reklama

Aktualności - Sarnaki
15 kwietnia 2016 12:29

Problem ze śmieciami

Popiół w odpadach zmieszanych to problem istniejący w wielu gminach. Publicznie rozmawiano o nim w Sarnakach. 30 marca, podczas ostatniej sesji rady gminy, sprawa niewłaściwej segregacji odpadów była jednym z głównych wątków.

Wyższe stawki?

Małgorzata Korbut, przewodnicząca rady gminy: - Na ostatnim swoim dyżurze miałam telefon od przedstawiciela przedsiębiorstwa, które zajmuje się odbiorem odpadów z naszej gminy. Okazuje się, że firma ma problemy z naszymi śmieciami niesegregowanymi, ponieważ nasi mieszkańcy wrzucają tam popiół i odpady biodegradowalne. Za ostatni transport odpadów zmieszanych firma ta będzie musiała zapłacić wysoką karę. Dlaczego? Bo albo uszkodzone, albo zanieczyszczone zostały maszyny, albo było blisko tego, w punkcie odbioru tych śmieci. Taka sytuacja może spowodować, że odbiór odpadów zdrożeje. Dlatego, że śmieci z tego powodu stają się zdecydowanie cięższe, wzrasta ich tonaż. Koszty poniesione na zapłacenie kary będą musiały się zwrócić. Przecież to jest firma nastawiona na zysk. Prośba więc i apel do radnych, a w szczególności do sołtysów, by rozmawiać z mieszkańcami i uczulać ich na to, by tak nie postępowali. Odbiorca nie będzie zabierał worków, które wagowo będą odbiegały od norm, poza tym pracownicy odbierający śmieci będą rozrywać worki, oczywiście te podejrzane i sprawdzać, czy nie ma tam przykładowo popiołu. Tak więc już jest to problem, zarówno dla nas jako mieszkańców, jak i dla odbiorcy. Czy organizować raz jeszcze spotkania w poszczególnych sołectwach i raz jeszcze omawiać te sprawy? Czy przekażecie państwo nasz apel?

Wójt Andrzej Lipka: - Można spodziewać się, że w związku z takimi sytuacjami następne oferty przetargowe będą wyższe. Ale to nie koniec skutków finansowych, które mogą spaść na gminę i mieszkańców. Mamy już podsumowany ubiegły rok odnośnie gospodarki odpadami i wychodzi, że w naszej gminie śmieci zmieszanych jest za dużo w stosunku do śmieci segregowanych. Nie ma 50 procent odzysku. To nie całe 40 procent. W związku z tym jest obawa, że marszałek województwa nałoży na nas karę. Ci mieszkańcy, którzy zadeklarowali segregację, do czarnych worków na odpady zmieszane nie powinni wrzucać nic, co można wysegregować. Tym bardziej popiołu. Często w deklaracjach pojawiały się zapisy, że gospodarstwa będą wyposażone w kompostowniki. Jeżeli padła taka deklaracja, to odpady zielone nie mogą znaleźć się w takim worku. Jeśli takie przypadki nadal będą zdarzały się, to będziemy musieli zmienić mieszkańcom opłaty z odbioru śmieci segregowanych na niesegregowane, czyli podnieść je. Na każdym worku znajduje się opis, co można do niego wrzucać. Były zebrania we wsiach, omawialiśmy te sprawy. Apeluję więc o rozsądek i poważne podejście do segregacji.

Problem tylko Sarnak?

Anna Religioni, sołtys Klimczyc: - Obecna firma nie dała nam worków na popiół. Nie chcę nikogo o nic posądzać, ale wydaje mi się, że problem popiołu dotyczy tylko Sarnak. Na wsi ludzie wiedzą, co zrobić z popiołem. Na wsiach raczej nie ma z tym problemu, bo popiół to dobry nawóz. Tak więc, jeśli firma rozda worki na popiół, to problem zniknie.

Worki są

Przetarg na odbiór odpadów z gminy Sarnaki wygrało MPO Białystok. Realizuje to oddział w Siemiatyczach. Janusz Podgórzak, kierownik siemiatyckiego oddziału, podkreśla, że sprawa popiołu w odpadach zmieszanych to nagminny problem.

- Nie każdy oddaje popiół i odpady biodegradowalne, lecz zagospodarowuje je we własny sposób. Jeśli ktoś chce oddawać takie odpady, musi to zrobić w oddzielnych workach. Można je dostać w naszej siedzibie, zostawiamy każdemu przy odbiorze śmieci, jeśli wyrazi taką chęć, mnóstwo takich worków zostawiliśmy w urzędzie gminy w Sarnakach. Każdy mieszkaniec może więc poprosić o takie w worki co najmniej w dwóch źródłach. Podobnie wygląda sprawa z odpadami biodegradowalnymi. Niestety, jeśli sytuacja z popiołem powtórzy się, to śmieci nie odbierzemy. Jeśli zakład zagospodarowania odpadów stwierdzi popiół w workach, nalicza nam wyższe opłaty - mówi Podgórzak.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony