reklama

Notatnik historyczny
05 grudnia 2015 19:45

Historia najnowsza - JW 3748 Nurzec Stacja

Historia jednostki wojskowej w Nurcu Stacji sięga 1954 roku, rozpoczęła wówczas działalność Grupa Organizacyjno – Przygotowawcza 22 Centralnej Składnicy Amunicji. Grupa ta działała niecały rok, zaś efektem jej prac było opracowanie kształtu i wybudowanie od podstaw całej infrastruktury jednostki wojskowej.

Wybudowano wówczas baraki dla obsługujących składnicę żołnierzy, towarzyszącą im infrastrukturę socjalno – bytową oraz szkoleniową. Warto wspomnieć, iż żywotność tych obiektów obliczona była na pięć lat, lecz tymczasowe w założeniu obiekty przetrwały w większości do dzisiaj.

Wybudowano również wartownie, z których jedna mieściła dodatkowo areszt, oraz 60 magazynów połączonych siecią kolejową. Znalazły się tu również obiekty wybudowane na potrzeby niszczenia przeterminowanej lub wadliwej amunicji (w tym szczególnie niebezpiecznej przeciwpancerno – zapalającej) oraz duży budynek położony opodal wartowni – konserwownia. W obiekcie tym uzbrajano i przygotowywano amunicje bezpośrednio przed wydaniem jej na potrzeby konkretnych jednostek.

Funkcjonowało tu również dość rozbudowane gospodarstwo rolno – hodowlane, zapewniające wojsku częściową samowystarczalność pod względem wyżywienia. Znalazła się tu też mała stajnia. Przegląd ponad stu obiektów, które znajdowały się na terenie tej mało znanej jednostki, zamykały zachowane do dzisiaj, budynki sztabu, administracji oraz wybudowanej nieco później ciepłowni. Na potrzeby funkcjonowania jednostki wybudowano również osiedle bloków pięciokondygnacyjnych, przy których znalazły się garaże, ogródki działkowe oraz klub żołnierski z kinem i pralnią. Znalazł się tu również stadion, na którym odbywały się mecze klubu sportowego jednostki – WKS Husar.

Nawet ta część jednostki, mająca bardziej cywilny charakter, ogrodzona była koszarowym ogrodzeniem z drutu kolczastego, zaś w czasie stanu wojennego oraz jakiś czas po jego zniesieniu, obszar ten pilnowany był przez wartowników, a wejście na teren wymagało przepustki.

Do 1957 roku jednostka nosiła nazwę 22 Centralnej Składnicy Amunicji, później przemianowano ją na 22 Centralną Składnicę Uzbrojenia i Amunicji. Składnica leżała na terenie Warszawskiego Okręgu Wojskowego i podlegała bezpośrednio pod Departament Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej, podobnie jak położone na terenie całego kraju, pozostałe trzy centralne składnice i baza amunicji. Przez cały okres swojego istnienia jednostka nosiła numer JW 3748.

Zasadniczą obsadę składnicy stanowiły dwie kompanie ochrony, komenda ochrony oraz sztab i pluton funkcyjny. Pracę znajdowała tu też pewna liczba pracowników cywilnych. Składowano tu przede wszystkim amunicję konwencjonalną wszelkich typów (oprócz bomb i rakiet), na użytek wojsk lądowych. Przechowywanie tak niebezpiecznych materiałów wymuszało szczególny reżim ostrożności oraz zabezpieczenia przed kradzieżą czy np. pożarem. Konieczne było utrzymanie na terenie jednostki niezależnej straży pożarnej, przy której wybudowano stację paliw.

Jednostka posiadała oświetloną obwodnicę ułatwiającą patrolowanie zamkniętego obszaru, na którym znajdowały się magazyny. Na potrzeby takich patroli utworzono na terenie jednostki psiarnię, zaś około 1994 roku, w miarę postępu technicznego zainstalowano tu system bariery mikrofalowej, ułatwiający rejestrowanie ruchu w pasie okalającym magazyny. Gdy aktywność taka została odnotowana, na dany odcinek wysyłano patrol celem sprawdzenia, czy np. doszło do próby przekroczenia chronionej strefy, czy też była to sprawka dzikiej zwierzyny, gęsto zamieszkującej okoliczne lasy.

Do podstawowych zadań jednostki należało przyjmowanie z zakładów produkcyjnych, magazynowanie i konserwowanie amunicji oraz wydawanie jej w miarę potrzeb innym jednostkom. W maju 1985 roku odbyło się tu ćwiczenie zaopatrywania jednostek w warunkach bojowych. Władze wojskowe oceniały głównie czas wykonania ćwiczenia i jego sprawność. Co ciekawe, na potrzeby ćwiczenia wykorzystano również okoliczną ludność cywilną w ramach obowiązkowych świadczeń.

Ze względu na wartowniczy charakter pełnionej służby, żołnierze jednostki nie brali udziału w żadnych większych ćwiczeniach Wojska Polskiego. Do 1989 roku dowódcą jednostki był płk Kazimierz Bara, po nim zaś stanowisko objął dotychczasowy szef sztabu jednostki oraz kierownik wydziału administracji ogólnej, ppłk Marian Słupski, który pełnił swoją funkcję do końca jej istnienia.

W latach dziewięćdziesiątych stale ścierały się koncepcje kształtu Wojska Polskiego, zmiany nie ominęły także nurzeckiego garnizonu. Wiosną 1998 roku stało się jasne, iż jednostka będzie wygaszana. Decyzję motywowano bliskim położeniem jednostki wobec granicy państwa. Nowe ustalenia przewidywały bowiem, iż podobne obiekty mogą funkcjonować w odległości nie bliższej niż 100 km od granicy. W 1998 roku, gdy rozformowano Warszawski Okręg Wojskowy, pod koniec swojego istnienia, nurzecka jednostka należała do Pomorskiego Okręgu Wojskowego. W ostatnim roku funkcjonowania wywożono z jednostki duże ilości magazynowanej amunicji oraz wszelki użyteczny sprzęt wojskowy. Ostateczne rozwiązanie jednostki miało miejsce 31 marca 1999 roku. Kontrolę nad infrastrukturą przejęła wówczas 2 Centralna Składnica Materiałów Wybuchowych w Hajnówce.

Aby zapobiec dewastacji oraz rozgrabieniu obiektów jednostki po jej opuszczeniu przez Wojsko Polskie, obiekty pilnowane były przez firmę ochroniarską. Z czasem jednak, głównie na skutek długoletniego nieużytkowania obiekty popadały w coraz większą ruinę. Część magazynowa jednostki została ostatecznie rozebrana w latach 2010–2011.

W swojej 45-letniej historii funkcjonowania jednostka wywarła poważny wpływ na funkcjonowanie miejscowości Nurzec Stacja, przez którą przewinęło się wielu żołnierzy zawodowych oraz odbywających tu zasadniczą służbę wojskową. Obecność wojska wpływała też dodatnio na życie kulturalne. W jednostce odbywały się imprezy, potańcówki i występy estradowe na muszli koncertowej przy klubie żołnierskim. Wojsko wspierało też aktywnie funkcjonowanie drużyny ZHP, użyczając sprzętu i wspomagając organizowanie biwaków dla młodzieży szkolnej.

Grzegorz Kurpeta, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot ze zbiorów autora

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

ślubna
scena

reklama

patronat

patronat

reklama

Do góry strony