zabezpieczające słomę, po czym jadąc zaczął gwałtownie skręcać, by zrzucić jak najwięcej paczek słomy. Spadło kilka, reszta się paliła. Użył gaśnicy proszkowej. Jednak ogień był za duży, by go stłumić. Z pomocą przybiegli mieszkańcy Koterki, ktoś zaczął nosić wodę wiadrami, ale niewiele dało się zrobić. Zadzwoniono po straż pożarną. Jako pierwszy na miejsc dotarł wóz strażacki OSP Moszczona Królewska. Ratownicy zaczęli najpierw gasić słomę na samochodzie. W ostatniej chwili. Jeszcze minuta, góra dwie i ogień zacząłby zajmować kabinę. Zaraz dotarła siemiatycka Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza, następnie OSP Mielnik. Część strażaków gasiła i zwalała słomę z samochodu, pozostali gasili porozrzucaną słomę na drodze, następnie rozrzucali ją widłami, po czym znowu dokładnie zlewali wodą. Na miejsce dotarła też jednostka z Tokar. Dym widać było z Adamowa i Białorusi. Volvo zostało uratowane. Kierowca był w stanie dojechać do domu.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony