Aktualności - Perlejewo
08 marca 2017 18:30

Daleka droga do szkoły w Perlejewie

Do zabudowań Urszuli Krukowskiej z Kolonii Pełch gm. Perlejewo nie ma dojazdu. Chyba, że zaryzykuje się uszkodzenie pojazdu lub utknięcie na błotnistej drodze. Pozostanie czekanie na ściągnięcie większym pojazdem. Traktorem.

- Ta droga w 2015 czy w 2016 uzyskała status drogi gminnej. Moje dzieci ostatnio 2 dni nie były w szkole, bo nie było możliwości dojazdu. Mieli przyjechać i dowieźć, wójt powiedział, że nie ma problemu. Dojechali tylko do części, potem zawrócili. Dzieci powinny być wożone przez nas, bo mamy umowę na dziecko niepełnosprawne, do Poniat. Ale jak mamy tam wozić, gdy nie ma tam przejazdu samochodem, bo jest droga zalana. A gdy wiozłam dzieci tą drogą do Pełchu, przy której jesteśmy, czyli 3 km dalej, to nikt mi za to nie zapłaci. Bo ja mam umowę na tamtą drogę. A wójt mówi, że trudno, że są takie warunki. Co chwila coś trzeba wymieniać w samochodzie, amortyzatory, wahacze. Sąsiedzi swoją córkę wożą do Ciechanowca. Ale oni mają drogę prywatną. Już od trzech lat nowy sołtys zapowiada, że wójt będzie nową drogę robił. Kończy się to na słowach. Czarno to widzę. Raz sołtys powiedział, że czwórką z brzega w brzeg się przejedzie. Dwójka ledwo. Niech on teraz spróbuje jeździć. Na sugestię abym jeździła polami, to się nie godzę. Nie chcę misy olejowej zostawić na polu. Ja na gminnych drogach zostawiłam misę, wyrwałam przewody paliwowe. Muszę dbać o swoje dzieci, z których jedno jest z orzeczeniem o niepełnosprawności. I jak z nimi jeździć, gdy pole zaorane lepiej wygląda jak nasza droga. W ostatni piątek przyjechała wyciągać mnie z błota straż z Perlejewa. To jeszcze musiałam się nasłuchać, jak to mi wielką łaskę zrobili. A musiałam dzieci do szkoły dowieźć i zapłacić OC za samochód. Tak jest od 11 lat, odkąd tu mieszkam. Kiedyś musiałam codziennie wozić dziecko na rehabilitację do Białej Podlaskiej. I nikt nie pomagał. Gmina wówczas nawet nie odśnieżała. Pyta pan co trzeba zrobić. Trzeba nawozić porządnego żwiru. Porządnego. Usłyszeliśmy też, że mamy ciągniki, więc możemy nimi wozić dzieci. A przepisy na to pozwalają, aby dwoje dzieci wieźć w jednej kabinie?

Wójt Krzysztof Radziszewski obiecuje naprawę drogi:

- Projekt jest zgłoszony. Czekamy na pieniądze od marszałka na rekultywację. W tym roku musimy to zrobić i rozliczyć. Fakt jest taki, że jest to zgłoszone. I czekamy na kasę. Za miesiąc powinniśmy znać odpowiedź od marszałka.

Sołtys Kolonii Pełch, Henryk Gromadko:

- Interweniuję cały czas w tej sprawie. W tym roku będzie robiona droga od sołtysa w kierunku wsi Pełch. W tym kierunku, bo w innym nie da się nic zrobić. Tylko jedna pani ma problem z dojechaniem.

Nie dojechałem do sołtysa, nie chciałem uszkodzić samochodu. Pan Gromadko powiedział, że do niego jest dojazd prywatną drogą.

- Walczę jako sołtys o sprawy ludzi. Ale nie da się ot tak, na prztyk wszystko zrobić. Przypomniałem, że jest projekt zrobiony i będzie w tym roku lepsza droga w kierunku Pełchu.

Z Kolonii Pełch do szkoły w Perlejewie droga jest bardzo daleka. Do tematu jeszcze wrócimy.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP

Do góry strony