reklama

Aktualności - Sarnaki
21 czerwca 2016 20:50

Odsłonięcie pomnika „Zenona”

Postać wcale niewybitna, ale z drugiej strony szczególna. Często nazywano go inaczej niż z pseudonimu. Nie „Zenon”, lecz „Tata”. Jaki więc musiał być wyjątkowy, by tak go nazywać? A miał wtedy zaledwie 27 lat.

Mimo młodego wieku, był dla rówieśników jak ojciec, jednocześnie surowy, trzymający w ryzach tych młodych ludzi, którym dać broń do ręki wcale nie było takie proste… - tak mówił Stefan Szajkowski z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łosickiej, 12 czerwca, o majorze Stefanie Wyrzykowskim, pseudonim „Zenon”, dowódcy oddziału partyzanckiego 34 pułku 9 Podlaskiej Dywizji Piechoty AK, podczas odsłaniania pomnika upamiętniającego właśnie tego partyzanta w Terlikowie (gm. Sarnaki), jako jego rodzinnej wsi.

- Nie zatracił wiary w Polskę również po wojnie, w więzieniach. Pamiętam, jak przyjeżdżał do naszego domu rodzinnego. Po jego wizycie zawsze u nas były rewizje. Ta osoba, to nasze dziedzictwo – kontynuował Stefan Szajkowski.

Obelisk, wraz z tablicą, stanął koło świetlicy, w środku wsi. W uroczystości licznie uczestniczyli mieszkańcy Terlikowa i okolicy, przedstawiciele samorządów, duchowni, Konna Straż Ochrony Przyrody i Tradycji, poczty sztandarowe szkół i OSP z gminy Sarnaki, oraz dwaj ostatni partyzanci z oddziału „Zenona” – Tadeusz Sobieszczak („Dudek”) i Ryszard Zaremba („Sawa”).

- Chciałem podziękować dowódcy Zenonowi, że wychował tych partyzantów na porządnych ludzi. Nie będą mówił o historii oddziału, którą chyba wszyscy znają. Ale nie znają faktu pochowania Zenona na warszawskich Powązkach. Otóż, by go pochować, po kryjomu, ja z ojcem, zawieźliśmy trumnę i udało nam się go pochować. Cześć jego pamięci – mówił Krzysztof Sobieszczak, syn majora Tadeusza Sobieszczaka.

Waldemar Kosieradzki, strażnik pamięci o „Zenonie”: - Moja pasja o oddziale „Zenona” i nim samym zaczęła się ze 30 lat temu, po przeczytaniu książki „Zapis ocalenia”, mówiącej właśnie o tej grupie partyzantów. „Zenon” to bohater nie regionalny, lecz ogólnopolski. Nie przegrał żadnej bitwy. Często jeżdżę konno po tym terenie. Zawsze, kiedy dojeżdżam do Terlikowa, przypominają mi się czyny bojowe oddziału „Zenona”. Teraz będę mógł zatrzymać się i pochylić czoło nad tym kamieniem i tablicą.

Romuald Domański: - Chciałbym zwrócić uwagę na wyjazd zagraniczny „Zenona”, po wojnie. To nie był wyjazd z obawy przed służbami bezpieczeństwa. Wyjechał na polecenie władz konspiracyjnych „Wolność i niezawisłość”, by organizować współpracę z rządem londyńskim. To było niezwykle odpowiedzialne zadanie. Mógł zostać w Szwecji, wyjechać do Stanów, ale wrócił do Polski, mając absolutną pewność, że będzie obserwowany, przesłuchiwany itd. I tak było. Więcej – zaczął organizować sobie współpracowników przeciw ówczesnej władzy, ale tak dużo było aresztowań, że ten cel upadł. Zacytuję zdanie zaczerpnięte z dokumentów służb bezpieczeństwa, dotyczące jego osoby: „zdecydowany walczyć do końca”. Myślę, że nie trzeba rozwijać tego wątku.

Zenon Wyrzykowski, syn „Zenona”: - Nie wiem, jak mogę podziękować wszystkim za przybycie, zaś organizatorom za doprowadzenie tego dzieła do końca. To dla mnie i dla mojej rodziny, ten pomnik, to ogromne wyróżnienie i duma. Cieszę się, że pamięć o moim ojcu nie ginie.

Inicjatorem budowy tego pomnika jest Rafał Dydycz, nauczyciel historii w ZS w Sarnakach.

Stefan Wyrzykowski zmarł w 1985 r. w Siedlcach. Spośród wielu jego akcji najbardziej znane są: zdobycie i przekazanie aliantom niewybuchu rakiety V2, uratowanie lotników amerykańskich z zestrzelonego samolotu, zwycięska walka we wsi Jeziory (gm. Łosice), wyzwolenie z wojskami Armii Czerwonej Białej Podlaskiej.

Inne miejsce, z terenu południowego Podlasia, związane z Stefanem Wyrzykowskim, upamiętnione przez okoliczną ludność pomnikami lub tablicami: las w Mierzwicach (miejsce starcia partyzantów „Zenona” z oddziałami niemieckimi, 26 maja 1944 r., w trakcie osłaniania operacji przejęcia V2), pomnik w Nowych Hołowczycach (upamiętniający poległego w starciu z Niemcami Czesława Łukaszczuka, pseudonim „Bomba”, z oddziału „Zenona”), obelisk w Litewnikach Nowych (upamiętniający poległego Edwarda Jarmułowicza, pseudonim „Słuchawka”), tablica na kościele w Serpelicach (upamiętniająca punkt kontaktowy oddziału, którym była pobliska plebania, w latach 80. i 90. miejsce spotkań byłych partyzantów w każdą ostatnią niedzielę lipca, odsłonięta przez Stefana Wyrzykowskiego).

Organizacja uroczystości: mieszkańcy Terlikowa, wójt gminy Sarnaki, Towarzystwo Miłośników Ziemi Sarnackiej, Zespół Szkół w Sarnakach.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

ślubna
scena

reklama

patronat

patronat

reklama

Do góry strony