reklama

Aktualności - Nurzec-Stacja
21 czerwca 2017 22:50

Nie ma zgody we wspólnocie

Jedna z właścicielek mieszkania w blokach należących do Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości w Nurcu Stacji, Danuta Jaśkowiak, ma wiele zastrzeżeń do działań zarządu. Jak twierdzi, podobne zdanie mają inni lokatorzy. Chodzi m.in. o brak konsultacji zarządu z mieszkańcami w sprawach podejmowania różnych działań. Według niej wiele uchwał jest podejmowanych bez większości głosów podczas zebrań.

- Dzieją się tutaj dziwne rzeczy od chwili wyborów przewodniczącego Olesińskiego. Chodzi mi o przetarg na wybór palacza. Wygrał pan Ogrodniczuk, który nie miał odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego i chciał 200 złotych więcej od innego kandydata, który miął dobre dokumenty, i który chciał 200 złotych taniej. I od tego czasu bardzo podskoczył czynsz. 30 marca czy kwietnia było zebranie, na którym nie było quorum. Dużo było ludzi znikąd. I tam głosowano podwyżkę dla palacza, który później zażądał jeszcze więcej i w sumie podwyżka wyszła 700 czy 800 zł więcej. Czy nas stać na takie wydatkowanie pieniędzy? A jaką jest rzeczywistość? Nie ma nowych ławek przed budynkami, piwnice są w strasznym stanie. W suszarni, która jest nawet nie otynkowana, nie da się nic wysuszyć. Tam po prostu śmierdzi. Boli mnie to, że coś się podejmuje bez quorum. Że ktoś głosuje, kto przyszedł na zebranie tylko dla zabawy. Z tego co wiem, prezes i inni chodzili później pod mieszkaniach tych co nie byli na zebraniu i zbierali głosy. Czy tak mają się odbywać głosowania? Ja np. nie wiem, jak jesteśmy rozliczani, bo w niektórych blokach płaci się mniej, ja płacę 680 zł i chciałabym wiedzieć dokładnie za co. Mam szacunek do pieniędzy, nie uchylam się od opłat, ale musi być konkretna wiedza na temat wszelkich danych dotyczących rozliczania. Napisałam podanie o powołanie komisji rewizyjnej i nie ma jej. Dlaczego? Wiem, że Wspólnota wzięła duży kredyt, a kto będzie go spłacał? Przecież niektórzy mieszkańcy nie płacą czynszu. Kto za nich płaci?

Zarząd z prezesem Zbigniewem Olesińskim zgadza się z wieloma częściami wypowiedzi pani Danuty. Na przykład odnośnie kredytu.

- Mamy ponad 200 tysięcy złotych długu. Nie jest prawdą, że płacący płacą za tych, którzy tego nie robią. Każdy płaci za siebie. Dlatego ten dług, bo gdyby inni go pokrywali, nie byłoby takiego deficytu. A jeśli chodzi o podejmowanie uchwał, to oczywiście chodziliśmy indywidualnie do tych mieszkańców, którzy nie byli na zebraniu. Chcieliśmy aby uchwały były ważne. Przecież ktoś nie mógł być obecny, bo np. był chory. Podwyżka była uchwalona na zebraniu bez quorum. Zgadza się. Mamy protokół z tego spotkania, gdzie widać, że uczestniczyło 47 procent właścicieli. I na prośbę firmy JAŚ przegłosowano podwyżkę wynagrodzenia dla pana Ogrodniczuka za obsługę urządzeń kotłowni do 2 tysięcy złotych. Z tym, żeby ta i inne uchwały były ważne, to trzeba było zbierać głosy metodą indywidualnego chodzenia do tych właścicieli, którzy nie byli na zebraniu. I w dodatkowym głosowaniu zebrało się prawie 15 procent głosów. Czyli razem było to dokładnie 59,4 procent. Mówi pan o ładnych elewacjach bloków, a zrobione to zostało za wzięty kredyt z banku. Wynosi on teraz z odsetkami ponad milion złotych. Fundusz remontowy wynosi 2,50 zł za metr kwadratowy. I przyjdzie czas na remonty piwnic, gdy tylko będą środki finansowe. Poza tym każdy nie może mieć swojej piwnicy, gdyż tylko są cztery takie pomieszczenia na cały budynek. Dużo ludzi bezprawnie pozajmowało suszarnie, twierdząc, że im się to należy. Mamy się z nimi bić? – powiedział prezes zarządu.

Na pytanie o brak placów zabaw dla dzieci, odpowiedź brzmiała, że jest kilka urządzeń przy jednym z bloków. Poza tym, nie ma zbyt dużej ilości maluchów, aby zdecydować się na nowe instalacje zabawowe. Jeśli chodzi o ławki zarząd zgodził się, że są stare. W miarę pozyskania środków zostaną one wymienione.

- Żyję tutaj kilkadziesiąt lat, bloki były kiedyś odrapane, Ale był spokój, nikt z nikim się nie kłócił. Było wesoło i spokojnie – dodał jeden z członków zarządu.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot JP

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

patronat

patronat

patronat

reklama

Do góry strony